Zamknij
REKLAMA

Zimowe szaleństwo na stoku - o czym pamiętać jadąc na narty?

14:38, 06.12.2018 | materiały partnera

Narciarstwo zjazdowe jest jedną z najciekawszych aktywności, jakimi możemy się zająć podczas długich tygodni naszej najzimniejszej pory roku. Miłośnicy nart wyczekiwali jej z wytęsknieniem, aż wreszcie jest. My dziś doradzamy tym, którzy na stok wybierają się dopiero po raz pierwszy. Powiemy o tym, jakiego sprzętu będziemy potrzebować, aby wyruszyć na podbój stoku narciarskiego.

Przede wszystkim potrzebujemy oczywiście nart. Narty to na pozór bardzo proste “urządzenie”, które kupuje się równie łatwo jak chleb i kilo ziemniaków, ale zdecydowanie narta narcie nie równa. Biorąc to stwierdzenie najbardziej dosłownie, musimy odpowiednio dobrać do swojego ciała nartę, jeśli chodzi o długość. Im wyżsi jesteśmy, tym narta będzie dłuższa, przy czym zależy to również od stylu jazdy, jaki preferujemy. Będzie to na pewno pierwsze pytanie, jakie zada nam sprzedawca w sklepie narciarskim. Jeśli jest się osobą początkującą, Na pytanie “Jak Pan/Pani jeździ?”, trzeba śmiało odpowiedzieć “Dopiero zaczynam”. To pozwoli naszemu doradcy zaproponować nam narty łatwe w obsłudze i wybaczające dużo błędów. Będą to najprawdopodobniej miękkie narty typu Easycarve lub nieco sztywniejsze, bardzo popularne i “wieloletnie” narty typu Allround. Dużo informacji na temat dostępnych w tym sezonie nart różnego typu można znaleźć na https://www.snowshop.pl/narty.

Sprzedawca w sklepie dobierze też nam natychmiast wiązania pasujące do nart, ale drugą kwestią, nad którą musimy się pochylić i poświęcić jej więcej uwagi, są buty narciarskie. Podobnie jak narty, posiadają one różny tzw. flex, czyli sztywność, która znacząco wpływa na wrażenia z jazdy. Ponadto niezwykle ważne jest, aby wybrać prawidłową wielkość buta. Możemy zapomnieć o naszym zwyczajowym rozmiarze buta i podać sprzedawcy zmierzoną wcześniej długość stopy. Ta wartość jest zawsze podana na skorupie buta narciarskiego. Oprócz rozmiaru i flexu, różne modele są też nieco inaczej ukształtowane, dlatego tak ważne jest, aby sprawdzić, który but najlepiej pasuje do naszych stóp, gdyż taki, który będzie powodował w jakichś miejscach uciski lub luzy może doprowadzić do nieprzyjemnych otarć i odcisków, a także nie pozwoli nam na prawidłowe wyczucie prowadzenia nart, co znacząco opóźni proces naszej nauki. Istnieją obecnie technologie, które pozwalają zeskanować stopy oraz łydki, a następnie dopasować najlepsze dostępne buty na wygenerowanym wirtualnie modelu 3D. Nie jest to jednak jeszcze rozwiązanie bardzo powszechne i znajdziemy je tylko w niektórych sklepach narciarskich.

Ważną kwestią na stoku jest też bezpieczeństwo, dlatego powinniśmy się zaopatrzyć w dobry kask. W sklepach znajdziemy wiele modeli o różnym stopniu zabudowania i wyglądzie, jednak każdy kask musi spełniać wymogi dotyczące bezpieczeństwa, dlatego najważniejsze jest, aby po prostu dobrze dopasować go do swojej głowy. Należy to zrobić tak, aby kask nie przesuwał się nam na głowie, gdyż w razie upadku istnieje wtedy niebezpieczeństwo, że się nam zsunie i nie spełni swojej ochronnej funkcji. Nie może być też oczywiście za ciasny, bo na dłuższą metę spowoduje duży dyskomfort.

Często niedocenianym elementem oprzyrządowania narciarza są gogle. Chronią one nasze przed szkodliwymi promieniami UV, a także przed wysuszającym rogówkę i delikatną skórę wokół oczu wiatrem. Poza tym po prostu pozwalają nam widzieć podczas zjazdów, bo jeśli jedziemy bez żadnej osłony oczy, często możemy zostać oślepieni przez odbijające się od śniegu promienie słoneczne, mroźny wiatr lub płatki śniegu. Z tego względu, gogle też są jak najbardziej wskazanym elementem wyposażenia.

(materiały partnera)
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone