W ostatnich tygodniach mieszkańcy Siedlec doświadczają serii dramatycznych wydarzeń, które wstrząsają całą społecznością. Zaledwie kilkanaście dni temu kraj obiegła wiadomość o tragicznej śmierci 3-letniej Emilki, a teraz kolejny dramat dotyka rodzinę z tego miasta, choć do zdarzenia doszło setki kilometrów dalej, na Podhalu.
Szokujące odkrycie
W środowy poranek, 21 sierpnia, w jednym z pensjonatów w Białym Dunajcu odkryto ciało 14-letniego Dawida. Chłopiec, którego życie zostało brutalnie przerwane, spędzał wakacje z ojcem i braćmi. Rodzina, pochodząca z Siedlec, regularnie wyjeżdżała w tamtejsze strony, jednak tym razem, zamiast odpoczynku, wakacje zamieniły się w dramat.
To, co wydarzyło się w tym cichym, turystycznym miasteczku, przeraża swoim okrucieństwem. Ciało Dawida odkryła obsługa pensjonatu, która natychmiast wezwała służby ratunkowe. Niestety, na ratunek było już za późno. Wstępne oględziny wskazywały, że doszło do brutalnego zabójstwa. Późniejsza sekcja zwłok potwierdziła najgorsze obawy - przyczyną śmierci była rana cięta szyi, co tylko utwierdziło śledczych w przekonaniu, że to ojciec odebrał życie własnemu synowi.
45-letni Piotr W. został zatrzymany tego samego dnia. Okoliczności jego aresztowania wciąż nasuwały wiele pytań. Według nieoficjalnych informacji, mężczyzna nie stawiał oporu, jednak jego stan psychiczny budził wiele zastrzeżeń. Podejrzany był trzeźwy, ale miał zachowywać się irracjonalnie, a na zadawane mu pytania odpowiadał nieuzasadnionym śmiechem, krzykiem bądź milczeniem.
Pozostałą dwójką dzieci (4 i 7 lat) zaopiekowała się opieka społeczna, chłopcom zapewniono pomoc psychologa.
W piątek (23 sierpnia) sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Usłyszał zarzut zabójstwa, który został oparty na wynikach sekcji zwłok oraz materiałach zebranych przez prokuraturę. Piotr W. przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zatrzymany, ze względu na stan zdrowia, będzie przebywał w szpitalu więziennym. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Pasmo nieszczęść
Rodzina Dawida nie była w ostatnich miesiącach wolna od tragedii. W lutym tego roku zmarła matka chłopca, co tylko pogłębiło traumę dzieci. Po jej śmierci, sąd postanowił, że opiekę nad nastolatkiem i jego młodszymi braćmi przejmie babcia (ze strony macierzystej).I w tym momencie sprawa robi się coraz bardziej skomplikowana. Według relacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Siedlcach, który sprawował nadzór nad rodziną, 45-latek, po śmierci swojej żony, starał się o przyznanie mu pełnej opieki nad dziećmi. Przychylna temu była sama babcia dzieci, która miała zrzec się opieki nad wnukami dzień przed tragedią (!).
- Babcia mieszkała razem z wnukami u ojca dzieci. Chciała wręcz zrzec się opieki nad chłopcami na jego rzecz, bo według niej mężczyzna bardzo dobrze funkcjonował, spełniał wszystkie wymogi troskliwego ojca, chodził z dziećmi do lekarza, interesował się szkołą - zdradza w rozmowie z nami dyrektor siedleckiego MOPR-u Adam Kowalczuk.
Nie działo się najlepiej
Jak się okazuje, w rodzinie już wcześniej dochodziło do niepokojących sygnałów. Była nawet objęta procedurą Niebieskiej Karty. Dwa lata wcześniej, MOPR interweniował w tej rodzinie ze względu na podejrzenie przemocy. Siedlecka prokuratura umorzyła jednak postępowanie w tej sprawie.Według nieoficjalnych doniesień, oskarżony o zabójstwo syna po śmierci żony zmagał się z depresją. Czy to właśnie choroba psychiczna popchnęła go do tak okrutnego czynu?
Z relacji osób, z którymi udało nam się porozmawiać, wynika, że ojciec chłopca uchodził za człowieka, który aktywnie uczestniczył w życiu społecznym. Spełniał się w swojej motoryzacyjnej pasji i nie wykazywał psychopatycznych zachowań.
- Piotr był przedsiębiorcą, nawet kilka razy mijaliśmy się na biznesowych ścieżkach. Gdy usłyszałem w mediach o tym, co się stało, byłem w ciężkim szoku. Nigdy bym się nie spodziewał po nim czegoś takiego. Na co dzień przecież zachowywał się normalnie. Kochał motocykle, jeździł na różne zloty - wspomina znajomy mężczyzny.
Czy zatem 45-latek tak dobrze się maskował?
14-letni Dawid uczęszczczał do jednej z siedleckich szkół podstawowych. Osoba, która znała nastolatka ze środowiska szkolnego, opowiedziała nam, że chłopak na co dzień był bardzo spokojny i unikał kontaktu ze swoimi rówieśnikami.
- Dawid był bardzo cichym nastolatkiem, powiedziałabym nawet, że dość mocno wycofanym. Być może chodziło o jakieś problemy w domu. Na pewno choroba i śmierć mamy odcisnęły też w późniejszym czasie swoje piętno. Jesteśmy wstrząśnięci tą tragedią - mówi pani Natalia (imię zostało zmienione).
Wiele znaków zapytania
Życia chłopca już nikt nie przywróci, a śledczy starają się teraz odtworzyć pełny obraz tego, co doprowadziło do tej tragedii. Czy była to nagła eksplozja emocji? Czy może właśnie wynik dłużej trwających problemów psychicznych? Czy "za zamkniętymi drzwiami" mogło dochodzić w tej rodzinie do nieprawidłowości już od dawna? Na wiele z tych odpowiedzi będziemy musieli jeszcze poczekać.
Fot..: PAP/Grzegorz Momot
Boże biedne dzieci12:33, 28.08.2024
Chłopak był spokojny, brał czasami udział w konkursach szkolnych, niestety odrzucony przez grupę rówieśniczą co jest bardzo przykre dla chłopca w tym wieku. Nie narzucał się. Dodatkowo śmierć mamy, na którą zawsze mógł liczyć... Tata wydawał się fajny, empatyczny. Boże co choroba z nim zrobiła, to nie zrobił on, to choroba
Znajomy14:01, 28.08.2024
Ojciec wiedział że ma problemy z psychika, żona wiele razy jak jeszcze żyła prosiła nawet nalegała żeby skorzystał z pomocy psychiatry, psychologa, prosiła go o terapię, ba nawet swego czasu założyła niebieską kartę by zmusić go do leczenia, żeby się otrząsnął. Nic to nie dało, robiła co mogła. Ona i jej rodzina robili wszystko by mu pomóc, by się w końcu wziął za siebie. Jednak dla niego interesy były najważniejsze, nie dobro własnej rodziny ani jego samego. Zawsze największym priorytetem w jego życiu był biznes. To rodzina matki i ona sama dbała o dzieci. Ojciec jednak nigdy nie miał ograniczonych ani odebranych praw rodzicielskich, to otoczenie nalegało na babcie żeby nie odbierała ojcu dzieci. Dała się mu zmanipulować, uwierzyła mu i wyszło jak wyszło. Dawid miał pewne problemy ale był bardzo inteligentnym i sympatycznym chłopcem, z wieloma zainteresowaniami. To dramat dla całej rodziny matki. Rodzina ojca nigdy nie pomagała ani nie uczestniczyła w ich życiu.
Abba 21:41, 28.08.2024
Grupa rowwiesnikow odrzuca mądre I inteligentne dziecko .Nauczyciele pewnie,, tradycyjnie,, nic nie widzą. Okropna tragedia, Wielka strata dla braci,rodziny. Nie znam tej rodziny ale ufam,że zostaną otoczeni opieką i pomocą. Wszystko wygląda na to, że ten Pan był poprostu chory. Tylko czemu dziecku odebrał życie? Czemu wybrał tak okropnie...strasznie trudne pytania. Jak mógł wybrać tak *%#)!& Pieniądze! Oczywiście są ważne do funkcjonowania ale czy za wszelką cenę?! Zdrowia i życia własnego dziecka i rodziny.
Nauczyciele lubią ja09:49, 29.08.2024
Nauczyciele w wiekszosci wola miec miec pod opieka dzieci 'przebite przez kalke',zeby wszystkie byly bezproblemowe i jednakowe. Jeśli chodzi o Dawida, to był dobry dzieciak, można było z nim poruszyc wiele tematow, często zadziwiał wiedzą i inteligencją. Ogromna strata... Ogromny ból. Dlaczego?????
Abba21:49, 28.08.2024
Rodzina najbliższa tego Pana pewnie uznała, że skoro ma pieniądze to Czego jeszcze chcą? Szkoda bo być może rozmowa z najbliższymi naklonilaby tego człowieka do wcześniejszego leczenia ,terapii .
Ofiara Przemocy Psyc09:25, 29.08.2024
Ani grupa rówieśnicza, ani rodzina - nie zawinili!!!!! - na takiego jak sam siebie określiła -BOGA- nikt i nic nie wpłynie. On tak postanowił i tak będzie. W d. ma wszystkich - Prokuraturze jedynie złożył wyjaśnienia, które oczywiście do publicznej wiadomości nie są podane. Człowiek-Bóg. Dawca życia i śmierci. Pierworodnego - wcześniej znęcał się, stosował przemoc, którą hamowała żona i Niebieska Karta , hamulce zniknęły, On-Bóg dał życie, teraz odebrał. Musiał mieć z psychiką coś nie tak, skoro wcześniej żona namawiała go do podjęcia leczenia, terapii. Niestety, istnieją ludzie z zaburzeniami psychicznymi, którym te zaburzenia pomagają funkcjonować. Dla nich nie liczą się inni, liczą się własne interesy i własne doznania. Głęboka depresja po śmierci żony? A wcześniej, gdy stosował wobec niej i tego syna przemoc - to co było ? Głęboka depresja, że nie zdychają tak szybko, jak by on chciał? To chyba nie jest chory człowiek, a zwyczajnie wstrętny. Obrzydliwy, wstrętny , wynaturzony jak każdy morderca. Bardzo dobrze, że dzieci , którym dał życie i nie odebrał, licząc być może, że odziedziczyły jego naturę, są pod opieką psychologów. Babcią by manipulował, tak jak i całą rodziną swoją, która w końcu woli całkiem się nie odzywać, nie mieszać , ponieważ każdy manipulator tak manipuluje, że wszystko obraca się przeciwko tym, którzy podejmują jakiekolwiek działania, on w centrum tych działań zgrywa obolałą ofiarę , a w istocie dzieci ulepiłby na swój wzór i podobieństwo swoje. Te typy tak mają. Jeśli któreś byłoby nieuległe, to terroryzowałby, szantażował. Czternastoletni Dawid nie ulegał wpływom dyktatora, zginął. Jaki wybór w tym naszym państwie ma Dawid i inni nastolatkowie? Żadnego!!!! Albo nie ulegnie wpływom Złego i będzie cierpiał, zostanie zlikwidowany, usunięty, wypędzony .... albo ulegnie i będzie na usługi Złoczyńcy - jak Paulina G. z Czernik , w końcu razem trafią za kratki. Dawid - !!!! nie zdziwię się, jeśli za twoim wstawiennictwem ludzie zaczną doznawać łask i uzdrowień - na pewno trafiłeś w poczet świętych!!!!!!!
płakać mi się chce09:41, 29.08.2024
łza mi się kręci w oku jak pomyślę o Dawidzie. Nie znałam go osobiście, ale moja bratanica znała. To był dobry chłopak, spokojny, nikomu nigdy złego słowa nie powiedział. Niestety na uboczu, jak mam umarła, to jeszcze bardziej na uboczu..dużo w sobie trzymał.. W tak młodym wieku zbyt dużo doświadczył .. ojciec chory, miałam wujka ze schizofrenią to z bardzo kochanego i fajnego człowieka stał się bestią. Choroby głowy są najgorsze, bo bez ręki da się życ, ale bez sprawnego umysłu niestety
Ofiara Przemocy Psyc11:23, 29.08.2024
Ja tez mam schizofrenię. Nie wiem, czy miałam ją wcześniej, czy nabawiłam się pod wpływem psychicznych cierpień, jakie mi zadawano - których sprawcą był on - mąż, Pan i Władca, właściciel Inwentarza, i dzieci, a żony? - "jak sobie ta szmata chce, najlepiej niech spier. ala.".Jednak nie tylko sam znęcał się, manipulował każdym, by mnie nękano. Objaw schizofrenii nastąpił dość późno , diagnoza posłużyła jednak Sprawcy przemocy , od tej chwili poczuł grunt pod nogami - wykorzystywał to jako argument przed innymi przeciwko mnie, że z nim jest wszystko w porządku, "tylko ona jest niezdrowa, głowę ma chorą, to co zrobić, muszę cierpieć" i dalej zgrywał cierpiącą ofiarę, ciesząc się, że ciosy spadają na mnie, a ja szamocę się jak zwierzę w potrzasku. Chytry, przebiegły, bez skrupułów, wyspecjalizowany - chyba od urodzenia - w manipulowaniu wszystkimi dokoła jednych przeciwko drugim, a on fajny gość, do rany przyłóż, gdyby doszło do tragedii - też raczej nikt by się tego po nim nie spodziewał, albo - mówiono by, że w końcu nie wytrzymał, coś w nim pękło i tym podobne bzdury. Bez uczuć prócz dbałości o samego siebie i dopięcia tego, co zamierza zrobić, choćby po trupach, bezwzględny, bez skrupułów, bezlitosny, ordynarny, zakłamany, przebiegły, pokrętny - ohydny, najgorsze rzeczy o mnie wymyślał i szkalował. Co więcej - w środowisku , jakie go takim ulepiło - istnieją dużo lepsi od niego specjaliści! Dla innych ? - lubią go! fajny gość. A ona.... ! Kto wie, czy gdyby nie ta moja schizofrenia, czy któregoś dnia z wściekłości nie zrobiłabym komuś krzywdy? Normalny, zdrowy człowiek - na moim miejscu nie wytrzymałby. Jeśli nie sam - doprowadziłby łajdaka do śmierci. (wystarczyło nie wezwać pogotowia albo nie przeszkodzic mu w akcie samobójczym o nożem się dźgał, żyrandol zerwał, chcąc się wieszać- a ja za każdym razem - pogotowie, policja, 112) ) Ze schizofrenią - taką, jaką ja mam - mechanizm myślenia jest inny, chcesz za wszelką cenę obronić każdego, ratować, uchronić przed tym złem, które w nim jest. Jego też. I to nie jest tak, że ona= ta cała schizofrenia - jest cały czas - co jakiś czas następuje jej objaw. W moim przypadku nastąpił raz w okresie przekwitania i pod wpływem nagromadzonego cierpienia psychicznego . Miałam świadomość, że to jest cos innego, inny niż zawsze stan mojej psychiki. Przeszło, minęło kilka lat, na razie nie powraca, ale trzy razy w tym czasie Niebieska karta i dwa razy dozór elektroniczny. Poczucie wyizolowania i odtrącenia przez jego rodzinę , rodzinę własną oraz środowisko - to nie boli, lepsze to, niż skutki manipulowania każdym, kto się ode mnie nie odwrócił. Szkoda chłopca, być moze zmagał się z poczatkiem takich działań Sprawcy.Przemocy. W czasach kiedy co tydzień czy dwa dwa kraj nasz jest elektryzowany wstrząsającą wieścią o masowej rzezi lub mordach nazywanych samobójstwami rozszerzonymi albo tez nagłych napaściach jakichś odchyleńców - psychiatria powinna nieco drgnąć do przodu, wypracować narzędzia pozwalające zdiagnozować w danym osobniku takie zbrodnicze zachowanie i nie dopuścić do niego.
Abba 14:19, 29.08.2024
Czytając Wasze odpowiedzi śmiem twierdzić, że macie rację. Przykro mi ,że tacy ludzie odbierają radość życia innym. Faktycznie jeżeli jest perspektywa ja -władca to konstruktywna rozmowa i jakaś mądrość życiowa idą w pogardę. Życie innych dla nich niestety nie ma wartości. Dobrze, że tych dwóch chłopców oszczędził. Pewnie Dawid jako madry chlopiec widział na jakich warunkach ojciec każe funkcjonować. To tylko moje osobiste interpretacje ponieważ tych Państwa ich rodzin poprostu nie znałam. Mam nadzieję, że Dawid spotkał mamę i jest szczęśliwy.
Balbina 14:29, 29.08.2024
Tylko skoro mordował to czemu Dawida? Miał 3 synów. Jak w tej durnej głowie poukładał, które dziecko ma zamordować. Zastanawiam się skoro był w tak głębokiej depresji jak funkcjonował, jak prowadził firmę? Przecież osobą w depresji by wyjść z domu to ma problem. Dziwne to wszystko.
Ofiara Przemocy Psyc16:16, 29.08.2024
Najprawdopodobniej jego wyjaśnienia nie zostaną podane do publicznej wiadomości - a jak to zinterpretują biegli, zajmujący się tego rodzaju problematyką - tego też pewnie się nie dowiemy. W mediach pisano , że wcześniej stosował przemoc wobec żony i najstarszego syna, wobec czego miał założoną Niebieską Kartę. Czas trwania tej procedury trwa kilka miesięcy, jeśli następuje poprawa, to Karta jest zamykana. Dlaczego najstarszy padł ofiarą - najpierw przemocy, później morderstwa? Sprawcy przemocy często tak robią: np. jedno dziecko faworyzują celowo, by takim zachowaniem dręczyć pozostałe albo odwrotnie: tzw. dziecko do bicia - nad jednym się znęcają, by pozostałe trzymać w rygorze. Ten miał zahamowane poprzez Niebieską Kartę takie metody - uświadomiono mu co jest metoda wychowawcza, a co znęcanie się --- tak myślę , nie mógł się dłużej znęcać zasłaniając się metodami wychowawczymi, to agresja wobec tego syna-ofiary narastała, być może porównywał siebie jako Ojca z Bogiem Ojcem, jednocześnie coś z psychiką zaczęło się dziać, powziął plan. On to zaplanował na pewno - pierwszej nocy dokonał rzezi. Po czym albo naprawdę ześwirował, albo udawał, co się określa potocznie: rżnął głupa. Potwornie odpychający typ. Myślę, że przez coś złego jest opętany albo taką złą ma naturę. Jest bardzo dużo podobnych i trudniejszych sytuacji rodzinnych, w większości nie dochodzi do tak drastycznego finału, jednak tak drastyczne zdarzają się dość często, ostatnio po prostu za często. I to najgorsze, ze nikt nic konkretnego nie robi z tym.
Schizofreniczka20:36, 29.08.2024
Śp. Dawid spoczął już obok swojej mamy. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie. Miesiąc przed tragiczną śmiercią skończył 15 lat. Na stronie szkoły, którą ukończył nie ma żadnego wspomnienia, żadnej wzmianki........... Żadnego pożegnania...................... W galerii można zobaczyć jego zdjęcie z misiem pluszowym sprzed kilku lat. Bardzo sympatyczne dziecko. Spoczywajcie razem z mamą w pokoju. Oby Bóg sprawił, że łza spłynie z oczu zbrodniarza.
Abba 21:17, 29.08.2024
Nie wiem skąd rodzina pochodzi i gdzie jest pochowany. Mam nadzieję, że dużo ludzi przystanie...pomodli się i zapali symboliczny płomyk by jego tragedia była pięknym spotkaniem przy ukochanej mamie.
Abba21:30, 29.08.2024
Szkoła powinna pożegnać swojego ucznia. Przykre ,że nawet nie zamieścili kilku słów. Żył cicho jak wspominaliscie, odszedł cicho i tak samo w ciszy na uboczu od rówieśników i nauczycieli został pochowany.
Bardzo przykre .mój Ty smutku czy w tym życiu liczą się tylko rozdarci głośni ludzie?! Czy tylko Ci potrafią głośno krzyczeć. Bardzo dziękuję,,ofiarze przemocy. Za bardzo konstruktywne wytłumaczenie niektórych treści. Pięknie dziękuję.
A szkola udaje? 21:46, 29.08.2024
Niestety ta szkoła nie ma dobrej opinii,dzieci z niej uciekają. Teraz wiadomo dlaczego, żadnej wzmianki o kochanym dobrym dziecku...
Ofiara Przemocy Psyc12:13, 30.08.2024
Abba - ja piszę z własnego punktu widzenia, z drugiego punktu widzenia , z punktu Sprawcy Przemocy wszystko wygląda inaczej. Mnie status Ofiary przypisała policja, trzy razy mimo że nie zgadzałam się na Niebieską Kartę, sami zakładali . Taka jest procedura. Za pierwszym razem próbowałam policji wyjaśnić, że to On jest Ofiarą, a ja Sprawcą, ponieważ tak miałam zakodowane - przez długie lata o wszystko mnie obwiniał, przed wszystkimi się uskarżał, no biedactwo takie nękane przeze mnie, ofiara. Gdy Wskazałam policjantce i policjantowi - dwoje ich było - że on Ofiara, a nie ja - zerwał się pełen gniewu: Co ona *%#)!& wrzasnął!!! ................... I tak to jest. Od wtedy w ekstremalnych sytuacjach przestałam beczeć, włosy z głowy rwać, odchodzić od zmysłów , wariować, kląć albo modlić się i błagać wniebogłosy o litość, a zaczęłam czytać o tych wszystkich mechanizmach przemocy, manipulacjach, wykrętach, sposobach. On jest Ofiarą, ale się nie przyzna i prędzej zabije, zaciuka kogoś, żeby udowodnić, że nie jest żadna ofiarą, niżby miał się przyznać i skazać siebie na wieczne pośmiewisko swego środowiska. Koledzy do końca życia by sobie na nim używali. On jest Ofiarą, ale niech będzie, że ja jestem, ja to jego środowisko meneli i patologi mam gdzieś! Mogę być Ofiarą, zbytnio z tego powodu nikt mnie nie nęka, chociaż..... w pewnym sensie jestem wykluczona. trudno, a nawet lepiej mi z tym wykluczeniem niż gorzej. W tym środowisku każdy, kto chce mieć znaczenie, liczyć się, mieć poważanie - stosuje przemoc. Zazwyczaj nie jest to przemoc zagrażająca zdrowiu lub życiu, ale kumulując się - szczególnie w osobniku mającym zaburzenia psychiczne lub upośledzenia - a takich, niestety nie brakuje w każdym środowisku - może dojść do tragedii. Moje środowisko jest nieco mniejsze niż to siedleckie - przejrzałam priorytety policji - wszystkie : utrzymanie ładu i spokoju. Na pewno działania są skuteczne, ład i spokój utrzymywane- sprawca wyjechał na drugi koniec krajuy - tam dokonał makabrycznego aktu zakłócenia ładu i spokoju. Piotr W., zabójca pierworodnego syna - leczył się psychiatrycznie, więc istnieje prawdopodobieństwo stwierdzenia u niego niepoczytalności w chwili popełniania czynu. Jeśli natomiast uda się znaleźć dowody na to, że zabójstwa dokonał z premedytacją, zaplanował je - jak ja uważam - wtedy dożywocie spędzi nie w psychiatryku, a w celi więziennej. Wstrętny, wyrafinowany, ociekający krwią, osłaniający się "depresją" - .............Dla ludzi, którzy nie mają tak jak ja z patologią i recydywą na co dzień do czynienia - to jest niewyobrażalne, jaka Nieludzka Bestia może tkwić w głębi wynaturzonego człowieka. Jeśli gdzieś taki jest, lepiej sygnałów nie lekceważyć i traktować go jako osobę niebezpieczną, nie prowokować i nie myśleć, że ot tak jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej da się dokonać cudu.
Znajomy22:10, 29.08.2024
Sam nie wiedziałem o pogrzebie. Być może rodzina matki chciała pochować Dawida w ciszy, z dala od gapiów i ciekawskich plotkarzy… uszanujmy ich żałobę i cierpienie.
Siedlczanin 22:38, 30.08.2024
Dramat, nie wyobrażam sobie jak babcia i rodzina są w stanie teraz żyć. Maja jeszcze dwóch chłopców pod opieka, modlę się za nich, by mieli sile przejść przez to i stworzyć braciom życie od nowa, przecież stracili wszystko, matkę, ojca, brata, własny dom. Serce pęka na myśl o chłopcu i jego braciach. Tak samo jak o wspomnianych babci, cioci i wujku, którzy przejęli w pewnym sensie role matki, teraz obojga rodziców. Mam nadzieje, ze otoczenie będzie ich wspierało. A oni sami są wspaniałymi ludźmi dając miłość i opiekę dzieciom. Jeśli jest jakaś zbiórka by im pomoc chętnie pomogę, ale nic nie mogłem do tej pory znaleźć na ten temat.
123423:45, 30.08.2024
Też szukam linku do zbiórki —- czy ktoś coś wie???
4 0
Słyszałam o tym chłopcu, że był bardzo sympatyczny i mądry. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobił, wolał trzymać się na uboczu... Dla dwóch pozostałych braci to będzie trauma do końca życia, nie mają już rodziców :(
4 3
Wiem która to rodzina. Widziałam wczoraj na zakupach w łukowskim kauflandzie siostrę matki chłopców z tym 7 latkiem, bratem zamordowanego chlopca. Na szczęście chłopiec był bardzo radosny i uśmiechnięty. Ona sama to wrak człowieka ale widać że chłopiec bardzo dobrze przy niej się czuł. Oby udało im się zacząć życie od nowa…..