Z początkiem roku siedlecki ZLK ma być wchłonięty przez Zakład w Białymstoku. Sprawa wywołała gorące emocje. I to po obu stronach.
Przypomnijmy: zaledwie tydzień temu oficjalnie poinformowano, że zarząd PKP Polskich Linii Kolejowych przyjął zmianę organizacyjną, polegającą na integracji wybranych Zakładów Linii Kolejowych. W jej efekcie 1 stycznia 2026 r. m.in. ZLK Siedlce ma dołączyć do ZLK Białystok.
Zdawkowe odpowiedzi
Kilka dni później z „Życiem” skontaktował się jeden z pracowników Zakładu Linii Kolejowych w Siedlcach. Jak nam opowiedział, załoga o decyzji dowiedziała się pocztą pantoflową. A kiedy doszło do spotkania z pracownikami, obiecano, że każdy dostanie „ofertę zmiany stanowiska”. – Ale nikt nie chciał odpowiedzieć, co będzie, gdy tej oferty nie przyjmie. A przecież dla wielu pracowników dojazd do Białegostoku do pracy jest po prostu niemożliwy. Powtarzano jedynie, że „nikt nikomu nie będzie kazał jeździć do Białegostoku” – mówił i ocenił: – Wszystko wygląda na zwolnienia w białych rękawiczkach. Blisko tysiąc osób stanęło przed groźbą utraty pracy. Albo pogodzą się z oferowanymi stanowiskami, albo odejdą, dobrowolnie, gdyż według ogólnej narracji „nikt nikogo nie zwalnia”.
Nasza redakcja wątpliwości przekazała Tomaszowi Łotowskiemu z zespołu prasowego PKP PLK. Zadaliśmy mu 5 szczegółowych pytań, ale – jak napisaliśmy w poprzednim tekście –
Siedlce na bocznym torze. Czy tysiąc osób straci pracę?
odpowiedź była bardzo zdawkowa i powtarzała sformułowania z oficjalnego komunikatu firmy. – Zmiana polega na integracji części Zakładów Linii Kolejowych i wynika z konieczności uporządkowania struktury organizacyjnej Spółki w celu efektywniejszego zarządzania zasobami – poinformował na wstępie pan rzecznik. – Nie przeprowadzamy zmian rewolucyjnych, tylko zmiany ewolucyjne, polegające na włączeniu 6 zakładów linii kolejowych do sąsiednich i utworzeniu większych zakładów w układzie odpowiadającym podziałowi administracyjnemu kraju. Wszyscy pracownicy dołączanych biur otrzymają propozycje pracy w nowej strukturze organizacyjnej, o ile nie skorzystają z przysługujących im uprawnień emerytalnych – zakończył.
Zespół prasowy – podejście drugie
Nasz artykuł na temat planowanych zmian ukazał się w piątek. I od razu wywołał gorące emocje. Dość powiedzieć, że do dziś tylko na Facebooku skomentowano go ponad 90 razy, a na stronie internetowej miał tysiące wyświetleń.
Co ciekawe, spowodował też gorącą reakcję drugiej strony. Niedawno otrzymaliśmy kolejnego maila z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., tym razem bez wskazania konkretnego autora. Zespół oburzyło nasze stwierdzenie, że unika ustosunkowania się do sprawy. Podkreślił więc, że jego odpowiedź cytowana w naszym poprzednim tekście była rzeczowa i została przekazana błyskawicznie. – Na potwierdzenie faktu, że nie unikamy odpowiedzi, przesyłamy (…) szczegółowe wyjaśnienie dotyczące każdego z zadanych pytań – dodano w mailu.
PKP PLK: to porządkowanie struktury
Jego autor na wstępie odnosi się do tego, skąd pomysł zmian i jak władze PKP PLK ustosunkują się do zarzutu pracowników, że „większy Zakład, mający znacznie większy wkład w modernizacje linii kolejowych, ma być wchłonięty przez mniejszy, który nie prowadzi żadnych inwestycji i zatrudnia znacznie mniej osób”. – Decyzja o integracji zakładów linii kolejowych jest elementem szerszej transformacji, jaką przechodzi PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. – pisze. – Jej celem jest uporządkowanie struktury organizacyjnej zakładów i zwiększenie efektywności zarządzania zasobami Spółki, nie zaś wartościowanie dorobku poszczególnych jednostek. Kryteria podziału organizacyjnego dla każdego integrowanego zakładu zostały wypracowane po analizie wielu czynników, przy czym kluczowa była spójność organizacyjna odpowiadająca podziałowi administracyjnemu kraju. Dzięki temu możliwe będzie sprawniejsze zarządzanie procesami w układzie liniowym.
Kolejne nasze pytanie dotyczyło oburzenia pracowników faktem, że o planach zmian nie poinformowano ich wcześniej. Biuro prasowe odpowiada, że spółka prowadzi otwartą i transparentną komunikację: – Wszyscy pracownicy zostali poinformowani o zmianach drogą mailową. Decyzja Zarządu została przekazana do konsultacji społecznych, a w dniach 17-26 września odbyły się liczne spotkania informacyjne: w Centrali Spółki, z dyrektorami integrowanych zakładów, oraz lokalnie, we wszystkich jednostkach objętych integracją, z udziałem kierownictwa zakładów, naczelników sekcji i działów, pracowników oraz przedstawicieli strony społecznej. Podczas tych spotkań przedstawialiśmy szczegóły zmian i odpowiadaliśmy na pytania pracowników. Wybór bezpośredniej formy kontaktu, zamiast komunikacji wyłącznie pisemnej, świadczy o naszym zaangażowaniu w budowanie otwartego dialogu z pracownikami.
Firmę poprosiliśmy też o ustosunkowanie się do najostrzejszego z zarzutów załogi – że przed groźbą utraty pracy stanęło blisko tysiąc osób zatrudnionych w ZLK Siedlce. W odpowiedzi Zespół Prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. podkreśla: – Wszyscy pracownicy biur zakładów objętych integracją otrzymają propozycje pracy w nowej strukturze organizacyjnej, z pełnym poszanowaniem obowiązujących regulacji. Dotyczy to także pracowników Zakładu Linii Kolejowych w Siedlcach. Proces będzie prowadzony z poszanowaniem obowiązujących przepisów prawa pracy oraz indywidualnej sytuacji pracowników. Naszym celem jest uporządkowanie struktury, a nie zmniejszanie potencjału kadrowego Spółki.
Zapytaliśmy też, czy brak zgody na dojeżdżanie do Białegostoku będzie się równał zwolnieniu. – Każdy pracownik otrzyma propozycję pracy w nowej strukturze organizacyjnej, a szczegóły dotyczące miejsca i formy wykonywania obowiązków będą indywidualnie uzgadniane z dyrektorami zakładów. Nie będziemy oczekiwali od pracowników zatrudnionych w Siedlcach codziennych dojazdów do Białegostoku – kończy Zespół Prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

1 0
A gdzie związki zawodowe ?
0 0
Ich nigdy nie ma tam , gdzie powinni być.
0 0
Mącą wodę, bo w mętnej wodzie mniej widać.
0 0
Jeśli pracodawca płaci zwiazkowcowi to on będzie przeciw pracodawcy???
1 0
Dojechać do tego czy też innego Zakładu linii kolejowych to jeszcze jakoś tam będzie pewnie można ....ale czy dojechać do emerytury będzie możliwe oto jest pytanie.
A tak woogóle to sytuacja wygląda na dramatyczną a ja myślałem że już podchodzimy pod Berlin.
0 0
Spotkanie odbyło się. Brak konkretnych odpowiedzi na pytania, wymijające, zdawkowe informacje, ale było -szkoda słów. Dorzucili że nie będą oczekiwali codziennego dojazdu do Białegostoku to ile razy w tygodniu 3-4? ( Na spotkaniu nie mówili) Na jak długo zachowamy miejsca pracy i które Zakłady będą następne? Co z sekcjami bo w lipcu w jednej z gazet było, że nie będzie zmian w strukturze a we wrześniu mail...
0 0
Faktycznie coś było takiego w tej gazecie. Głośno się o tym zrobiło po tym mailu. Cóż mydlenia oczu ciąg dalszy. My wiemy, że to likwidacja a słowo integracja ładniej brzmi. Chcecie nas zwolnić w białych rękawiczkach.
1 0
Odpowiedzi były. Tylko brzmiały - na razie, a wszyscy wiemy co to oznacza.
0 0
Byłeś na spotkaniu? Jakie zadałeś pytanie i czy otrzymałeś odpowiedź? Znając dyrekcję nie wierzę, że zbyli Cię niczym. To są starzy fachowcy ,a nie pseudo hejterzy.
0 0
Co to za gazeta, która opiera się na donosach i półprawdach. Przecież w Zakładzie w Siedlcach urzęduje Dyrektor, zastępcy, jakim problemem jest ich zapytać, czy przeprowadzić wywiad i przedstawić, jak jest prawda, a nie opierać się na donosach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz