Ponad rok od ujawnienia szokujących oskarżeń m.in. o mobbing i molestowanie, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zdecydowało się na radykalny krok. Prof. Mirosław Minkina został zawieszony w obowiązkach rektora, a do uczelnianych organów wpłynął wniosek o jego definitywne odwołanie.
Sprawa, która doprowadziła do obecnego zawieszenia, wybuchła w kwietniu ubiegłego roku po publikacji portalu Wirtualna Polska. Rektorowi zarzucono wówczas wysyłanie wiadomości o charakterze seksualnym do pracownic, stosowanie mobbingu, składanie propozycji korupcyjnych oraz bezprawne wykluczenie kontrkandydatki z wyborów rektorskich.
„Priorytetowo”, czyli rok w martwym punkcie
Jak pisaliśmy w piątek w artykule „Persona non grata czy gość honorowy?” w najnowszym wydaniu "Życia Siedleckiego" (dostęp https://eprasa.pl/19,67ba2ba1d9), choć wiceminister nauki Karolina Zioło-Pużuk zapowiadała niezwłoczne wyjaśnienie sprawy, deklarując, że będzie ona traktowana „priorytetowo”, procedury utknęły w martwym punkcie na wiele miesięcy. Pierwszy raport rzecznika dyscyplinarnego został odrzucony przez resort z powodu „błędów formalnych”, a nowy rzecznik rozpoczął pracę dopiero pół roku po wybuchu skandalu. Ustawowy, 6-miesięczny termin na zakończenie postępowania minął z końcem marca tego roku.
Przez wiele miesięcy władze uczelni prezentowały stanowisko, według którego brak było podstaw do wyciągania konsekwencji wobec prof. Minkiny. Rzecznik UwS Beata Gałek podkreślała, że uniwersytet na bieżąco współpracuje z organami wyjaśniającymi, przekazując obszerną dokumentację dotyczącą m.in. wyborów rektora i gospodarki finansowej.
W marcu tego roku, na zapytanie ministra nauki o możliwość odwołania rektora (w trybie art. 27 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym), zarówno Rada Uczelni, jak i Senat uznały, że „brak jest podstaw do podejmowania działań o charakterze sankcyjnym”. Argumentowano to zasadą domniemania niewinności oraz brakiem oficjalnych ustaleń wskazujących na naruszenie prawa.
Święto uczelni bez rektora
Nagły zwrot akcji i decyzja ministra o zawieszeniu oraz wnioskowaniu o odwołanie rektora wskazują jednak, że zgromadzony materiał dowodowy przeważył szalę na niekorzyść prof. Minkiny. Jak poinformował dziś portal zero.pl, minister nauki Marcin Kulasek podjął decyzję o zawieszeniu Mirosława Minkiny na 30 dni. Informację tę potwierdziła rzecznik Uniwersytetu w Siedlcach.
Moment zawieszenia jest szczególnie dotkliwy dla wizerunku rektora – jutro, 20 maja, przypada Święto Uniwersytetu w Siedlcach. Zgodnie z decyzją resortu, prof. Minkina nie będzie mógł wystąpić podczas uroczystości w oficjalnym charakterze ani założyć togi. Obowiązki rektora przejął prorektor ds. nauki, dr hab. Zbigniew Karczmarzyk, który zapewnia, że mimo zamieszania uczelnia funkcjonuje w sposób stabilny.

1 0
Minioweczki,wszyscy dwa ludźmi, niektórzy mogą ulec.Z BOogiem
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz