Przy skwerze Leśników Polskich stanęła tężnia solankowa. Ma przynieść ulgę mieszkańcom z problemami oddechowymi i nie tylko. Problem w tym, że gałązki tarniny pozostają suche jak pieprz.
Tężnia między ulicami Wiszniewskiego i Kazimierzowską to pomysł mieszkańców miasta. Projekt zgłoszony do Budżetu Obywatelskiego na 2024 r. uzyskał aż 2878 głosów. W opisie inwestycji można przeczytać, że konstrukcja przyczyni się do poprawy zdrowia w zakresie chorób układu oddechowego, alergii czy nadciśnienia. „Tężnia to miejsce, przy którym będzie można się spotkać i odpocząć. Konstrukcja z drewna z gałęziami tarniny, po których spływa solanka, tworzy bryzę, która schładza i zwiększa wilgotność oraz zmniejsza zapylenie powietrza wokół tężni” – przekonywali autorzy projektu.
Miasto przeznaczyło na budowę 245 tys. zł. Wokół konstrukcji ustawiono ławki, a na początku kwietnia w mediach społecznościowych ratusza pojawiła się obiecująca zapowiedź: „Już wkrótce zaprosimy Was do korzystania z tej nowej przestrzeni rekreacyjnej”.
„Czyżby miasto promowało fuszerkę?”
Zachęcony tą zapowiedzią nasz Czytelnik, pan Mieczysław, chciał skorzystać z dobrodziejstw solanki. Bezskutecznie.
– W połowie kwietnia wybrałem się do parku i dalej, żeby powdychać tej solanki, bo mam czasem kłopoty z oddychaniem, a to ponoć pomaga – relacjonuje. Zamiast zbawiennej mgiełki zastał jednak suchą konstrukcję.
Pan Mieczysław zaznacza, że tężnie zna nie z opowieści. – Nie jestem jakimś znawcą, ale kilka ich w życiu widziałem, nawet tę w Ciechocinku, ponoć największą w Europie. I tam widać, że po gałęziach spływa solanka. Poza tym, w pobliżu czuć charakterystyczny zapach. A w tej naszej przy parku gałązki są suche. Nic po nich nie spływa. I nic nie czuć – wylicza. A na koniec pyta: – Czyżby miasto promowało fuszerkę?
Ratusz: to przez przymrozki
Z pytaniem od Czytelnika zwróciliśmy się do urzędu miasta. Wiceprezydent Dariusz Stopa zapewnia, że inwestycja jest gotowa, ale na efekt finalny trzeba jeszcze poczekać.
– Inwestycja musi przejść wszystkie procedury związane z odbiorem. Przedsięwzięcie było realizowane przez Wydział Programów Rozwojowych, natomiast obsługę tężni przejmie Wydział Gospodarki Komunalnej. W papierach wszystko zostało przekazane – tłumaczy.
Jak uspokaja wiceprezydent, podczas odbioru „robiono próby” i „wszystko działa”. Na drodze do uruchomienia tężni stoi jednak temperatura. – Czekamy już tylko na odpowiednie warunki atmosferyczne. W nocy są jeszcze przymrozki i nie chcemy, żeby rozsadziło konstrukcję – wyjaśnia.
Kilka dni cierpliwości
Wiceprezydent Stopa prosi mieszkańców o jeszcze odrobinę wyrozumiałości i obiecuje: solanka popłynie lada moment. – Cały czas obserwujemy prognozę pogody. Prosimy mieszkańców o kilka dni cierpliwości. Tężnia na pewno zostanie uruchomiona w kwietniu. Będzie funkcjonować przez całą dobę – zapewnia.
Pan Mieczysław – i pewnie nie tylko on – trzyma więc miasto za słowo. A na razie pozostaje mu spacer wokół ławek i nadzieja, że zanim minie kwiecień, w powietrzu nad skwerem Leśników Polskich w końcu zawiśnie wyczekiwana, słona mgiełka.


1 0
W maju też bywają przymrozki, trzeba uważać, w kwietniu może być za wcześnie.
1 0
A dlczego tężnia stanęła tutaj, nie jak plamnpwano, na terenie dawnego amfiteatru? Amfiteatr może stanąć na błoniach i tez było by pięknie!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz