Powstał ponad 70 lat temu i jest w tragicznym stanie. Teraz pojawiły się pieniądze na remont, a z nimi… obawy, czy to nie sparaliżuje miasta.
Wiadukt na ul. Warszawskiej w Siedlcach to już staruszek, bo powstał w 1954 r. – Od lat stanowił wąskie gardło komunikacyjne miasta oraz wymagał natychmiastowych nakładów modernizacyjnych ze względu na stan techniczny – informuje w oficjalnym komunikacie urząd miasta. A Maciej Nowak, wiceprezydent Siedlec, dodaje dyplomatycznie: – Jak wiadomo, ten stan nie jest najlepszy.
Rozbiórka i odbudowa
Siedlecki magistrat nie kryje, że remont wiaduktu to jedna z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Teraz, po przetargu i miesiącach oczekiwań udało się pozyskać ogromne dofinansowanie zewnętrzne na ten cel. To blisko 25 mln zł z Funduszy Europejskich dla Mazowsza. Kwota ta ma pokryć lwią część kosztów, które wyniosą ok. 34,8 mln zł. Miasto więc dołoży tylko niecałe 9 mln
Już dziś wiadomo, że jeszcze w tym roku powstanie dokumentacja inwestycji i zdobyte zostaną wszelkie niezbędne pozwolenia. Na rok 2027 przewidziano całkowitą rozbiórkę wysłużonego obiektu i budowę nowego. Prace obejmą m.in.: budowę wzmocnionej konstrukcji nośnej, wymianę nawierzchni jezdni na obu dojazdach oraz na samym wiadukcie, stworzenie bezpiecznych, odseparowanych od ruchu samochodowego ścieżek rowerowych i szerokich chodników dla pieszych, montaż energooszczędnego oświetlenia LED oraz nowoczesnych ekranów akustycznych ograniczających hałas, a wreszcie przebudowę infrastruktury podziemnej i dostosowanie jej do nowoczesnych systemów odwodnienia burzowego. – Po wielu latach powstanie nowy wiadukt ze ścieżkami rowerowymi i schodami. To naprawdę bardzo ważna i bardzo potrzebna inwestycja. Całkowicie odmieni wygląd tego rejonu miasta i ułatwi komunikację – zapowiada wiceprezydent.
Szybko, ale z utrudnieniami
Budowa ma ruszyć na początku przyszłego roku. Jak zdradza Maciej Nowak, prace zakończą się w 2027 r. – Ostateczny termin to koniec listopada przyszłego roku. Wynika to z kwestii finansowych – dodaje.
Mieszkańców to i cieszy, i smuci. Część Siedlczan przypomina sobie bowiem niedawny remont ul. Floriańskiej, który sparaliżował całe miasto. Zapytaliśmy więc wiceprezydenta, czy magistrat ma pomysł, jak uniknąć powtórki z rozrywki. – Rozumiem obawy, sam jestem mieszkańcem i wiem, jak wyglądają utrudnienia w ruchu, natomiast staramy się to minimalizować. Harmonogramy, które otrzymujemy od firm, mocno śrubujemy, żeby było jak najmniej utrudnień. Ale nie da się wszystkiego wyeliminować. Jakieś utrudnienia zawsze będą. Siedlce to miasto podzielone miasto na pół torami, więc każda przeprawa przez nie, która zostanie na jakiś czas wyeliminowana, powoduje utrudnienia w ruchu – odpowiada.
I dodaje: – Na pewno mamy ogólny zarys, ale obecnie nie jestem w stanie przekazać mieszkańcom szczegółów. Te sprawy będziemy omawiać z wykonawcą po podpisaniu umowy. A tzw. czasową organizację ruchu ustalimy, znając szczegóły innych remontów dróg, które nadchodzą, zwłaszcza Garwolińskiej. Nie można wykluczyć, że będzie okres, kiedy remonty ul. Garwolińskiej i wiaduktu się na siebie nałożą. Postaramy się jednak unikać utrudnień, dzieląc prace na etapy.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz