Mieszkańcy gminy będą musieli jeszcze poczekać na ostateczny kształt planu ogólnego. Władze samorządowe zdecydowały bowiem o czasowym wstrzymaniu prac nad dokumentem.
Powód? Samorząd chce uchronić gminę przed drastycznym ograniczeniem terenów pod budownictwo mieszkaniowe, wynikającym z niekorzystnych prognoz demograficznych Głównego Urzędu Statystycznego. Kluczem do rozwiązania tego problemu ma być aktualizacja Strategii Rozwoju Gminy.
Hamulec dla rozwoju?
Przypomnijmy: każda gmina musi mieć plan ogólny - dokument, który ustala, gdzie mogą powstać nowe inwestycje mieszkaniowe, przemysłowe czy usługowe, jakie tereny przeznaczy się pod ochronę przyrody, gdzie prowadzona będzie produkcja rolna, a gdzie poprowadzi się nowe drogi. Dokument obejmuje cały obszar gminy, wyznacza strefy planistyczne oraz gminne standardy urbanistyczne i staje się podstawą dla nowych planów miejscowych i decyzji o warunkach zabudowy (potocznie zwanych wuzetkami). Plan ogólny zastąpi dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Jak zaznacza wójt Hubert Pasiak, przepisy są szczególnie niekorzystne w kontekście wyznaczania terenów mieszkaniowych. – Ustawowe algorytmy wiążą bowiem zapotrzebowanie na nową zabudowę z prognozami demograficznymi GUS. I tu pojawia się główny problem: prognozy demograficzne dla większości samorządów w Polsce są bezwzględne i przewidują systematyczny spadek liczby ludności. Dotyczy to również naszej gminy – zauważa wójt. Jak dodaje, przyjmując plan ogólny oparty na tych danych, zbuczyński samorząd musiałby drastycznie ograniczyć wyznaczanie nowych terenów pod budownictwo mieszkaniowe, ograniczając je do zapełnienia luk w istniejącej zabudowie. – Dla dynamicznej, ambitnej gminy, która chce oferować dogodne warunki obecnym i nowym mieszkańcom, brak terenów pod zabudowę mieszkaniową to potężny hamulec dalszego rozwoju – podkreśla włodarz.
Liczba mieszkańców w górę
Władze gminy Zbuczyn postanowiły pójść pod prąd pesymistycznym statystykom. Aby móc wyznaczyć w planie ogólnym więcej przestrzeni pod budynki mieszkalne, gmina musi wykazać, że jej polityka rozwoju przyniesie realny wzrost liczby mieszkańców. Dlatego w pierwszej kolejności zaktualizowana zostanie „Strategia Rozwoju Gminy Zbuczyn na lata 2025-2034”. Nowa wersja tego dokumentu przewidywać będzie prorozwojowe działania samorządu, mające odwrócić negatywne trendy demograficzne. Cel to wykazanie, że do 2040 r. liczba mieszkańców gminy Zbuczyn będzie wyższa, niż szacuje to w swoich tabelach GUS.
Jak zapowiada samorząd, dopiero po formalnym przyjęciu zaktualizowanej strategii rozwoju, planowanym na IV kwartał tego roku, gmina powróci do opracowania planu ogólnego. – Liczymy, że dzięki takim działaniom potencjał naszych miejscowości nie zostanie sztucznie zablokowany, a gmina utrzyma swój dotychczasowy, dynamiczny kierunek rozwoju – zaznacza wójt Pasiak.
„Nie zamierzamy bezczynnie czekać”
Konieczność szukania formalnych alternatyw nie jest dla władz gminy Zbuczyn zaskoczeniem. Wójt Pasiak – jako pełnomocnik Konwentu Wójtów i Burmistrzów Powiatu Siedleckiego, Łosickiego i Sokołowskiego, walczącego o sprawiedliwe zmiany w przepisach dotyczących tworzenia planów ogólnych – od miesięcy głośno punktuje wady reformy planistycznej. Włodarz wielokrotnie wizytował Sejm RP, brał udział w kluczowych rozmowach z przedstawicielami administracji rządowej oraz inicjował liczne petycje. Samorządowcy zgłaszali konkretne propozycje zmian w prawie, argumentując, że sztywne algorytmy i demograficzne wytyczne w obecnym kształcie krzywdzą mniejsze, ambitne gminy, odbierając im szansę na naturalny rozwój. Jak zauważa wójt Pasiak, nowe zasady mogą prowadzić do absurdalnych konsekwencji. – Jeśli rolnik prowadzi działalność gospodarczą, a jego grunty nie mieszczą się w wyznaczonym obszarze uzupełnienia zabudowy, zgodnie z planem ogólnym nie będzie mógł postawić nawet silosu na kiszonkę. Wielu właścicieli gruntów straci możliwość budowy domu na swoich działkach – wyjaśnia. Jak bardzo ograniczone są możliwości? W gminie Zbuczyn przewidziano zaledwie 185 ha pod tzw. uzupełnienie zabudowy, czyli miejsca, gdzie można będzie legalnie stawiać nowe domy między istniejącymi zabudowaniami. – Nam to nie wystarczy – zaznacza wójt Pasiak.
Jak dodaje włodarz gminy Zbuczyn, zgodnie z zasadami planu ogólnego gminy będą miały ograniczony wpływ na planowanie przestrzenne. W konsekwencji rozwój wsi i małych miejscowości może zostać poważnie zahamowany. – Nowe przepisy ograniczają mieszkańcom prawo do dysponowania swoją własnością – podkreśla Hubert Pasiak. I podsumowuje: – Gmina Zbuczyn nie zamierza bezczynnie czekać i potrafi walczyć o interesy swoich mieszkańców na najwyższych szczeblach władzy.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz