Zamknij

Korytarz ratunkowy na drodze szybkiego ruchu

11:02, 15.01.2019 | materiał partnera
Skomentuj

Korytarze życia tworzone są po wypadkach, stłuczkach i karambolach przez kierowców, stojących w korkach na drogach ekspresowych i autostradach. Na Zachodzie korytarze ratunkowe są normą. W Polsce nadal stanowią nowość. Niestety.

W naszym kraju powstaje coraz więcej dróg szybkiego ruchu. Przykładowo droga ekspresowa S12 ma połączyć Piotrków Trybunalski z Dorohuskiem przy granicy z Ukrainą. Trasa ma mieć około 315 km długości. Zgodnie z informacjami podanymi w Wikipedii obecnie istnieją tylko fragmenty S12. Ale to jest już duży sukces.

Po wypadku na autostradach szybko tworzą się korki. Wówczas bardzo ważne jest utworzenie korytarza życia.

Polacy chętnie korzystają z autostrad i dróg ekspresowych, bo szybciej mogą dotrzeć na miejsce. Nawet opłaty za korzystanie z autostrad nie zniechęcają kierowców do wjazdu na dwu- lub trzypasmówkę. Problem w tym, że gdy kierowca już znajdzie się na drodze ekspresowej lub autostradzie, to czasami nie wie co robić i na przykład cały cały czas podróżuje lewym pasem albo próbuje zawracać w niedozwolonych miejsach.

Czego nie wolno na drodze ekspresowej?

Cofanie na drodze ekspresowej lub autostradzie może zakończyć się nie tylko wypadkiem, ale też mandatem. Policjanci mają prawo wlepić nierozsądnemu kierowcy 300 zł mandatu i przyznać mu 5 punktów karnych.

Zawracanie na drodze szybkiego ruchu może zakończyć się przed obliczem Temidy. Ponieważ dla mundurowych taki manewr oznacza często stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zamiast wystawiać mandat, od razu kierują akta sprawy do sądu. Gdy ten zdecyduje o winie kierowcy, grzywna powinna wynieść maksymalnie 5 tys. zł. Dodatkowo kierowca może spodziewać się zakazu jazdy na przynajmniej 6 miesięcy, a maksymalnie na 3 lata.

Na drogach ekspresowych i autostradach nie można też holować auta przy pomocy linki przymocowanej do samochodu osobowego lub dostawczego. Jeżeli pojazd nie jest zdatny do dalszej jazdy, trzeba koniecznie wezwać pomoc drogową, posiadającą porządny holownik lub lawetę.

Nieodpowiedzialny i niebezpieczny jest również postój samochodu przy drodze szybkiego ruchu. Taki manewr jest możliwy tylko w sytuacjach awaryjnych - np. zepsuty pojazd, uszkodzona opona, stłuczka, wypadek. Wówczas do zatrzymania pojazdu służy pas awaryjny.

Na drodze ekspresowej i autostradzie nie można samemu holować samochodu. Trzeba wezwać pomoc drogową.

Korytarz życia - co to takiego?

Są też pewne manewry, które na autostradzie nie są zabronione, ale wręcz odwrotnie - ich stosowanie jest konieczne. Należy do nich tworzenie korytarzy życia w sytuacji, gdy na drodze ekspresowej lub autostradzie dochodzi do wypadku, karambolu albo większej stłuczki. Do rannych, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy, jak najszybciej powinny dotrzeć służby ratunkowe. Byłoby to niemożliwe, gdyby nie korytarz życia. Aby go stworzyć, kierowcy stojący w korku muszą zjechać jak najbliżej krawędzi jezdni. Samochody znajdujące się na prawym pasie zjeżdżają na prawą stronę. Mogą przy tym zająć cały pas awaryjny. Zaś auta znajdujące się na lewym pasie powinny zjechać jak najbardziej na lewą stronę, nawet zajmując przy tym pas zieleni na środku drogi szybkiego ruchu. Powstały korytarz życia musi być na tyle szeroki, aby mogły poruszać się nim radiowozy policji, karetki pogotowia i duże wozy strażackie.

Korytarz życia na YouTubie

Tworzenie korytarza ratunkowego wydaje się bardzo proste, ale okazuje się, że dla niektórych kierowców nie jest takie ani trochę. Gdy po wypadku na drodze szybkiego ruchu jedni kierowcy tworzą korytarz życia, inni wykorzystują go do zawrócenia, jazdy pod prąd i szybkiego opuszczenia korku. To niestety nie są odosobnione przypadki. Ratownicy medyczni i strażacy często skarżą się na zachowanie kierowców, którzy blokują przejazd korytarzem życia. O takich sytuacjach wiele razy było też głośno w mediach ogólnopolskich. Na YouTubie można zobaczyć liczne filmy, pokazujące nieodpowiedzialne zachowanie kierowców. Wielu stoi przy drodze i nagrywa akcję ratunkową telefonami, podczas gdy ich samochody blokują przejazd karetki albo wozu strażackiego. Dopiero, gdy strażak lub ratownik medyczny kilka razy naciśnie na klakson lub nawet wysiądzie z pojazdu i powie parę słów do słuchu, niefrasobliwi kierowcy odblokowują przejazd.

Ofiarom wypadku trzeba jak najszybciej udzielić pomocy medycznej. Dlatego kierowcy powinni umożliwić karetce łatwy przejazd autostradą.

Korytarz życia a pas awaryjny

Niektórzy kierowcy prawdopodobnie mogą nawet nie wiedzieć co to jest korytarz życia, do czego służy oraz w jaki sposób powinien być utworzony. Jeszcze inni zakładają, że karetki pogotowia, wozy strażackie i radiowozy dotrą na miejsce wypadku pasem awaryjnym. To błędne założenie. Po pierwsze dlatego, że pas awaryjny służy do postoju niesprawnych samochodów. A to oznacza, że gdy karetka będzie jechać do ofiar wypadku, na pasie awaryjnym może znajdować się samochód, którego kierowca brał udział w innej stłuczce lub złapał gumę. Po drugie wozy strażackie to nie są małe, osobowe samochody. Potrzebują więcej miejsca na przejazd.

Dzięki utworzeniu korytarza życia, ratownicy mogą ekspresem pomóc osobom poszkodowanym w wypadkach.

Korytarze ratunkowe w Europie

W innych krajach Europy kierowcy nie mają takich problemów. Od dawna korzystają z autostrad i od dawna tworzą korytarze życia. Funkcjonowanie takich tuneli jest prawnie usankcjonowanie w Austrii, Niemczech, Czechach, Słowenii i Szwajcarii (dane za Wikipedią). W tych państwach kierowcy, którzy utrudnią tworzenie lub przejazd korytarzem życia mogą spodziewać się mandatu. W Niemczech kara wynosi kilkaset euro. Zaś w Austrii za nieutworzenie korytarza życia grozi ponad 2 tys. euro.

Niemieckie przepisy regulują też zasady tworzenia korytarzy życia na autostradach z dwoma lub więcej pasami ruchu w jednym kierunku. Trasa do przyjazdu służb ratunkowych powinna powstać na dwóch pierwszych pasach ruchu od lewej strony.

Korytarz życia w Polsce - jaka kara?

W Polsce także coraz częściej mówi się o tym, aby wprowadzić kary dla kierowców utrudniających lub blokujących przejazd korytarzem życia służbom ratunkowym. Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury pracują nad właściwymi przepisami od roku i zapowiadają, że potrzebują na to jeszcze kolejnych 12 miesięcy. Tymczasem zdaniem ratowników medycznych od kar ważniejsza jest edukacja, dlatego popierają kampanie społeczne. Film z jednej z nich można obejrzeć na YouTubie.

(materiał partnera)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone