Choć podczas dyskusji radnych padły oskarżenia o hipokryzję, większość była za odrzuceniem petycji.
Jesienią ubiegłego roku siedlecki samorząd stał się jednym z adresatów petycji społecznika z Warszawy. Jej autor domagał się ograniczeń w sprzedaży alkoholu.
Drakońskie obostrzenia
Najważniejsze z nich to zakaz sprzedaży alkoholu od 22.00 do 6.00, który objąłby wszystkie punkty oprócz lokali gastronomicznych.
Wnioskodawca chce też, żeby zmniejszono maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż napojów wyskokowych. W każdej z dotychczas obowiązujących kategorii – do 4,5% alkoholu, od 4,5% do 18% (z wyłączeniem piwa) i powyżej 18% – miałoby to być nie więcej niż 1 punkt na każde 5 tys. mieszkańców w przypadku sklepów i 3 tys. w przypadku lokali gastronomicznych.
Kolejne zmiany powinny, według autora petycji, objąć minimalną odległość punktów sprzedaży napojów wyskokowych od tzw. obiektów chronionych (m.in. placówki oświatowe, domy pomocy społecznej, placówki leczenia uzależnień, zakłady opieki zdrowotnej, obiekty kultu religijnego i place zabaw). Jak napisał wnioskodawca, ma ona wynosić co najmniej 300 m (dziś w Siedlcach to 100 m).
Komisja: zmiany byłyby szkodliwe
Kiedy temat trafił pod obrady poszczególnych komisji i zaczął budzić emocje, zapytaliśmy o nią prezydenta Siedlec Tomasza Hapunowicza. – Moim zdaniem, zanim rada zajmie się petycją, powinno się wysłuchać głosu mieszkańców. Dobrą praktyką w takich sytuacjach są konsultacje społeczne. Tak się stało m.in. w Płocku, gdzie obywatele dosyć licznie wypowiedzieli się na temat podobnego, a może nawet tego samego wniosku. Będę przekonywał państwa radnych, by również u nas zastosować takie rozwiązanie – powiedział.
Na krótko przed styczniową sesją z własną inicjatywą w tej sprawie wyszła jednak Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Projekt uchwały zakładał odrzucenie i uznanie wniosku mieszkańca za niezasługujący na uwzględnienie.
Jak napisano w uzasadnieniu, proponowane zmniejszenie liczby punktów sprzedaży alkoholu jest zbyt drastyczne. Po zmianie koncesję miałoby tylko 15 sklepów i 25 lokali gastronomicznych. To uderzyłoby przede wszystkim w małych przedsiębiorców, bo dziś samych dużych marketów (powyżej 200 m kw.) jest w Siedlcach około 30.
Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała też, że wejście w życie pomysłów autora petycji zablokowałoby wydawanie koncesji na kolejne 5-7 lat. A, jak zwrócono uwagę, obowiązujące dziś limity w Siedlcach sprzedaży alkoholu nie są w pełni wykorzystane.
Obawy komisji wzbudziła też propozycja zwiększenia odległości punktów sprzedaży od obiektów chronionych. Jak czytamy w uzasadnieniu, ponieważ Siedlce mają gęstą zabudowę, nowy przepis znacząco ograniczyłby możliwość prowadzenia działalności w wielu miejscach.
Projekt uchwały zawiera też wniosek, że nie ma jasnych dowodów, by proponowana nocna prohibicja poprawiła bezpieczeństwo w Siedlcach. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji powołała się na dane z policji. Wynika z nich, iż choć na terenie miasta dochodzi do interwencji w nocy, nie można jednoznacznie stwierdzić, by alkohol był kupowany w konkretnych sklepach, zwłaszcza że większość i tak jest zamykana o 23.00.
Hipokryzja czy nie?
Rada zajęła się tym projektem na sesji 29 stycznia. Dyskusja w tej sprawie nie była długa, ale okazała się gorąca. Radny Adam Tomczuk zarzucił pomysłodawcom projektu hipokryzję. Jak tłumaczył, wszyscy powinni walczyć z alkoholizmem i angażować się w edukowanie społeczeństwa.
Bożena Uziębło także stwierdziła, że razi ją hipokryzja. I zachęcała, by wprowadzić nocną prohibicję. Powołała się przy tym na dobre praktyki innych miast, gdzie po wprowadzeniu takiego rozwiązania wzrosły bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców.
Zgodziła się z nią Jadwiga Skup. Wskazała ona jednak, że rada powinna stworzyć własną uchwałę, uwzględniająca lokalne warunki.
Statecznie za odrzuceniem petycji było 19 radnych, a Adam Tomczuk i Bożena Uziębło wstrzymali się od głosu.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz