Wiadomości

Zamknij

Teatr, który buduje młodych ludzi – o pasji, emocjach i rozwoju w szkolnej „Emocji”

ID 13:11, 24.06.2026 Aktualizacja: 13:31, 24.06.2026
Skomentuj Teatr, który buduje młodych ludzi – o pasji, emocjach i rozwoju w szkolnej „Emocji Teatr „Emocja” w Zespole Oświatowym w Żelkowie-Kolonii

Szkolny Teatr „Emocja” z Zespołu Oświatowego w Żelkowie-Kolonii to coś więcej niż zajęcia artystyczne. To przestrzeń, w której młodzież uczy się odwagi, współpracy i wyrażania emocji, a każdy spektakl staje się efektem wspólnej pracy, pasji i twórczej wolności. O tym, jak teatr zmienia młodych ludzi, opowiada jego opiekunka Agata Świderska.

Z Agatą Świderską, opiekunem Szkolnego Teatru „Emocja” w Zespole Oświatowym w Żelkowie-Kolonii rozmawiała Iwona Dąbrowska.

- Teatr „Emocja” działa już od kilku lat. Jak to wszystko się zaczęło?

- Pomysł stworzenia w niej amatorskiego teatru szkolnego zrodził się, kiedy 3 lata temu rozpoczęłam pracę w SP w Żelkowie. Wzięło się to z potrzeby serca, pasji i zwykłej dziecięcej oraz młodzieńczej chęci bycia razem. Nazwę grupy – „Emocja” – spontanicznie wymyślili sami uczniowie – i właśnie od początku było to miejsce tworzone wspólnie, oddolnie, z ogromnym zaangażowaniem młodych ludzi. Początkowo teatr liczył ok. 15 osób, jednak z roku na rok dołączały kolejne. W tym roku szkolnym grupa rozrosła się już do 30 uczestników.

- Mam wrażenie, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej niż sam teatr...

-Spotykamy się regularnie raz w tygodniu w czasie pozalekcyjnym, a w okresie przygotowań do premier próbujemy znaleźć dodatkowy czas na wspólne ćwiczenia i dopracowywanie spektakli. Jednak teatr w naszym rozumieniu to nie tylko występ końcowy i nie pokazy festiwalowe. To przede wszystkim proces – budowania relacji, odwagi, współpracy i przestrzeni do rozwoju. Uczniowie bardzo często podkreślają, że dzięki zajęciom zdobywają większą pewność siebie, uczą się wyrażania emocji, odkrywają własne możliwości i rozwijają się w wielu obszarach. Patrząc okiem psychologa, właśnie ten proces jest dla mnie najważniejszy. Rozwój pasji, poczucia sprawczości, umiejętności współdziałania w grupie, wzajemnego słuchania się i tworzenia czegoś wspólnego – to wartości, których nie sposób przecenić. Teatr staje się przestrzenią bezpiecznego eksperymentowania, wyrażania siebie i odkrywania własnego głosu.

- Jak wyglądają Wasze przygotowania do przedstawień?

-Nasze działania opierają się przede wszystkim na twórczości uczniów. Wspólnie budujemy etiudy teatralne, korzystamy z pomysłów i talentów młodzieży, również tych rozwijanych podczas innych zajęć pozalekcyjnych. W czasie zajęć literackich powstają autorskie teksty, które następnie stają się podstawą scen i spektakli. Staramy się poznawać różne formy teatralne – od teatru cieni po teatr ruchu – poszukując środków wyrazu i coraz to innych rozwiązań scenicznych, najbliższych młodym ludziom.

- Co najbardziej zwróciło Pani uwagę w grze młodych aktorów?

- Przede wszystkim ich autentyczność i zaangażowanie. Z ogromną świadomością budowali napięcie sceniczne – nie tylko słowem, ale też ciszą, która często miała większą siłę niż dialog. Trudne połączenie mitologii i matematyki zostało przez nich podjęte z odwagą i wrażliwością. W każdym geście, spojrzeniu i ruchu było widać sens i emocję. Widzę bardzo wyraźnie, jak rosną. To efekt pracy, prób, warsztatów i wcześniejszych doświadczeń scenicznych. Z każdym kolejnym występem jest w nich więcej swobody, uważności i prawdy scenicznej. Zawsze mam poczucie, że w tej szkole rodzą się moje talenty – jakby powstawał tu nowy teatr, nie tylko z nazwy, ale z emocji, pracy i spotkań młodych ludzi. Każdy spektakl to trochę jak narodziny czegoś świeżego.

- Co Waszej grupie daje „Mój Teatr”?

- Obecnie uczestniczymy w projekcie „Mój Teatr” realizowanym w ramach Mazowieckiego Instytutu Kultury oraz Mazowieckiego Funduszu Teatralnego – regionalnego programu wspierającego edukacyjno-artystyczne działania teatralne dzieci i młodzieży. To dla nas niezwykle ważne doświadczenie i ogromna szansa na dalszy rozwój. Bardzo zależy nam na wspieraniu naszych działań teatralnych, ponieważ wierzymy, że teatr może być wszechstronną przestrzenią rozwoju młodego człowieka.

- Nie jest Pani zawodowo związana z teatrem…

-Podkreślam to szczególnie mocno – jestem polonistką i psychologiem, nie aktorem ani instruktorem teatralnym. Teatr jest moją pasją, w której dostrzegam ogromny potencjał wychowawczy, edukacyjny i rozwojowy.

- Teatr to niejedyna inicjatywa, którą Pani prowadzi.

-Równolegle prowadzę Szkolną Grupę Literacką „Metafora” – dodatkowe zajęcia rozwijające uzdolnienia literackie uczniów. Spotykamy się raz w tygodniu, a efektem naszej pracy są nie tylko wieczory poetyckie i spotkania autorskie, ale również ogólnopolskie sukcesy literackie młodzieży. Organizujemy wieczory własnej twórczości dla rodziców i najbliższych, podczas których uczniowie mogą dzielić się swoją wrażliwością, tekstami i emocjami. To doskonały sposób na wyrażenie siebie w twórczy i kreatywny sposób. Mamy już publikacje uczniowskiej twórczości w pokonkursowych tomach.

- Co, Pani zdaniem, młodzi ludzie wynoszą z takich zajęć?

- Takie dodatkowe zajęcia pozwalają utrwalać treści zawarte w Podstawie Programowej, ale bardzo ważne są kompetencje, jakie zdobywają uczestnicy tych zajęć. Wzrost samooceny, poczucie sprawstwa, poczucia własnej skuteczności, przezwyciężanie lęku poprzez strategie radzenia sobie ze stresem, budowanie relacji, samoświadomość, ćwiczenie odpowiedzialności za siebie i za grupę, ćwiczenia komunikacji, kompromisu.

- Co sprawia Pani największą satysfakcję?

- Niewątpliwie fakt, że dzieci i młodzież chcą uczestniczyć w tych działaniach, podejmują wysiłek twórczy i mają odwagę próbować. To dla mnie ogromnie budujące, zwłaszcza w czasie zagubienia w elektronicznym świecie. Ale też mocno podkreślę: naprawdę widzę, że gdy zaproponuje się uczniom wartości, okaże szacunek, wesprze, nie oceni, a doceni – może z nutą nieufności, ale coraz pewniej i chętniej wchodzą w takie działania. I czerpią z tego radość.

- Są osoby, którym chciałaby Pani szczególnie podziękować?

- Pragnę serdecznie podziękować rodzicom za wsparcie, życzliwość i wszelkie dobro, którego nieustannie doświadczam. Dziękuję również koleżankom i kolegom z pracy za cierpliwość, przyjazne podejście, pomoc i zrozumienie dla naszych działań artystycznych. To wszystko nie byłoby oczywiście możliwe bez przychylności i wsparcia dyrekcji szkoły, którym składam szczególne wyrazy wdzięczności za otwartość na rozwijanie pasji i talentów młodzieży. Na koniec dziękuję cudownej młodzieży, z którą mam przyjemność pracować!

- Na koniec – plany na przyszłość?

- Planów mamy wiele. Mam w sobie dużo pokory i wolałabym poczekać na czas, kiedy wszystko się spełni.

- Dziękuję za rozmowę.

fot: Agata Świderska- Opiekun Szkolnego Teatru „Emocja” w Zespole Oświatowym w Żelkowie-Kolonii

(ID)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%