Po pięciosetowej walce KPS Siedlce pokonał Stal Nysa 3:2 (20:25, 32:30, 25:27, 25:19, 15:11) w meczu 19. kolejki PLS 1. Ligi. Bohaterem meczu został Michał Kozłowski, ale wielkie brawa należą się także kibicom siedleckiego zespołu, którzy przez cały mecz nie przestawali dopingować swoich zawodników, tworząc prawdziwie elektryzującą atmosferę.
Obie drużyny przystępowały do rywalizacji w odmiennych nastrojach. KPS w poprzedniej kolejce zwyciężył SMS PZPS 3:1, natomiast Stal Nysa musiała uznać wyższość KKS Mickiewicza, przegrywając 1:3. Goście zapowiadali walkę o pełną pulę, podkreślając znaczenie skuteczności w pierwszej akcji i ograniczenia własnych błędów.
Pierwsza partia rozpoczęła się od wyrównanej gry. Do stanu 9:9 żadna z drużyn nie była w stanie przejąć inicjatywy. Przełom nastąpił po serii skutecznych zagrywek Dimitriosa Mouchliasa, która pozwoliła Stali zbudować kilkupunktową przewagę. Goście konsekwentnie kontrolowali przebieg seta, powiększając dystans do pięciu punktów i ostatecznie wygrywając 25:20. Ostatni punkt w tej odsłonie przyniósł skuteczny blok Bartłomieja Mordyla.
Drugi set miał zupełnie inny przebieg. Przez niemal całą partię zespoły wymieniały się punktami, a wynik długo oscylował wokół remisu. Żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć rywalowi, co doprowadziło do wyjątkowo długiej i nerwowej końcówki. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Michał Kozłowski najpierw skutecznie zaatakował, a chwilę później popisał się asem serwisowym, przesądzając o zwycięstwie KPS 32:30.
Podbudowani wygraną siedlczanie dobrze rozpoczęli trzecią odsłonę, obejmując prowadzenie 13:10. W polu zagrywki wyróżniał się Bartłomiej Wójcik, jednak Stal Nysa nie rezygnowała i w końcówce zdołała doprowadzić do remisu 22:22. Goście pokazali solidną grę w obronie oraz skuteczność w kontrataku, a o losach seta ponownie zadecydowała gra na przewagi. Tym razem górą była Stal, zwyciężając 27:25 po udanym ataku i punktowej zagrywce Kamila Kosiby.
Czwarty set do połowy przebiegał bardzo wyrównanie. Po stanie 11:11 inicjatywę przejęli zawodnicy KPS, którzy zaczęli systematycznie budować przewagę. Ważną rolę odegrała zagrywka Przemysława Kupki. Choć Stal próbowała jeszcze odrobić straty, gospodarze zachowali kontrolę nad grą i wygrali partię 25:19. Ostatni punkt padł po błędzie w ataku Wiktora Musiała.
O zwycięstwie musiał zadecydować tie-break. Początek piątego seta był wyrównany, jednak tuż przed zmianą stron minimalną przewagę uzyskał KPS. Po wznowieniu gry serią skutecznych zagrywek popisał się Wójcik, co pozwoliło siedlczanom odskoczyć na kilka punktów. Tej przewagi gospodarze już nie roztrwonili. Spotkanie zakończył punktowy blok Michała Kozłowskiego, ustalając wynik decydującego seta na 15:11.
Zwycięstwo nad Stalą Nysa to dla KPS Siedlce nie tylko cenne punkty, ale również potwierdzenie rosnącej formy zespołu w dalszej fazie sezonu.
Ta wygrana to nie tylko zasługa graczy na boisku. Publiczność w Siedlcach pokazała, że potrafi stworzyć atmosferę, która dodaje skrzydeł drużynie w najtrudniejszych momentach. Kibice głośnym dopingiem wspierali swoich zawodników, nie ustając ani na moment w emocjach, nawet gdy rywal przejmował inicjatywę. „Siedlczanie mają najlepszych fanów w lidze” – komentowali obserwatorzy, podkreślając, jak wielką rolę odgrywało ich wsparcie w tie-breaku.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz