W siedleckiej Radzie Miasta pojawił się głos sprzeciwu wobec wprowadzanego w szkołach przedmiotu edukacja zdrowotna. Radna Jadwiga Skup skierowała do prezydenta interpelację, w której domaga się uchwały automatycznie zwalniającej uczniów siedleckich szkół z obowiązku składania indywidualnych oświadczeń o rezygnacji z tych zajęć.
Jak argumentuje radna, przedmiot jest elementem szerszej ofensywy programowej Ministerstwa Edukacji Narodowej i może kształtować młodzież w duchu „lewicowego wzorca”. Jej zdaniem, treści przekazywane na lekcjach mogą naruszać prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Skup przestrzega również, że edukacja zdrowotna może wkrótce stać się obowiązkowa, co – jak mówi – zamknie rodzicom możliwość decydowania.
Niepokój, ale bez lektury programu
Zapytana przez nas o powody swojej inicjatywy, Jadwiga Skup odpowiada: - Jestem matką trzech dorosłych synów. Moja praca i działalność powodują, że mam kontakty z różnymi ludźmi, także młodymi małżeństwami, które wychowują po kilkoro dzieci. Uważam, że to właśnie rodzice mają prawo decydować, czego będzie się uczyło ich dziecko w szkole. Jeśli chodzi o światopogląd i zachowania społeczne dziecka, najważniejsza jest rola rodzica. Edukacja zdrowotna jest zagrożeniem.
Radna przyznaje jednak otwarcie: - Nie czytałam szczegółowo programu, ale z tego, co wiem od rodziców, będą tam treści o zachowaniach seksualnych. To mnie bardzo niepokoi. Też byłam dzieckiem i przechodziłam okres młodości. Uważam, że wszystko ma swój czas. Edukując dzieci o seksualności już w przedszkolach, zafundujemy im głęboką ranę, której nie da się cofnąć. To zbyt wcześnie.
Proponuje za to własne rozwiązanie: edukacja zdrowotna powinna dotyczyć zdrowego odżywiania. - W Japonii dzieci uczą się przygotowywać kanapeczki czy sałatki. Mogą tym samym edukować swoich rodziców i rodzeństwo. To jest dla mnie edukacja zdrowotna. A wiemy, że teraz jest moda na fast food - mówi.
Przekonamy się w praktyce
Nie wszyscy radni podzielają stanowisko Jadwigi Skup. Maciej Drabio z Lewicy mówi bez ogródek: - Wokół tego tematu jest za dużo negatywnego szumu. Jeśli 95% programu jest korzystne i pozytywne, dlaczego od razu wypisywać dzieci z całego przedmiotu? To tak jakby komuś nie pasowało dodawanie i zrezygnowałby z całej matematyki. Dobrze by było, gdyby dzieci zdobyły właśnie w szkolę taką fachową wiedzę. Ten cały hejt ze strony Konfederacji i PiS-u to tylko zniechęcanie do edukacji.
Radny apeluje jednocześnie do rodziców, aby najpierw dokładnie zapoznali się z programem, a dopiero potem zdecydowali, czy ich dziecko powinno uczestniczyć w zajęciach.
Z kolei radna Bożena Uziębło z klubu Zgoda i Rozwój podchodzi do sprawy z otwartością. - Każda zmiana budzi kontrowersje - przypomina. - To normalne i oczywiste, że coś nowego budzi wątpliwości. Czytałam tę interpelację i nie wiem, z czego wynikała. Uważam, że jeżeli ktoś nie do końca wie, co znajduje się w podstawie programowej, raczej nie powinien pisać interpelacji. Wiele treści zawartych w programie mi się podoba, bo są tam informacje, których dziecko nie zdobędzie w domu, a jedynym źródłem będzie internet, który nie jest najlepszą metodą pozyskiwania wiedzy. Ja bym dała szansę i nie skreślała. To, w jaki sposób ten przedmiot będzie nauczany, zależy w największym stopniu od nauczyciela.
Radna przyznaje też, że nie wszystkie treści programu edukacji zdrowotnej są jej zdaniem trafione, ale zauważa w nich więcej pożytku niż szkody.
Kto powinien decydować?
Wielu pedagogów i psychologów podkreśla, że wprowadzenie takiego przedmiotu ma pomóc młodym ludziom mierzyć się z wyzwaniami współczesności. Zajęcia obejmują tematy związane z profilaktyką zdrowotną, higieną, zdrowiem psychicznym, uzależnieniami czy bezpieczeństwem relacji. Dla części rodziców to nie zagrożenie, lecz szansa, by dzieci otrzymały rzetelną wiedzę i wsparcie, którego nie zawsze mogą znaleźć w domu.
- Edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowym przedmiotem w szkole. Rodzice popełnią błąd, jeśli wypiszą z niej swoje dziecko. Nie możemy robić z dzieci i młodzieży głupców. Oni i tak wszystkiego dowiedzą się z internetu, a powinni od kompetentnej i wykształconej osoby. Zajęcia powinny poruszać wszystkie niezbędne tematy, od rozwoju człowieka po zakładanie rodziny, dając też uczniom możliwość zadawania pytań, które ich nurtują - mówi w rozmowie z nami pani Patrycja, nauczycielka w jednej ze szkół podstawowych w Siedlcach.
W dyskusji kluczowe stają się pytania: czy szkoła powinna podejmować tematy tak osobiste jak dojrzewanie, seksualność czy zdrowie psychiczne? Czy to naturalne zadanie edukacji, czy raczej przekroczenie granic i odebranie pola rodzinie?
W przestrzeni publicznej nie brakuje także głosów rodziców, którzy uważają, że to oni powinni decydować indywidualnie, czy dziecko ma uczęszczać na takie lekcje. Propozycja radnej o zbiorowym zwolnieniu wszystkich uczniów budzi w tym kontekście pytania, czy nie ogranicza prawa do wyboru właśnie tym rodzicom, którzy edukację zdrowotną popierają.
Dyskusja nad przyszłością tego przedmiotu z pewnością jeszcze się zaostrzy.
Wybór rodziców, polityka w tle
Już za kilka dni, bo od 1 września, edukacja zdrowotna trafi do uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych i I-III szkół ponadpodstawowych. Zajęcia mają się odbywać raz w tygodniu, a Ministerstwo Edukacji Zdrowotnej przygotowało materiały dla nauczycieli i uczniów. Kluczowa zasada brzmi: dziecko automatycznie zapisane jest na lekcje, a rodzice mają czas do 25 września, by je wypisać.
W odpowiedzi na interpelację radnej prezydent Hapunowicz wyjaśnił, że prawo do rezygnacji z zajęć edukacji zdrowotnej przysługuje wyłącznie rodzicom lub pełnoletnim uczniom. Rada miasta nie ma kompetencji do zwalniania z tego obowiązku, a decyzja o udziale w zajęciach pozostaje indywidualną sprawą rodziców i ucznia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz