Krajowy System e-Faktur to zaproszenie dla hakerów i ryzyko całkowitego paraliżu w przypadku awarii – przekonują siedleccy działacze partii.
KSeF – czyli system do wystawiania, przesyłania i otrzymywania faktur w formie elektronicznej – będzie obowiązywać od lutego.
Czeka nas apokaliKSeF?
Przeciwko wprowadzanej przez resort finansów reformie podatkowej protestuje Konfederacja/Ruch Narodowy. Podczas konferencji, która odbyła się 23 stycznia przed siedleckim urzędem skarbowym, działacze partii przedstawili czarny scenariusz wejścia w życie obowiązkowego KSeF.
Zdaniem Rafała Długołęckiego, Polaków czeka nie mała techniczna poprawka, ale wielka rewolucja całkowicie zmieniająca funkcjonowanie firm. – Wielu przedsiębiorców nie jest przygotowanych na tak drastyczne zmiany. Uważamy też, że sam program nie jest gotowy – stwierdził.
Działacze partii zwracali przede wszystkim uwagę na niebezpieczeństwa płynące z pełnej centralizacji systemu. – Weźmy statystycznego Kowalskiego, który prowadzi małe przedsiębiorstwo i zatrudnia kilka osób. Jeśli system się zawiesi, on nie wystawi faktury. Jeśli nie wystawi, nie dostanie pieniędzy, a jeśli nie dostanie pieniędzy, nie zapłaci pracownikom – zauważył Długołęcki. Zdaniem działaczy, zadaniem systemu KseF jest inwigilacja i kontrola przedsiębiorców.
Przedstawiciele Konfederacji podkreślali, że zgromadzenie wszystkich danych w jednym miejscu to zaproszenie dla hakerów. – Wszystkie informacje o każdej fakturze, towarze czy usłudze idą do centralnego systemu. To przepis na totalną katastrofę. Wyciek danych jest tylko kwestią czasu, a hakerzy i obce wywiady tylko na to czekają. To dane firm podane na srebrnej tacy. A mowa nie tylko o prywatnych przedsiębiorcach, ale także firmach z sektora państwowego, zbrojeniowego czy energetycznego – zauważył Łukasz Kalaciński z Konfederacji/Ruchu Narodowego.
KGW będą się zamykać?
Podczas konferencji wspomniano również o ryzyku podszywania się pod cudze numery NIP przez oszustów, co zmusi firmy do czasochłonnego korygowania fałszywych faktur. – Wystarczy błąd w numerze NIP i faktura idzie do innej firmy. Kto poniesie konsekwencje? Nie system, tylko przedsiębiorca – zaznaczył Kalaciński.
Konfederacja obawia się też, że małe firmy, stowarzyszenia, fundacje czy koła gospodyń wiejskich, które do tej pory wystawiały faktury ręcznie, nie poradzą sobie z barierą technologiczną, a do tego zostaną zmuszone do ponoszenia kosztów. – Będą musiały korzystać z systemu elektronicznego, bez względu na to, czy je stać. A KGW, które utrzymują się dzięki dotacjom, nie stać na zakup laptopa. Ciężko będzie im także ogarnąć księgowość elektroniczną. Spotykam się z tymi paniami i wiem, że one są przerażone. Koła i małe stowarzyszenia będą musiały się zamykać – stwierdziła Aneta Olszak, przedsiębiorczyni.
Działacze partii przekonywali, że wprowadzenie reformy podatkowej powinno być odroczone o rok, podzielone na kilka etapów i uzależnione od dochodów firm. – Przedstawiciele biur rachunkowych i przedsiębiorcy pojawiali się na posiedzeniach wielu komisji sejmowych, gdzie przedstawiali problemy wynikające z KSeF-u. Nie było żadnej reakcji – podsumował Kamil Piórkowski.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz