Lokalni działacze Konfederacji nie owijają w bawełnę: system kaucyjny to absurd, który zrobił z Polaków śmieciarzy. Wskazują też winnych – Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską.
9 kwietnia w Siedlcach odbyło się spotkanie będące częścią ogólnopolskiej akcji partii.
Wspólne dziecko PiS i PO
Poseł Krzysztof Mulawa i przedstawiciele jego ugrupowania przynieśli przed biuro poselskie Krzysztofa Tchórzewskiego worki pełne pustych butelek. - Obowiązkowa kaucja na butelki i puszki sprawiła, że płacimy za fanaberie klimatyczne Unii Europejskiej. Staliśmy się śmieciarzami, którzy niosą worki pełne butelek i puszek, a potem czekają w długich kolejkach do butelkomatów - grzmiał Paweł Cabaj.
Wybór miejsca konferencji prasowej nie był przypadkowy. - Nie jest tak łatwo wygumkować głosowania posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy spowodowali, że dziś musimy chodzić z worami do sklepów - mówił poseł. I wrócił do krytyki poprzednich i obecnych rządów. - W 2023 r. gabinet Mateusza Morawieckiego nie chciał wsłuchiwać się w głos płynący od Konfederacji – zauważył Mulawa. Do chóru krytyków dołączył Łukasz Kalaciński: – Dziś PiS udaje przeciwników tego systemu, ale wszyscy dobrze wiemy, że to oni są jego ojcem. Polacy są temu przeciwni.
Zdaniem Konfederacji, system kaucyjny to „wspólne dziecko PiS i PO”. Od posła dostało się bowiem także „koalicji Donalda Tuska”, która przygotowała nowelizację ustawy. – Platforma wykorzystała podanie, które padło od PiS, i strzeliła gola w pustą bramkę. Klimatyści z rządu premiera Tuska wykorzystali sytuację, żeby promować chorą ideologię. W 2025 r. minister klimatu Hennig-Kloska, kiedy wprowadzała system, też była głucha na wołania, które wynikały z merytorycznych argumentów – ocenił. Jak poinformował, działacze Konfederacji odwiedzają również biura posłów Koalicji Obywatelskiej.
Stracony czas i pieniądze
Z kolei Tomasz Kondraciuk wczuł się w zwykłego Kowalskiego (- Dwie dorosłe osoby mogą stracić nawet 180-200 zł w ciągu 3 miesięcy tylko dlatego, że nie zwrócą wszystkich butelek) oraz sklepikarzy i producentów (- Będą obciążeni dodatkowymi obowiązkami).
A Łukasz Kalaciński dorzucił do tej wyliczanki jeszcze więcej: - Uszkodzone butelkomaty, stracony czas, przebyte odległości. Do tego dochodzi wzrost cen wywozu śmieci, ponieważ firmy, które odbierają odpady tracą cenny surowiec. A na gminy, które nie są w stanie zrealizować unijnych norm recyklingu, nakładane są kary.
Nie potrzebujemy bata
Jak podkreślił Mulawa, Konfederacja, jako jedyna partia była przeciwna systemu kaucyjnemu. - Nie wierzyliśmy w efekt środowiskowy tego systemu. Mówiliśmy, że skończy się wyprowadzaniem pieniędzy z portfeli Polaków. Mówiliśmy, że będą śmieciarzami, a ich kuchnie przepełnią worki z plastikowymi butelkami i puszkami. I tak jest w rzeczywistości - zauważył.
Jak na koniec podsumował, Konfederacja nie sprzeciwia się ochronie środowiska. - Polaków nie trzeba przekonywać do tego karami finansowymi za kupowanie napojów w opakowaniach plastikowych i puszkach. Nie potrzebujemy do tego bata – zaznaczył. I zapowiedział, że Konfederacja będzie domagać się zniesienia systemu kaucyjnego.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz