To zwycięstwo smakuje podwójnie. W 24. kolejce PLS 1. Ligi KPS Siedlce pokonał na wyjeździe PIERROT Czarnych Radom 3:1, odwracając losy pierwszego spotkania tych zespołów w sezonie. Dla siedlczan to nie tylko udany rewanż, ale przede wszystkim bezcenne punkty w ligowej tabeli.
21 lutego w Radomiu kibice obejrzeli czterosetowe starcie pełne zwrotów akcji. Gospodarze przystępowali do meczu w dobrej dyspozycji – w ostatnich tygodniach systematycznie punktowali i przed pierwszym gwizdkiem zajmowali 9. miejsce w tabeli z dorobkiem 30 punktów, zachowując realne szanse na awans do fazy play-off.
Z kolei KPS Siedlce, drużyna z naszego regionu, walczy o każdy punkt, by utrzymać bezpieczną przewagę nad strefą zagrożoną. W Radomiu pokazała jednak charakter i sportową dojrzałość.
Mocny początek gospodarzy
Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt (6:6). Do połowy partii żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Przełom nastąpił, gdy w polu zagrywki po stronie radomian pojawił się Michał Kowal – seria punktów pozwoliła gospodarzom odskoczyć na 14:11. Od tego momentu kontrolowali przebieg seta i zwyciężyli 25:21, kończąc partię skutecznym blokiem Patryka Szymańskiego.
Chłodna głowa KPS
W kolejnych trzech odsłonach obraz gry był znacznie bardziej wyrównany. Decydowały detale – jedna dobra zagrywka, skuteczny blok, odważny atak w końcówce.
To właśnie w tych momentach KPS Siedlce zachował więcej spokoju. Siedlczanie wygrali drugiego seta 25:23, trzeciego po zaciętej walce 28:26, a czwartego ponownie 25:23, zamykając mecz wynikiem 3:1.
Liderem punktowym zespołu z Siedlec był Michał Grabek, który zdobył 16 punktów i został wybrany MVP spotkania. Ważne wsparcie na środku siatki dał Bartłomiej Wójcik, kończąc mecz z dorobkiem 12 punktów.
Kibice – cichy, ale stały fundament
Na trybunach nie zabrakło także tych, którzy od początku sezonu są z drużyną bez względu na wyniki. Kibice z Siedlec, obecni również na wyjazdowym spotkaniu, przez całe cztery sety głośno wspierali swój zespół. W momentach nerwowych końcówek ich doping był wyraźnie słyszalny.
To wsparcie ma znaczenie – szczególnie w meczach, w których o zwycięstwie decydują pojedyncze akcje. Drużyna z naszego regionu może liczyć na swoich fanów nie tylko w hali przy własnej publiczności, ale również na parkietach rywali.
Zwycięstwo, które waży więcej
Dla KPS Siedlce to coś więcej niż wygrany mecz. To udany rewanż za pierwsze spotkanie obu drużyn w sezonie, zakończone zwycięstwem radomian 3:2. To również trzy punkty, które pozwoliły podopiecznym trenera Witolda Chwastyniaka awansować na 11. miejsce w tabeli.
W pierwszoligowej rzeczywistości, gdzie różnice punktowe są niewielkie, każde takie zwycięstwo ma znaczenie podwójne. Tym razem drużyna z naszego regionu udowodniła, że potrafi wygrywać nie tylko siłą ataku, ale też konsekwencją i odpornością psychiczną.
A właśnie takie mecze budują zespół – i więź między drużyną a kibicami.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz