Na tę informację kierowcy czekali od dawna. O oddaniu do użytku liczącej 60 km autostrady między Siedlcami, którą podzielono na 4 odcinki realizacyjne i wydano na nią ponad 2 mld zł (w tym ponad 700 mln z UE), mówiło się już kilka razy.
Najpierw, jak podkreśla Jarosław Wąsowski, dyrektor oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie, na przeszkodzie stanęły prace archeologiczne na placu budowy. Potem, kiedy GDDKiA odtrąbiła finał na koniec 2025 r., udało się tylko z 10-kilomerrowym odcinkiem nr 6 od węzła Siedlce Południe do węzła Siedlce Wschód na przecięciu z istniejącą DK2. – Bardzo intensywnie pracowaliśmy nad tym, żeby odcinki 7. i 8. oddać do eksploatacji jeszcze w ubiegłym roku. Niestety nie pozwoliły na to warunki atmosferyczne. Wznowiliśmy budowę, kiedy odpuściły mrozy, teraz czekamy aż cała woda po roztopach spłynie do umieszczonych przy autostradzie zbiorników retencyjnych – informował dziennikarzy dyrektor 8 kwietnia, podczas wizyta technicznej.
Ale teraz GDDKiA ma dobre informacje. Odcinek 8. Ma być oddany do eksploatacji do końca kwietnia. Będzie on obejmował węzeł Łukowisko realizowany w ramach zadania Malinowiec - Łukowisko oraz cały odcinek od Łukowiska do Swor, gdzie trwają ostatnie prace, takie jak montaż ogrodzeń, siatek dla płazów, prace wykończeniowe na obiektach czy nasadzenia zieleni. Całość domknie odcinek Swory - Biała Podlaska, który jest już ukończony. Co ważne ten odcinek umożliwi skomunikowanie z istniejącą drogą krajową numer 19, a docelowo z drogą S19. – Cały odcinek 7., który pozwoli uzyskać pełną funkcjonalność autostrady, chcielibyśmy oddać w czerwcu – zapowiada Jarosław Wąsowski.
Co dziś jeszcze wiadomo? Na przykład to, że jeden z wykonawców, firma Strabag, zastosowała tu prekursorskie rozwiązania. Jak mówi kierownik budowy Patryk Baj, na odcinku 6., po raz pierwszy w Polsce użyto niskoklinkierowych cementów typu CEM II/C-M i CEM III, które oferują zredukowaną emisję (kolejno 30 i 50%). Z kolei w przypadku asfaltów zastosowano tzw. asfalt spieniony, ekologiczną i ekonomiczną technologię produkcji mieszanek asfaltowych. – Tu też oszczędzono ślad węglowy – podkreśla kierownik. Jak dodaje, nowoczesność idzie w parze z wygodą dla kierowców: - Obie technologie spełniają te same wymagania co tradycyjne nawierzchnie.
Z kolei dyrektor Wąsowski zdradza, że na całych 60 km użytkownicy będą mieli do dyspozycji 2 pary Miejsc Obsługi Podróżnych. Na początek będą to MOP kategorii I - podstawowy punkt odpoczynku, wyposażony w parking, jezdnie manewrowe, toalety, oświetlenie oraz ławki. - W miarę możliwości będą one przekształcane w MOP kategorii II, ze stacjami paliw i restauracjami. Kiedy uzyskamy pozwolenie na użytkowanie, rozpoczniemy procedurę przetargową, która wyłoni docelowych dzierżawców - zaznacza.
Krótko mówiąc, można już odliczać czas, kiedy powiemy: „szerokiej drogi”. Jak zdradza GDDKiA, planowana przepustowość na tym odcinku to ponad 20 tys. pojazdów na dobę.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz