Zamknij

Dyskusja na sesji to nie jest zadanie po jednym pytaniu!

15:41, 15.06.2018 | BG
REKLAMA
Skomentuj

Radni PiS apelują do przewodniczącego Jarosława Puściona, by na sesjach Rady Powiatu Sokołowskiego nie naruszał zasad demokracji.

Zwołali w tej sprawie konferencję prasową, w której obok Jacka Odziemczyka, Bogdana Czarnockiego, Ryszarda Domańskiego, Mariana Kocia i Sławomira Wróblewskiego wziął udział także senator Waldemar Kraska. Od kilku miesięcy przewodniczący Jarosław Puścion w czasie dyskusji nad poszczególnymi uchwałami nie pozwala swobodnie wypowiadać się radnym. Sporządza listę chętnych do zabrania głosu, pilnuje, by radni jej się trzymali i nie pozwala na wypowiedź osobom spoza listy, ani na dopytanie o jakieś kwestie.
- Byłem radnym powiatowym, również opozycyjnym, przez dwie kadencje i nie przypominam sobie, żeby dochodziło do takich zachowań – podkreślił senator. – To ograniczanie głosu opozycji, uniemożliwiające rzetelne zapoznanie się ze sprawami ważnymi dla mieszkańców. W Senacie często opozycja godzinami zadaje te same pytania, ale nikomu nie przychodzi do głowy zamykać dyskusji po jednej turze pytań. Radni już raz zaprotestowali przeciwko zachowaniom przewodniczącego, opuszczając salę w trakcie sesji. Nie chcemy tego typu demonstracji, chcemy by radni PiS mogli normalnie pracować – podkreślił.

Szef klubu PiS Jacek Odziemczyk zaznaczył, że prawem opozycji jest zadawanie pytań. – Wynik głosowania powinien zależeć m.in. od tego, jakie odpowiedzi uzyskamy na nasze pytania. W statucie powiatu jest zapis o dyskusji, a nie o zadawaniu po jednym pytaniu. Pewne reguły i standardy powinny być kuriozalne, a nie zależeć od humoru pana przewodniczącego – zaznaczył.

Bogdan Czarnocki ocenił, że Jarosław Puścion z premedytacją blokuje dyskusje na sesjach i jest to łamanie zasad demokracji. – mamy u nas sesje prowadzone jakimś rygorem pruskim. Dla starosty i zarządu to wygodne, bo mogą uniknąc odpowiedzi na niewygodne pytania – zaznaczył. Ryszard Domański przypomniał, że przez 4 kadencje był wójtem i nigdy nie spotkał się z takim postępowaniem. Sesja jest forum, na którym radni powinni mieć swobodę wypowiedzi.

- Przeanalizowałem protokoły z sesji w okolicznych samorządach i nigdzie nie ma tak, jak na posiedzeniach rady powiatu sokołowskiego. Na sesjach Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim często padają niewygodne pytania i tam przewodniczący nigdy nie próbował zablokować możliwości ich zadawania nikomu z radnych – mówił Sławomir Wróblewski.

Radny Marian Koć przypomniał z kolei sytuację z ostatniej sesji. – Chciałem zapytać pana starostę o budowę drogi po śladzie kolejowym. To ważny temat, dopytują się o to mieszkańcy. Gdy poruszyłem tę kwestię w punkcie sprawy różne, przewodniczący uznał, że jest nie na temat i odebrał mi głos. To jakieś kuriozum - podkreślił

Radni PiS wystosowali oficjalny apel do Jarosława Puściona. „Wyrażamy swój głęboki niepokój i sprzeciw sposobem prowadzenia przez Pana obrad Rady Powiatu Sokołowskiego. Obrady prowadzone są naszym zdaniem niezgodnie ze Statutem Powiatu Sokołowskiego i Ustawą o samorządzie terytorialnym poprzez:  rażące ograniczanie przez Pana, jako Przewodniczącego,  prawa do zabierania głosu radnym podczas sesji Rady Powiatu. Jednocześnie przypominamy Panu fragment  treści  §23 p. 1 Statutu Powiatu Sokołowskiego: ,,Przewodniczący Rady zamyka dyskusję po zakończeniu wystąpień osób zabierających głos w sprawie’’.  Ograniczanie naszego prawa do głosu i brak dyskusji traktujemy także jako zamykanie ust nie tylko nam, ale także naszym wyborcom których reprezentujemy. W trosce o dobro Rady Powiatu Sokołowskiego apelujmy do Pana o zmianę sposobu prowadzenia obrad” – czytamy w piśmie.

(BG)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone