Bożena Uziębło już po raz kolejny sprzeciwiła się stosowaniu fajerwerków. Tym razem nie chce ich podczas „Światełka do Nieba”.
Siedlecka radna Bożena Uziębło najwyraźniej specjalizuje się w sztucznych ogniach. 29 grudnia, na krótko przed rozpoczęciem sesji, złożyła wniosek o dopisanie do porządku obrad punktu: „Rezygnacja z organizowania pokazu fajerwerków podczas tegorocznego sylwestra miejskiego (31.12.2025 r.) na terenie miasta Siedlce (przez miasto Siedlce)”. Wniosek co prawda przepadł i miasto witało Nowy Rok na pl. Sikorskiego wśród huku petard, ale pani radna broni nie złożyła.
2 stycznia radna złożyła interpelację do prezydenta Siedlec, w której zapytała, czy program wydarzenia „Światełko do Nieba” w ramach planowanego na 25 stycznia tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy obejmuje użycie materiałów pirotechnicznych i fajerwerków.
„Zastosowanie fajerwerków i materiałów pirotechnicznych negatywnie wpływa na bezpieczeństwo publiczne, dobrostan zwierząt oraz komfort osób wrażliwych na hałas. Jednocześnie coraz więcej samorządów rezygnuje z pokazów pirotechnicznych, zastępując je alternatywnymi formami oprawy wydarzeń masowych” – podkreśliła. Zaapelowała też, żeby tegoroczne „Światełko” nie wiązało się z hałasem.
„Życie” dotarło do odpowiedzi prezydenta Tomasza Hapunowicza. Włodarz miasta informuje, że finał WOŚP i „Światełko do nieba” nie są organizowane przez miasto, ale przez lokalny sztab Orkiestry. To on więc decyduje o wykorzystaniu materiałów pirotechnicznych. „Jednocześnie pragnę podkreślić, że podzielam troskę dotyczącą bezpieczeństwa publicznego, z tego względu zgłoszone przez Panią Radną sugestie dotycząca organizacji ,Światełka do Nieba zostanie przekazana organizatorom finału WOŚP w Siedlcach do rozważenia” – dodaje.
Postanowiliśmy więc zapytać o sprawę sam sztab. Jego szefowa Magdalena Czmoch mówi, że sugestie radnej Uziębło na temat „Światełka do Nieba” jeszcze do niej nie dotarły. Ale od razu uspokaja: – W tym roku nie przewidujemy użycia fajerwerków. Taka decyzja została podjęta wcześniej. Zamiast tego przewidujemy zimne ognie i rzymskie ognie. To rozwiązanie dużo mniej głośne niż klasyczne fajerwerki, które zastosowano choćby podczas ostatniego sylwestra na placu. Oczywiście nie mamy wpływu na ewentualne odpalanie podczas finału materiałów pirotechnicznych bez porozumienia z nami.

1 1
Naprawdę ta Pani już przesadza. Nie ma Pani innych spraw do omówienia ? Moze pomyliła Pani miejsca . Moze na dyrekcje schroniska czy coś podobnego powinna Pani stratować a nie na radną. Bo walczy Pani o zwierzęta a nie o ludzi którzy Panią wybrali . Moze zainteresuje sie Pani sytuacja na tetmajera gdzie szczur pogryzł kobietę w domu . Tez tyczy to zwierząt w pewnym stopniu .
1 0
Ja natomiast bardzo się cieszę, że wśród radnych mamy kogoś takiego jak Pani Bożena. Niejednokrotnie zostawiałam pod jej opieką psa w hotelu dla zwierząt, który prowadziła. Zawsze byłam zadowolona z je usług i podejścia do zwierząt. W końcu ktoś na odpowiednim miejscu, a nie tylko stare gbury które *%#)!& w stołek i biorą pieniądze. Jakoś w innych krajach potrafią nie puszczać fajerwerków tylko np. zorganizować pokazy laserowe. Nadal można cieszyć oko nie szkodząc przy okazji innym ludziom i zwierzętom