Zamknij

Nowe życie Życia Siedleckiego

. 12:19, 10.01.2026
Skomentuj Życie się zmienia Życie się zmienia

„Życie Siedleckie” się zmienia. Trochę, żeby przestać się ścigać z otaczającym światem, a trochę, żeby dogonić ten najbliższy.
„Życie Siedleckie” ma już prawie ćwierć wieku. Przez ten czas wiele się zmieniło – jak to w życiu.

Regionalnie i z misją
Zmieniali się dziennikarze, zmieniali się redaktorzy naczelni, zmieniali się wydawcy. W ostatnich latach z tygodnika staliśmy się dwutygodnikiem, większą część swojej aktywności przenosząc do świata wirtualnego – na stronę internetową i konto facebookowe, które dziś obserwują 22 tysiące czytelników. Fakt, iż tam właśnie odpływają odbiorcy, sprawił, że – jak wiele mediów tradycyjnych w kraju i na świecie – musieliśmy obniżyć nakład.
A jednak przez cały ten czas wypełnialiśmy misję tygodnika regionalnego, donosząc na bieżąco, co dzieje się nie tylko w Siedlcach, ale też powiatach – od najbliższego, siedleckiego, przez okoliczne: garwoliński, sokołowski, węgrowski, miński i łosicki, po leżący już w sąsiednim województwie łukowski, czyli na terenie, gdzie w sumie mieszka grubo ponad 600 tysięcy osób. I robiliśmy to najlepiej, jak – przy dużo mniejszym niż na starcie zespole – umieliśmy, pokazując przy tym różne odcienie otaczającego nas świata. Tylko w ostatnich miesiącach były to: historia o odchodzących w niepamięć rynkach, opowieść o tym, że Siedlce mają własny… pałac (i to niedaleko Szczecina), spowiedź lekarza z Garwolina, oskarżającego tamtejszą starostę o wykańczanie wrogów politycznych, historie dziewczyn z gmin Wiśniew i Zbuczyn, które po wypadkach walczą – o zdrowie lub sprawiedliwość, epopeja 27-latka spod Węgrowa, skazanego za pobicie w czasie i miejscu, w których go nie było, czy wreszcie przyglądanie się siedlczance, której pod oknem wybudowano „pałac sułtana” – tzw. gniazdo 6 pojemników półpodziemnych zamiast wiat śmietnikowych.

Jeszcze bliżej czytelników
Realia są jednak bezwzględne. „Życie Siedleckie” to redakcja jak na gazetę regionalną mała, niemająca szans na ściganie się z innymi mediami z tego dużego terenu. Stąd pomysł, żeby się zmienić – z poparciem wydawcy i, w co głęboko wierzymy, dla dobra czytelników.
Po pierwsze – zakres. Postanowiliśmy, że trochę się „skurczy” – z 8 (wliczając w to Siedlce) powiatów, do 2 – miasta i powiatu siedleckiego. Ale przyczyny są nie tylko organizacyjno-finansowe. Jak się okazuje, w Siedlcach istnieją albo media regionalne, albo te naprawdę małe, z rzadka interesujące się tym, co dzieje się poza grodem nad Muchawką. To sprawia, że gminy takie jak: Domanice, Korczew, Kotuń, Mokobody, Mordy, Paprotnia, Przesmyki, Siedlce, Skórzec, Suchożebry, Wiśniew, Wodynie i Zbuczyn nie goszczą regularnie na ich łamach czy antenach. Informacje z tych samorządów pojawiają się raczej z rzadka, przez co obraz jest chaotyczny i niepełny. Szczerze mówiąc, o tych mniejszych gminach czytelnicy i słuchacze dowiadują się głównie w sprawach, gdzie w grę wchodzą gorące emocje – czyli przy tragediach lub sporach politycznych.
My postanowiliśmy to zmienić. Jesteśmy bowiem przekonani, że ponad 155 tysięcy mieszkańców tego terenu zasługuje na kompleksowe informacje. Chcemy pokazywać, co robią poszczególne samorządy (politycznie, ale też choćby w kwestii inwestycji) i podległe im instytucje (od tych zajmujących się gospodarką komunalną po szkoły), co dzieje się w lokalnej kulturze i sporcie, ale też jak żyją mieszkańcy oraz poszczególne społeczności. I nie jesteśmy w tym sami. Większość samorządów z naszego powiatu zdecydowało się na współpracę z „Życiem Siedleckim”, więc świeżych i szczegółowych informacji nie zabraknie. Ze swojej strony obiecujemy, że będą podane wnikliwie i rzetelnie – czyli po prostu po dziennikarsku – czym chcemy konkurować z często zdawkowymi i powierzchownymi danymi dostępnymi w internecie.
Co ważne, zamierzamy nie tylko informować. Liczymy, że nie zabraknie też tematów wskazywanych przez naszych czytelników. Chcemy – jak dotąd – pisać artykuły interwencyjne, na przykład o bojach, jakie mieszkańcy toczą z różnymi instytucjami czy firmami. Ale też pokazywać dobre strony życia w Siedlcach i powiecie siedleckim, choćby opisując sylwetki ludzi z pasją. A jeśli przyjdzie nam opisać jakiś konflikt, gwarantujemy, że naszym celem nie będzie łatwe wskazywanie winnych i ferowanie wyroków. Obiecujemy zawsze wysłuchać obu stron i poznać jak najwięcej faktów. Dołożymy wszelkich starań, żeby „Życie Siedleckie” wciąż kojarzyło się z dziennikarską rzetelnością, dociekliwością i dbaniem o interes społeczny, a nie tanią sensacją. I żeby nie pozostawić żadnych wątpliwości – te wszystkie cele zamierzamy też realizować w pozostałych naszych kanałach informacyjnych, w tym na Facebooku oraz stronie internetowej.

Co tydzień, za darmo i z reklamami
Kolejna zmiana, którą wprowadzamy z początkiem 2026 r., to powrót do cyklu tygodniowego. Powód jest prosty – dwutygodnikowi trudniej trzymać rękę na pulsie bieżących wydarzeń. Jeśli czytelnik nie dostaje świeżych informacji, szuka ich gdzie indziej i z czasem odzwyczaja się od takiego tytułu. A to ostatnie, czego byśmy chcieli.
Zmiana następna to już praktycznie rewolucja i rzucenie się na głęboką wodę. Od teraz bowiem „Życie Siedleckie” przestaje być dostępne w punktach sprzedaży oraz kioskach z prasą, bo tych ostatnich jest coraz mniej. Postanowiliśmy zaryzykować i postawić na formułę gazety bezpłatnej. Jej dystrybucją zajmą się teraz współpracujące z naszą redakcją samorządy (a więc kolejnych numerów trzeba teraz będzie szukać w: siedleckim ratuszu, starostwie, urzędach poszczególnych gmin, a pewnie również w podległych im placówkach), a także lokalne sklepy. Sieć tych ostatnich zamierzamy regularnie poszerzać, żeby nasz tygodnik był jak najbliżej czytelników, dla których i o których pisze. Prosimy więc o nieco czasu i cierpliwości.
Chcemy być też blisko przedsiębiorców, którzy działają na tym terenie. Dlatego postanowiliśmy postawić na możliwie najbardziej dostępne dla tutejszego biznesu reklamy, bo to – w co głęboko wierzymy – także część informacji lokalnych. Apelujemy więc: przedsiębiorcy, reklamujcie się w „Życiu Siedleckim”! Na start zapewniamy naprawdę atrakcyjne stawki, publikację nie tylko w wersji papierowej, a wreszcie różnego rodzaju współprace, choćby przygotowywanie profesjonalnych artykułów promocyjnych.

Nie tylko czytajcie
Zapraszamy do wejścia z „Życiem” w nowe życie. Liczymy, że zostaną przy nas ci, którzy czytali tę gazetę w przeszłości, doceniając to, jak przygląda się światu wokół. Mamy też nadzieję, że dołączą do nich kolejni – choćby ci, którzy z mediów z Siedlec chcieliby się dowiedzieć więcej o swojej najbliższej okolicy. Jednych i drugich zachęcamy do czytania, ale też współtworzenia „Życia Siedleckiego”. Jesteśmy otwarci na uwagi oraz propozycje tematów, które, Waszym zdaniem, warto poruszyć. Wysłuchamy wszystkich, a każdy ciekawy temat postaramy się opisać – rzetelnie i atrakcyjnie.
Bartosz Szumowski
redaktor naczelny

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%