Wczoraj (19 maja) resort nauki i szkolnictwa wyższego zdecydował o zawieszeniu w obowiązkach rektora Uniwersytetu w Siedlcach, a do uczelnianych organów wpłynął wniosek o jego definitywne odwołanie. Rektor zamierza zaskarżyć decyzję ministra do sądu.
Sprawa, która doprowadziła do obecnego zawieszenia, wybuchła w kwietniu ubiegłego roku po publikacji portalu Wirtualna Polska. Rektorowi zarzucono wówczas wysyłanie wiadomości o charakterze seksualnym do pracownic, stosowanie mobbingu, składanie propozycji korupcyjnych oraz bezprawne wykluczenie kontrkandydatki z wyborów rektorskich.
„To niezbędny krok”
Szef resortu nauki Marcin Kulasek podjął decyzję o zawieszeniu Mirosława Minkiny na 30 dni. – Jako Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego z całą stanowczością podkreślałem i podkreślam, że rektor uczelni publicznej musi być gwarantem poszanowania praw, kultury debaty oraz bezpieczeństwa organizacyjnego podległych mu pracowników i studentów. Podjęte przeze mnie działania służą wyłącznie ochronie dobra uczelni oraz związanych z nią studentów, a także pracowników naukowych i administracyjnych – poinformował Marcin Kulasek. Wyjaśnił też: - Zawieszenie prof. Mirosława Minkiny w pełnieniu obowiązku rektora, do czasu podjęcia suwerennej decyzji przez Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach, jest krokiem niezbędnym do przywrócenia stabilności instytucjonalnej uczelni, ochrony dobrego imienia polskiej nauki oraz zabezpieczenia właściwych warunków pracy i studiowania społeczności akademickiej w Siedlcach.
Kolegium Elektorów ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku o odwołanie rektora. Co ciekawe, już w marcu tego roku minister poprosił Radę Uczelni oraz Senat Uniwersytetu o informację, czy mają one zamiar zastosować art. 27 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, który mówi o zasadach odwołania rektora ze stanowiska. Oba organy uznały, że na obecnym etapie prowadzonych postępowań brak jest podstaw do podejmowania działań o charakterze sankcyjnym wobec prof. Mirosława Minkiny.
To nie wyrok
Tego samego dnia rektor Minkina opublikował oświadczenie na stronie uczelni. - Pragnę podkreślić, że decyzja ta nie jest związana z żadnym prawomocnym wyrokiem sądu ani przedstawieniem mi zarzutów karnych. Została ona wydana w trybie nadzorczym przewidzianym w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce – podkreślił. Poinformował również, że zamierza skorzystać z „przysługujących mu środków prawnych, w tym prawa do zaskarżenia tej decyzji do sądu administracyjnego”.
W oświadczeniu podkreślił również, iż „Uniwersytet funkcjonuje w sposób stabilny i ciągły, a wszystkie działania dydaktyczne, naukowe i administracyjne realizowane są bez zakłóceń”.
Dziś (20 maja) przypada święto Uniwersytetu w Siedlcach. Zgodnie z decyzją resortu, prof. Minkina nie będzie mógł wystąpić podczas uroczystości w oficjalnym charakterze ani założyć togi. Obowiązki rektora przejął prorektor ds. nauki, dr hab. Zbigniew Karczmarzyk, który zapewnia, że mimo zamieszania uczelnia funkcjonuje w sposób stabilny.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz