Zamknij
REKLAMA

Sobota dla powiatu garwolińskiego

14:39, 13.09.2020 | KS
Skomentuj
REKLAMA

Hutnik Huta Czechy i Wilga Garwolina - oto jedyni zadowoleni po siódmej kolejce IV ligi.

Hutnik Huta Czechy - Pogoń II Siedlce 1:0 (0:0)

Podopieczni Rafała Głąbickiego zasłużyli na wyższe zwycięstwo. Hutnicy stworzyli kilka dobrych sytuacji, a rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Sibilski. Jedenastkę obronił Mikołaj Smyłek, dla którego zabrakło miejsca w kadrze meczowej jedynki. Niewykorzystana okazja nie zemściła się na beniaminku. W 72 minucie Sebastian Grzegorczyk pociągnął lewą stroną, po czym dograł do Piotra Jarzyny. Dla napastnika HHC to była formalność. Najlepszą okazję dla Pogoni II miał Sebastian Bober, ale przestrzelił w sytuacji sam na sam.

Jeszcze lepszą informacją od zwycięstwa jest powrót po prawie rocznej absencji Kamila Szostaka. Popularny Bimber pojawił się na boisku w drugiej połowie.

W środę (16 września) Hutnik rozegra u siebie zaległy mecz z Prochem Pionki. Początek o 16:30. Trzy dni później do Trąbek zawita Mazowsze Grójec. Z kolei Pogoń II 20 września o 11:00 podejmie KS Warka.

Bramka: Jarzyna 72.

W 57 minucie Sibilski nie wykorzystał rzutu karnego - Smyłek obronił.

Hutnik: Łuczak - Grudniak, W. Wilczek, J. Kardyka (46 A. Wardak), M. Rękawek - R. Macioszek, R. Głąbicki (60 Ł. Kowalski), M. Macioszek, Sibilski (67 Kamil Piętka), Grzegorczyk - Jarzyna (89 K. Szostak).

Pogoń II: Smyłek - Litwiński, Ardej, Rodak, Misiak - Grzebieliszewski (46 Jopek), D. Nojszewski (46 Bober), K. Wszoła (46 Bujalski), Falon (59, Płudowski), M. Wszoła - Barciak (65 Gawinkowski).

Mazovia Mińsk Mazowiecki - Proch Pionki 1:1 (0:1)

Na ławce Prochu po raz pierwszy zasiadł Ryszard Kłusek – znany z pracy w Pogoni Siedlce. Nowy szkoleniowiec obiecywał, że jego skazywani na pożarcie będą musieli walczyć jak gladiatorzy. I tak było.

Mazovia przeważała przez niemal cały mecz. Strzałów nie oddawała jednak przesadnie dużo. Akcje mińszczan były schematyczne, a obrona Prochu spisywała się bez zarzutu. Podopieczni Kłuska przetrwali trudny okres i zaatakowali. W 29 minucie jedną z nielicznych szans wykorzystał Kacper Wnuk. Mazovia ruszyła do odrabiania strat, o co miało być łatwiej po czerwonej kartce dla Mateusza Jaworskiego.

Druga połowa upłynęła pod znakiem dominacji Mazy. Raz po raz w pole karne Prochu wędrowały dośrodkowania, jednak obrońcy spisywali się na medal. Gdy defensywę udało się zaskoczyć to na posterunku był Norbert Wnukowski, który kilkukrotnie efektownie interweniował. Golkiper był bezradny tylko raz, w 71 minucie, kiedy Michał Bondara trafił pod poprzeczkę w sytuacji sam na sam. Mińszczanie kończyli 11 na 9, ale nie zdołali wcisnąć bramki na 2:1.

19 września o 16:00 Maza wyjedzie do Huty Mińskiej, aby sprawdzić możliwości Tygrysa.

Bramki: Bondara 71 - Wnuk 29.

Mazovia: Pusek - Krasznewśkyj (65 Zatorski), Grabek (86 Krajewski), Jędrzejczyk, Teodorski - Nojszewski, Słowik (61 Malesa), Przyborowski, Puciłowski, Wocial - Bondara.

Mazowsze Grójec - Podlasie Sokołów Podlaski 3:1 (2:1)

Beniaminek z Grójca potrzebował 20 minut, aby wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Bohaterem Mazowsza został Letlhogonolo Alistair Selamolela. Zawodnik z Republiki Południowej Afryki ustrzelił dublet i postawił Podlasie w trudnym położeniu. Sytuację poprawił gol Adriana Wełpy w 35 minucie, jednak do przerwy sokołowianie przegrywali 1:2.

Po przerwie mecz był wyrównany. Podlasie za wszelką cenę chciało doprowadzić do remisu. Mazowsze czekało na okazję do zabicia meczu. Drużyna z Grójca doczekała się w końcówce po akcji Daniela Złocha i finalizacji Mateusza Ostrowskiego. Podlasie nie zdołało wygrać trzeciego spotkania z rzędu.

Okazja do powrotu na zwycięską ścieżkę nadarzy się 19 września. Podlasie podejmie wówczas Oskara Przysucha. Początek o 16:00.

Bramki: Selamolela 13, 19, Ostrowski 85 - Wełpa 35

Podlasie: Gralik - M. Piotrowski (65 Balsam), Panufnik, Komycz (80 Horowicz), Skwarek - Wełpa (82 Wasiluk), Fabisiak, Supleński (65 Buczyński), Omieciuch, Mitas (70 Czerski) - Makuch

Wilga Garwolin - Tygrys Huta Mińska 3:0 (2:0)

Garwolinianie nie mogli sobie wyobrazić lepszego początku spotkania. Pierwszy ofensywny wypad zakończył się trafieniem, i to samobójczym. Po zamieszaniu w polu karnym swojaka zaliczył Kacper Piętka. Tygrys starał się doprowadzić do wyrównania, ale zamiast tego dostał drugi cios. Tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył Przemysław Alot.

W 72 minucie wynik spotkania ustalił Grzegorz Piesio. Doświadczony piłkarz zanotował pierwsze trafienie po powrocie, wieńcząc kontrę i podanie Damiana Papiernika. Pewny swego trener Damian Milewski na ostatni kwadrans wpuścił debiutanta - 19-letniego Piotra Grobera.

W następnej kolejce Wilga zagra w Radomiu z Zamłyniem. Mecz zaplanowano na 19 września. Pierwszy gwizdek o 15:00.

Bramki: Kacper Piętka 2 sam, Alot 45, Piesio 72.

Wilga: Wasążnik - D. Papiernik, Piotrowski, Gac, Talar - Alot (75 Grober), Sitarek, K. Kowalski (76 Kozikowski), Piesio (85 Świder), S. Papiernik (80 Sz. Rękawek) - Paszkowski

Tygrys: Ufnal - Pasik (46 Kwaczreiszwili), Kacper Piętka, Witak, Kornet - Bartoszewski, Janusiewicz (75 Chałabis), Koszela, Biesiada (75 Wereda), Haber - Podgórski (65 Gromysz)

(KS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz