W Woli Suchożebrskiej trwa finalizacja procesu przejęcia nieruchomości, która ma zostać przeznaczona na potrzeby rozwoju Zakładu Utylizacji Odpadów w Siedlcach. Informacja o zakończeniu jednego z kluczowych etapów pojawiła się 30 marca i – choć dotyczy formalnych działań własnościowych – szybko stała się punktem zapalnym lokalnej dyskusji o przyszłości gminy.
Działka została wniesiona aportem do spółki ZUO, która odpowiada za system gospodarowania odpadami w regionie. Cały proces nie miał charakteru jednej umowy, lecz był rozłożony na lata i obejmował szereg decyzji administracyjnych, uzgodnień między samorządami oraz działań właścicielskich.
Głos mieszkańców
Jednocześnie wśród mieszkańców pojawiają się pytania o kierunek tych działań. W komentarzach do wypowiedzi z sesji Rady Gminy z 26 marca słychać głosy zaskoczenia zmianą podejścia władz do rozbudowy instalacji odpadowych. Wskazuje się na wcześniejsze deklaracje o braku zgody na rozwój wysypiska i zestawia je z obecną narracją o jego znaczeniu dla regionu. Pojawiają się również wątpliwości dotyczące łączenia różnych inwestycji – w tym zakupu sprzętu dla Ochotniczej Straży Pożarnej – z tematyką funkcjonowania ZUO oraz potencjalnych korzyści finansowych dla gminy.
Stanowisko wójta
O odniesienie się do tych zarzutów poprosiliśmy wójta gminy Suchożebry, Tomasza Starzewskiego. Jak podkreśla, gmina nie była stroną aktu notarialnego dotyczącego nieruchomości. Jak wyjaśnił, wynika to z faktu, że Suchożebry nie przystąpiły do Międzygminnego Związku „Zielone Gminy”. To właśnie ten związek wcześniej otrzymał działkę położoną obok istniejącego składowiska – pod określonymi warunkami, które ostatecznie zostały spełnione. W konsekwencji gminy należące do związku uzyskały udziały w tej nieruchomości i zdecydowały o przekazaniu ich na rzecz ZUO.
Wójt zaznacza, że rola gminy w całym procesie była ograniczona. Samorząd uczestniczył w rozmowach jako gospodarz terenu oraz jako podmiot posiadający niewielkie udziały w spółce, jednak – jak podkreśla – „nie miał wiele do powiedzenia”. Obecnie działka została wniesiona aportem do ZUO, co zamyka jeden z etapów formalnych. Jak mówi Starzewski, nie podpisano jeszcze ostatecznego porozumienia regulującego szczegóły współpracy. Negocjacje wciąż trwają i – jak zapewnia – gmina dąży do uzyskania jak najlepszych warunków, choć nie na wszystkie propozycje może się zgodzić. - Wszystko jest w fazie ustaleń. Dopiero teraz możemy tworzyć jakiekolwiek działania – podkreśla.
Decyzje sprzed lat
Odpowiadając na zarzuty, jakoby gmina nie zrobiła nic, by zapobiec rozbudowie składowiska, wójt zwraca uwagę na szerszy kontekst sprawy. Jego zdaniem, obecna sytuacja wynika z decyzji sprzed wielu lat. Należałoby się więc cofnąć o około dekadę, kiedy gmina miała możliwość przejęcia tej nieruchomości na określonych warunkach, jednak nie została ona wykorzystana.
- Ta działka powinna być własnością Suchożebr, ale czasu nie cofniemy – komentuje.
Argument bezpieczeństwa
W jego ocenie brak porozumienia z innymi samorządami mógłby doprowadzić do sytuacji, w której teren trafiłby w ręce prywatne. Wójt przyznaje, że obawiał się takiego scenariusza, i wskazuje, że mógłby on doprowadzić do powstania niekontrolowanego składowiska odpadów, podobnego do przypadków znanych z innych miejscowości. Dlatego – jak zaznacza – wspólnie z władzami Siedlec uznano, że przekazanie działki do ZUO, jako spółki samorządowej, jest rozwiązaniem bezpieczniejszym i mniej ryzykownym.
Na wczesnym etapie
Podkreśla również, że obecnie nie ma mowy o realizacji konkretnej inwestycji w określonym kształcie. - To nie jest decyzja o stworzeniu 14-hektarowego składowiska – mówi, dodając, że ZUO dopiero od niedawna jest właścicielem działki, a wszelkie plany są na bardzo wczesnym etapie.
Nie wydano jeszcze decyzji środowiskowych ani pozwoleń, a przyszłe zagospodarowanie terenu pozostaje przedmiotem analiz i rozmów.
Zakres inwestycji
Wójt wskazuje także, że ewentualna nowa kwatera składowiska nie obejmie całej działki. Jak podkreśla, dążeniem gminy jest, aby jej powierzchnia była jak najmniejsza, a pozostały teren pełnił funkcje ochronne, w tym leśne. Jak zapewnia, sprawa była na bieżąco konsultowana z radnymi i nie ma w niej nic do ukrycia.
Znaczenie dla regionu
W kontekście funkcjonowania ZUO zwraca uwagę na jego znaczenie dla regionu, wskazując, że spółka zatrudnia około 120 osób i stanowi stabilnego pracodawcę.
Co dalej?
Sprawa Woli Suchożebrskiej pokazuje, jak złożone są procesy związane z gospodarowaniem majątkiem publicznym i planowaniem inwestycji infrastrukturalnych.
Z jednej strony mamy formalne działania prowadzące do uporządkowania własności gruntów i zabezpieczenia ich pod potrzeby systemu gospodarki odpadami, z drugiej – rosnące oczekiwania mieszkańców dotyczące przejrzystości decyzji i jasnej wizji rozwoju gminy.
Na ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie trzeba jeszcze poczekać.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz