Blisko Siedlec jest żywa szopka. I tylko do Trzech Króli za darmo!
Na co dzień Mateusz Łęczycki prowadzi razem z siostrą farmę „Wesołe Alpaki” przy ul. Owocowej w Żaboklikach-Kolonii. – Mamy stadko alpak i inne zwierzęta: owieczki, osiołka, kózki, kucyka i króliki. To zagroda edukacyjna, gdzie można zorganizować urodziny dla dziecka albo warsztaty dla szkół czy przedszkoli – opowiada.
I dodaje, że ostatnio, w okolicach Bożego Narodzenia, farma zamieniła się w żywą szopkę. Pan Mateusz mówi: – Coś podobnego było kilka lat temu w parafii św. Maksymiliana Kolbe w Siedlcach. Uznaliśmy, że można by to kontynuować.
Pomysł szybko spotkał się z dużym zainteresowaniem rodzin z naszego regionu, zwłaszcza tych z małymi dziećmi. Bo maluchy, jak się okazuje, korzystają z każdej okazji spotkania się z osiołkiem czy coraz modniejszymi alpakami.
Pomysłodawcy zaznaczają, że to miejsce otwarte dla wszystkich. – W czasie trwania żywej szopki nie prowadzimy sprzedaży biletów. Każdy może przyjść, nakarmić zwierzęta (alpaki, osła, owce, króliki) czy zrobić piękne zdjęcia przy światełkach. Najpiękniejsze są te po zmroku - zachęcają.
Żywa szopka z alpakami czynna będzie tylko do 6 stycznia. – Ale na tych, którzy nas odwiedzą, czeka skarbonka, gdzie można wrzucić datki na „Wesołe Alpaki”. Te pieniądze zostaną przeznaczone na żywienie naszych zwierząt i utrzymanie tego miejsca. Dodatkowo mamy oddzielną puszkę, w której zbieramy środki na leczenie Tymka Kalaty – mówi Mateusz Łęczycki.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz