Zamknij

Staropolska przestępczość seksualna

16.53, 29.11.2022 KL Aktualizacja: 16.53, 29.11.2022
Skomentuj
REKLAMA

To że nie badano dotychczas przestępstw seksualnych w okresie staropolskim, nie oznacza, że ich nie było. 

28 listopada, studenci i doktoranci historii na UPH w Siedlcach uczestniczyli w warsztatach poświęconych temu zagadnieniu przeprowadzonych przez doktorantkę Uniwersytetu Warszawskiego mgr Klaudię Rogowską, w ramach realizowanego przez nią projektu badawczego „Przestępstwa seksualne zagrożone karą śmierci na terenach województwa ruskiego w XVIII wieku”. 

Mogłoby się wydawać, że temat dotyczący jednego z podstawowych organów tworzących ustrój państwa, jakim jest sądownictwo, został już dogłębnie zbadany przez historyków i dzieje polskiej jurysdykcji, są nam dobrze znane. Jednakże, mimo szeregu publikacji, istnieją wciąż zagadnienia, które nie doczekały się szerszego omówienia. Jednym z nich jest właśnie przestępczość seksualna epoki nowożytnej oraz przewidziane za nią kary, szczególnie na ziemiach wschodnich Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Jak zauważyła realizatorka projektu: 

„Problematyką przestępczości seksualnej zajmowało się już wielu badaczy z Europy Zachodniej, o czym świadczą liczne publikacje. Niestety w Polsce ta tematyka nie spotkała się jeszcze z tak dużym zainteresowaniem, jak za granicą. O ile polscy badacze żywo interesują się tego typu zagadnieniami (na przykład na terenach województwa krakowskiego), to mam wrażenie, że województwo ruskie pozostaje nadal niezbyt dogłębnie zbadane. […]”

Istotny jest też podział na miejski i wiejski wymiar sprawiedliwości, który daje szerszą perspektywę ukazania tematu oraz zmiany w prawie jakie zachodziły u schyłku XVIII w. w wyniku rozbiorów. Klaudia Rogowska podkreśla:

„[…] Moim celem jest zbadanie zarówno przestępczości w miastach, jak i na wsi. […] Nowatorski charakter tego projektu polega na analizie zjawiska przestępstw seksualnych pod kątem wyboru kar oraz zasad ich wymierzania przez sądownictwo zarówno świeckie, jak i kościelne, […] Wiek XVIII jest szczególnie interesujący ze względu na zmiany zachodzące w ówczesnym prawie, które wynikały z włączenia tych ziem w 1772 roku do zaboru austriackiego.” 

Do czynów popełnianych najczęściej należały kazirodztwo, cudzołóstwo i gwałt. Zachowane w księgach kryminalnych sprawy obejmowały też bigamię czy sodomię – w pojęciu tym mieszczą się współcześnie nam znane terminy, takie jak homoseksualizm i zoofilia. Były to przewinienia skrajnie niemoralne i uznawane za najcięższe „karane na gardle”, a więc skazujące na śmierć. 

O bezwzględności i brutalności ówczesnego wymiaru sprawiedliwości świadczy szereg najróżniejszych metod wykonania wyroku, od tych najpowszechniejszych, jak powieszenie, ścięcie czy utopienie, po bardziej wyszukane jak wplecenie w koło, ćwiartowanie, spalenie na stosie czy zakopanie żywcem. Śmierć za cudzołóstwo z mężatką odbywała się w większości przypadków przez ścięcie. Sodomię niemal z reguły karano śmiercią przez spalenie. Kary były identyczne dla obu sądzonych osób. Niekiedy kary można było uniknąć, np. w przypadku bigamii, skutecznie udowadniając śmierć pierwszego małżonka. Co ciekawe, powieszenie i topienie traktowano jako karę hańbiącą skazańca, zaś ścięcie przewidziane było jako kara przeznaczona dla szlachty. Często sam wyrok poprzedzano torturami. Egzekucji dokonywano publicznie, co, prócz bycia wątpliwą formą rozrywki, miało także uświadamiać i przypominać społeczeństwu o konieczności prowadzenia życia zgodnie z zasadami moralnymi. Próby odstraszania ludności przed popełnianiem przestępstw widoczne były szczególnie w prawie miejskim, gdzie zaostrzenie wyroków miało być sposobem na zmniejszenie problemu przestępczości. 

Gwałty również podlegały karze śmierci, jednak w praktyce sądy miały raczej łagodniejszy wymiar. Sprawy o gwałt zgłaszano w mniejszej ilości, co mogło wynikać ze zmarginalizowanej roli społecznej ówczesnych kobiet. Ponadto gwałty szlachciców na chłopkach były praktycznie bezkarne. Zdarzały się też przypadki, gdy odpowiedzialność ponosili rodzice dziewczyny, co argumentowano niedopilnowaniem, wówczas skazywano ich np. na karę chłosty. Kwestia karalności za gwałty była mocno zróżnicowana i głównie opierała się na przynależności stanowej.

Nieco inaczej rozstrzygano sprawy w prawie wiejskim. O ile bigamia i sodomia pozostawały ciężkim przestępstwem, egzekwowanym karą śmierci, o tyle cudzołóstwo, kazirodztwo czy gwałt traktowano stosunkowo pobłażliwie, ponieważ częstszą praktyką była kara chłosty, grzywny czy tzw. wyświecenia ze wsi, czyli banicji. Wynikało to głównie z pragmatyzmu szlachty, która nie chciała tracić siły roboczej. 

Dodatkowym aspektem wymierzania kar był podwójny, świecki i duchowy, wymiar popełnianych przestępstw. Przestępstwo seksualne było nie tylko czynem niezgodnym z prawem, ale także z zasadami wiary. Efektem tego było łączenie kar, np. poprzez składane ofiary pieniężne na rzecz Kościoła lub poprzez odbywanie publicznej pokuty. Miała ona również charakter moralizatorski.

Sytuacja uległa zmianie po 1772 r. kiedy w wyniku pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej, ziemie województwa ruskiego weszły w granice Monarchii Habsburgów. Józefiński Kodeks Karny z 1787 r. mocno zmniejszał możliwość stosowania kary śmierci, nie ograniczając przy tym stosowania okrutnych kar cielesnych. W następnych latach, do początku XIX w. system prawa karnego stopniowo łagodniał, ostatecznie przybierając jednolitą formę w całym państwie.

Aleksandra Gugała
Autorka jest studentką 2 roku historii na UPH w Siedlcach
 

(KL)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%