To już pewne – sezon studniówkowy w Siedlcach dobiegł końca. W walentynki, na 78 dni przed egzaminem dojrzałości, świętowali IV-klasiści z I LO im. B. Prusa w Siedlcach.
– Dzisiejszy wieczór ma dla nas wymiar szczególny. To symboliczny moment, której przypomina, że już tylko 100 dni, a o obecnie nawet mniej pozostało do egzaminu maturalnego. A także do zamknięcia ważnego etapu i jednocześnie do rozpoczęcia nowego rozdziału w naszym życiu – mówili prowadzący spotkanie uczniowie.
Studniówkę „Prusa” w Sali „Orchidea” otworzyła piosenka „Mój pierwszy bal” z repertuaru Kaliny Jędrusik, którą wykonała Katarzyna Żur. Po niej uczniowie klas maturalnych pod przygotowani przez Sebastiana Trochymiuka zatańczyli walc Wojciecha Kilara z filmu „Trędowata”. Ich występ uczniowie i rodzice nagrodzili gromkimi brawami.
Część oficjalną otworzył z kolei wiceprezydent miasta Maciej Nowak, który dziękował kadrze szkoły za wkład wniesiony w rozwój uczniów. – To wy rozwijacie ich skrzydła. Jesteście nauczycielami, pedagogami, przychologami i drogowskazami – mówił. A zwracając się do rodziców tegorocznych maturzystów, stwierdził, że mają powody do dumy: – Oni nas nie zawiodą. Pamiętajcie: oni zawsze was kochają.
Zastępca Tomasza Hapunowicza miał natomiast dla bohaterów studniówki 2 wiadomości: złą i dobrą. – Pierwsza jest taka, że zostało tylko 78 dni do matury. A dobra, że, jak słyszałem, przewodniczący rady miasta Robert Chojecki zna tegoroczne pytania maturalne – zakończył z uśmiechem.
Wywołany do odpowiedzi przewodniczący oznajmił, że w tej kwestii spotka się z maturzystami „w poniedziałek przed szkołą”. A już poważnie dodał: – Za kilkadziesiąt dni przysłowiowe zdolni zostawicie dzisiejszą beztroskę i przejdziecie przez magiczne bramy do dojrzałości. Bądźcie w tym odważni, spełniajcie swoje marzenia, zdobywacie świat. „Prus” to doskonała szkoła, więc jesteście do tego przygotowani. A dzisiaj po prostu niech żyje bal, bo ta noc to bal jest nad bale i ta noc do innych jest niepodobna.
Dobrej zabawy życzyła też przewodnicząca Rady Rodziców i Komitetu Studniówkowego Katarzyna Wróblewska. – Z ogromną dumą patrzymy na was: młodych, pięknych ludzi, stających u progu dorosłości. Za wami lata nauki, wyzwań i ciężkiej pracy, ale również przyjaźni, emocji i wspomnień, które zostaną z wami na całe życie – dodała, życząc także pochodzenia z uśmiechem, zarówno do matur, jak i przyszłych wyborów.
- Pragnę, abyście tego wieczoru zapomnieli o całym stresie związanym z maturami, mimo tego, że wiem, że będzie to dla nas ciężkie. Pragnę również, aby ten wieczór był dla was niezapomnianym przeżyciem – dołączył się do wszystkich życzeń przewodniczący Młodzieżowej Rady Szkoły Mateusz Ziękiewicz.
Potem, kiedy maturzyści uroczyście podziękowali nauczycielom „Prusa” nie tylko za przekazywanie wiedzy, ale też rozwijanie w nich odpowiedzialności i dojrzałości, głos zabrała dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego Anita Woźnica. Ta jednak nie przemawiała długo. Oznajmiła tylko: – Jestem bardzo dumna, że po raz kolejny mogę powiedzieć: „Panie, panowie - poloneza czas zacząć”.
A właściwie 7 polonezów, bo każda z tegorocznych klas IV (ponownie dzięki choreografii Sebastiana Trochymiuka) miała tego wieczoru swoją chwilę na parkiecie „Orchidei”, sprawiając, że studniówka przeszła do historii.

0 0
walc fantastyczny - piękno, wdzięk i skromność. A tak w ogóle - dziewczyny z Prusa ubrane były jak młode damy, nie było przesady, golizny itp Szacuneczek i podziw.
0 0
Pięknie jak zawsze 🙂↕️
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz