Zamknij

Jeden cios zatrzymał życie młodego taty. Karol z gminy Kotuń walczy o powrót do domu

.ID 19:29, 12.03.2026 Aktualizacja: 19:55, 12.03.2026
Skomentuj Jeden cios zatrzymał życie młodego taty. Karol walczy o powrót do domu fot: Archiwum prywatne rodziny

Jedna sekunda. Jeden niespodziewany cios. I dramat, który zmienił życie całej rodziny. 30-letni Karol z miejscowości Pieróg w gminie Kotuń walczy o powrót do zdrowia po brutalnym ataku w Belgii. W domu czekają na niego dwie małe córki, które każdego dnia pytają, kiedy wróci tata. Przed nim długa rehabilitacja i całodobowa opieka, której koszty mogą sięgać nawet ponad 30 tysięcy złotych miesięcznie. Rodzina prosi o pomoc.

Czasem wystarczy chwila. Jedna sekunda, która oddziela zwyczajny dzień od tragedii. Taki moment wydarzył się 1 lutego 2026 roku w Belgii. 30-letni Karol, mieszkaniec miejscowości Pieróg w gminie Kotuń, znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Został nagle zaatakowany przez obcą osobę innej narodowości. Nie miał szansy się obronić.

Padł jeden cios. Karol upadł całym ciałem do tyłu, uderzając głową o beton. To był moment, który zmienił wszystko.

Walka o życie

Skutki upadku były dramatyczne. Doszło do uszkodzenia tętnicy doprowadzającej tlen do mózgu i rozległego udaru mózgu. Pojawił się również obrzęk mózgu. Na miejsce zdarzenia jako pierwsza przyjechała policja. Karetka pogotowia dotarła dopiero po pewnym czasie. Pierwszy zespół ratunkowy, który jechał do Karola, po drodze zatrzymał się przy innym wypadku i konieczne było wysłanie drugiej karetki. Na miejscu ratownicy zaintubowali mężczyznę i przewieźli go na sygnale do szpitala w belgijskim Roeselare. Tam rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie.

Lekarze natychmiast przeprowadzili pierwszą operację. Później konieczna była kolejna. Stan pacjenta był krytyczny. Karol został podłączony do respiratora – nie oddychał samodzielnie, jego życie podtrzymywała aparatura medyczna. W pewnym momencie lekarze przedstawili rodzinie najbardziej dramatyczny scenariusz. Z powodu rozległego uszkodzenia mózgu pojawiła się nawet propozycja odłączenia pacjenta od respiratora.

Dziś jest stabilny. Ale wciąż nie odzyskał świadomości

Dziś stan Karola jest stabilny. Oddycha już samodzielnie. Niestety nadal nie odzyskał świadomości. Lekarze mówią o szansie na poprawę, ale podkreślają, że najważniejszy jest czas i intensywna rehabilitacja.

 Według specjalistów w takich przypadkach kluczowa jest szybka, specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna oraz całodobowa opieka. Rodzina usłyszała wstępnie, że koszty leczenia, rehabilitacji i opieki mogą sięgać nawet około 35 tysięcy złotych miesięcznie. To ogromne pieniądze. A droga do zdrowia może być bardzo długa.

Kolejna przeszkoda

7 marca bliscy Karola przekazali kolejną informację o jego stanie zdrowia. – Chcemy przekazać krótką aktualizację. Stan jest obecnie stabilny. Wczoraj miała odbyć się operacja zamknięcia czaszki, jednak niestety musiała zostać przełożona. U Karola pojawiło się podejrzenie infekcji – zapalenie płuc – poinformowała rodzina.

Teraz najważniejsze jest wyleczenie infekcji i wzmocnienie organizmu, aby operacja mogła odbyć się bezpiecznie. – Lekarze czuwają nad jego stanem zdrowia i robią wszystko, co możliwe – podkreślają bliscy. Jak dodają -Operację wstępnie zaplanowano na 13 marca.

Wyjechał jak wielu z nas

Karol wyjechał do Belgii tak jak wielu Polaków. Legalnie, uczciwie pracując na kontrakcie. Nie dla luksusów, ale dla rodziny. Dla lepszego życia. W Pierogu w gminie Kotuń stoi dom, który zbudował dla swoich najbliższych. Dom, który miał być początkiem nowego etapu życia. Nie zdążył w nim zamieszkać.

W domu są jego dwie córeczki – trzyletnia i pięcioletnia. Dziewczynki codziennie całują zdjęcie taty. I pytają: – Kiedy tatuś wróci do domu? To pytanie rozdziera serce.

Bo nikt nie potrafi na nie odpowiedzieć.

Łzy, strach… i nadzieja

W rozmowie z żoną Karola – Kingą – i jego siostrą słychać w głosie ogromny ból. Są łzy, jest strach i bezsilność. Ale jest też coś jeszcze – wiara i nadzieja. Nadzieja na ludzkie dobro. – Płaczę bardzo często, bo bardzo się boję o męża. Ale nie mogę się poddać. Nasze córki potrzebują taty. On musi do nas wrócić – mówi Kinga. Mimo tragedii kobieta stara się normalnie funkcjonować. Pracuje pomagając innym, opiekuje się dziećmi, walczy o każdy dzień. Razem z rodziną nieustannie szuka pomocy. – Pukamy od drzwi do drzwi. Rozmawiamy z lekarzami, specjalistami. Pytamy o każdą możliwość leczenia i rehabilitacji. Wierzymy, że dobro ludzi naprawdę istnieje – mówią bliscy.

„Wasze wsparcie daje nam siłę”

Rodzina nie ukrywa, że bez pomocy innych nie będzie w stanie udźwignąć kosztów leczenia i rehabilitacji. Dlatego uruchomiona została zbiórka pieniędzy.

– Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie, wiadomość, udostępnienie i modlitwę. Wasza pomoc daje nam ogromną siłę w tym trudnym czasie. Będziemy informować o kolejnych postępach – przekazują bliscy.

Dziś Karol wciąż walczy w szpitalnej ciszy. Jego życie wyznaczają dźwięki aparatury medycznej, ale w domu w Pierogu wciąż ktoś na niego czeka. Dwie małe córeczki, które codziennie całują zdjęcie taty. Żona, która mimo bólu i łez pracuje i walczy o każdy dzień.  I dom, który wciąż czeka na swojego gospodarza.

I my – my wszyscy, którzy możemy pomóc. Już nie raz pokazaliśmy, że razem możemy wiele. Teraz też możemy sprawić, by tata wrócił do domu. By Karol znów poczuł zapach własnego domu, usiadł przy stole z rodziną i usłyszał śmiech swoich córek.

Każda złotówka może przybliżyć go do powrotu do rodziny. Wystarczy zeskanować QR i wesprzeć rehabilitację Karola. Wasza pomoc naprawdę ma moc – razem możemy dać mu szansę na nowe życie.

 Karola można wesprzeć: https://zrzutka.pl/na-leczenie-i-rehabilitacje-dla-karola

 

(.ID)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%