Siatkarze KPS Siedlce rozpoczęli fazę play-off od ambitnej walki z faworyzowanym GKS Katowice. Choć przegrali 0:3, w dwóch setach byli o krok od zwycięstwa.
Poniedziałek Wielkanocny przyniósł inaugurację ćwierćfinałów PLS 1. Ligi. KPS Siedlce zmierzył się na wyjeździe z triumfatorem rundy zasadniczej – GKS Katowice. Faworyt wygrał 3:0 (25:23, 25:16, 25:23), ale przebieg meczu był bardziej wyrównany, niż wskazuje wynik.
Już w pierwszym secie siedlczanie pokazali, że nie zamierzają oddać pola bez walki. Utrzymywali kontakt punktowy i w końcówce doprowadzili do remisu. O losach partii zadecydowały jednak pojedyncze akcje, w których skuteczniejsi okazali się gospodarze, wykorzystując dobrą dyspozycję Michał Superlak.
Druga odsłona należała do katowiczan, którzy ograniczyli błędy i wypracowali wyraźną przewagę. KPS nie zdołał już odrobić strat, choć w dłuższych wymianach nadal potrafił postawić trudne warunki.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Goście rozpoczęli go bardzo dobrze, a ważną rolę odegrał Michał Grabek. Przez długi czas to siedlczanie prowadzili grę, jednak końcówka ponownie należała do GKS-u, który zachował więcej zimnej krwi i wygrał 25:23.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 11 kwietnia w hali w Siedlcach. To właśnie tam KPS Siedlce stanie przed szansą na wyrównanie stanu rywalizacji i przedłużenie walki o półfinał.
Mimo porażki, postawa KPS Siedlce może napawać optymizmem przed kolejnym spotkaniem. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, a siedlczanie udowodnili, że są w stanie skutecznie przeciwstawić się liderowi rozgrywek.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz