Listopad był zawsze miesiącem, który większość z nas inspirował do refleksji nad losami naszych bliskich, którzy już od nas odeszli, a także bohaterów, którzy swoje życie poświęcili walce o niepodległość.
Sytuacja jaka powstała w wyniku rozwoju epidemii na nieprzywidzianą przez rządzących skalę, podjęte decyzje o zamknięciu cmentarzy w dniach 30 października - 2 listopada, a także protesty jakie od kilku tygodni, mają miejsce w wielu miejscowościach nie sprzyjają godnemu uczczeniu i przypomnieniu wielu naszych narodowych bohaterów. Dlatego dużego znaczenia nabierają decyzje takie, jak burmistrza Węgrowa, aby na grobach i miejscach upamiętnienia bitew i walk stoczonych w okolicy od powstania kościuszkowskiego do wojny 1920 i 1939-1945 roku złożone zostały kwiaty i zapalone znicze. A miejsc tych jest na terenie powiatu wiele i szkoda, że z podobną inicjatywą nie wystąpili włodarze wszystkich gmin i władze powiatu.
Godni upamiętnienia
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o cennych inicjatywach mieszkańców i władz Węgrowa związanych z restauracją pomników na węgrowskiej nekropolii. Teraz chcemy przypomnieć o potrzebie upamiętnienia bohaterów powstania listopadowego 1830-1831 roku, a szczególnie tych, którzy walczyli z armią carską w bitwach na Liwskich Mostach oraz pochodzili z terenu dawnej ziemi liwskiej i obecnego powiatu węgrowskiego. Na marginesie należy także przypomnieć, że kończący się rok zgodnie z uchwałą sejmową był poświęcony pamięci wielkiego hetmana koronnego Stefana Żółkiewskiego, poległego w bitwie pod Cecorą. W przyszłym roku obchodzić będziemy ważną rocznicę bitwy pod Chocimiem stoczonej w 1621 roku, dzięki której powstrzymana została ekspansja państwa otomańskiego na Rzeczpospolitą. Przypomniana powinna zostać postać wybitnego hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza, który zmarł 24 września 1621 roku w obozie pod Chocimiem. W obecnych czasach ważna jest dla nas jedna lekcja historii - po tragedii jaką była klęska pod Cecorą nasi przodkowie potrafili podjąć wysiłek owocujący zwycięstwem. Warto o tym pamiętać w czasie, kiedy tak wiele nieszczęść dotyka wielu z nas. W bitwie pod Cecorą i pod Chocimiem, jak ustalił dr Mirosław Roguski brało udział wielu, pochodzących z ziemi liwskiej żołnierzy i dowódców wojsk koronnych i oddziałów prywatnych. Na pomoc wojskom oblężonym pod Chocimiem spieszyło pospolite ruszenie ziemi liwskiej liczące kilkaset osób. Do naszych czasów zachowały się spisy jego uczestników i uchwalony regulamin pospolitego ruszenia.
Męstwo i odwaga
Podobnie jak w pierwszej połowie XVII wieku mieszkańcy powiatu węgrowskiego dali wiele dowodów odwagi i męstwa podczas powstania listopadowego. W dniu 29 listopada 1830 r. w Warszawie wybuchło powstanie przeciw rosyjskiemu zaborcy. Szybko ogarnęło całe Królestwo Polskie. Jego wybuch przyspieszyła polityka represji i działań tajnej policji carskiej prześladującej członków tajnych organizacji. Zaczęły się aresztowania, procesy sądowe i zesłania w głąb Rosji. Nastroje społeczeństwa radykalizowały procesy członków Towarzystwa Patriotycznego w 1827 roku. Jednym z nich był proces jednego z inicjatorów powstania Towarzystwa Patriotycznego i Wolnomularstwa Narodowego majora Waleriana Łukasińskiego, który skazany na 9 lat twierdzy już nigdy nie wyszedł na wolność.
Powstanie przyspieszyły wiadomości o planowanych aresztowaniach wśród podchorążych należących do spisku. 29 listopada spiskowcy w różnych pułkach czekali na sygnał, którym miał być pożar na browaru na Solcu. Browar szybko ugaszono i sygnał nie został zauważony przez większość spiskowców. Wieczorem ppor. Piotr Wysocki wezwał podchorążych-aplikantów Szkoły Podchorążych do chwycenia za broń. Spiskowcy uderzyli na pałac belwederski - rezydencję wielkiego księcia Konstantego. Planowali pojmanie brata cara, ale atak się nie udał. Konstantemu udało się zbiec. Kwaterujące w pobliżu rosyjskie pułki huzarów i kirasjerów ruszyły przeciw spiskowcom. W tym czasie podchorążowie oraz cywilni członkowie sprzysiężenia pośpiesznie maszerowali w kierunku Starego Miasta. Po drodze wzywali mieszkańców Warszawy do walki o niepodległość. Odziały rosyjskie kilkukrotnie atakowały spiskowców, ale ataki odparto. Powstańcy zdobyli poparcie na Starym Mieście, zamieszkały przez ubogą ludność. Na odgłos pierwszych walk, oficerowie należący do spisku rozpoczęli na czele swoich oddziałów opanowywać miasto. Powstańców nie wsparli wówczas wyżsi oficerowie, którzy uważali, że powstanie nie ma szans powodzenia. Zginęło kilku generałów i wyższych oficerów, niektórzy przypadkowo. Kluczowym momentem Nocy Listopadowej było zdobycie arsenału warszawskiego przez powstańców.
Powstanie narodowe
Jednym z oddziałów, który brał udział w tych walkach była 11 kompania grenadierów dowodzona przez kapitana Aleksandra Roguskiego, kawalera orderu Virtuti Militari, którego rodzina pochodziła z powiatu węgrowskiego. Zdobyta w arsenale broń posłużyła do uzbrojenia ludności Warszawy, która wraz z żołnierzami pułku piechoty i pułku grenadierów gwardii stawiła zacięty opór Rosjanom w rejonie Placu Bankowego. Po wybuchu powstania listopadowego Rada Administracyjna Królestwa Polskiego przekształciła się w Rząd Tymczasowy na czele z księciem Jerzym Adamem Czartoryskim. W dniu 18 grudnia 1830 Sejm Królestwa Polskiego ogłosił powstanie listopadowe powstaniem narodowym. W dniu 25 stycznia 1831 Sejm Królestwa Polskiego zdetronizował cara Mikołaja I. Decyzje tę uznaje się za początek wojny polsko-rosyjskiej. Armia rosyjska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza przekroczyła 5 lutego 1831 granicę Królestwa Polskiego.
Siedlce, Liw, Kałuszyn
Większość bitew była stoczona na Mazowszu i w naszym regionie. Już w dniach 7-8 lutego 1831 miały miejsce walki w okolicach Siedlec. Kilka dni później w dniu 12-13 lutego pod Liwem oddziały wojska polskiego walczyły z awangardą armii rosyjskiej feldmarszałka Iwana Dybicza. Przeprawy na Liwcu bronił pod dowództwem mjr. Piotra Wysockiego, bohatera Nocy Listopadowej 3 batalion 7. Pułku Piechoty Liniowej i szwadron 1. Pułku Ułanów. Dywizja piechoty generała Franciszka Żymierskiego stoczyła 17 lutego pod Kałuszynem bitwę z awangardą armii rosyjskiej. Tego samego dnia stoczono bitwę pod Dobrem. Pod Kałuszynem w dniu 2 kwietnia 1831 roku II Korpus Kawalerii polskiej gen. bryg. Tomasza Łubieńskiego rozbił ariergardę rosyjską VI korpusu. Do polskiej niewoli dostało się 4000 Rosjan. W dniu 10 kwietnia 1831 miała miejsce zwycięska bitwa pod Iganiami. Wycofujące się na Siedlce oddziały rosyjskie zostały zaskoczone przez korpus polski. Polacy nie wykorzystali sukcesu; bowiem dowódca powstańczej armii gen. dyw. Jan Skrzynecki zatrzymał ofensywę na Siedlce, gdzie znajdowały się rosyjskie zapasy żywności i materiałów wojennych. Kolejne walki o mosty na Liwcu miały miejsce w dniach 9-14 kwietnia. We wszystkich bitwach i potyczkach toczonych na tym terenie brało udział od 25 do 30 tysięcy żołnierzy polskich i rosyjskich. W walkach tych ważną rolę odegrała artyleria.
Szczątki jedenastu
W dniu 14 kwietnia w okolicach Liwa „stanęły naprzeciw siebie dwa silne zgrupowania wojsk polskich i rosyjskich, które łącznie liczyły ponad 17 tys. żołnierzy”. Powstaniu listopadowemu na pograniczu Mazowsza i Podlasia poświęcony jest wydany w 2015 roku tom VIII „Rocznika Liwskiego”. Zawiera on interesujące referaty i komunikaty z konferencji naukowej zorganizowanej przez Muzeum Zbrojownię na Zamku w Liwie z okazji 185 rocznicy powstania. Podczas prac archeologicznych prowadzonych w 2014 roku na terenie dawnego cmentarza mieszkańców Nowego Liwa odkryto szczątki 11 żołnierzy powstania listopadowego. W dniu 27 maja 2015 roku zostały one pochowane z ceremoniałem wojskowym w miejscu upamiętnionym pomnikiem ku czci powstańców. Podobnie jak władze gminy Liw także władze i mieszkańcy Węgrowa zadbały o odrestaurowanie pomnika Franciszka Chorina ( 1800- 1880) powstańczego lekarza, kawalera orderu Virtuti Militari, pochowanego na miejskim cmentarzu. Młodzież szkoły w Pniewniku opiekowała się przez wiele lat pomnikiem oficera powstania listopadowego Macieja Roguskiego znajdującym się na terenie dawnego cmentarza przy tamtejszym kościele. Po upadku powstania, ten pochodzący ze wsi Rąbierz w gminie Korytnica oficer wyemigrował do Francji. Za udział w powstaniu został przez władze carskie pozbawiony majątku i praw szlacheckich. Po amnestii powrócił do kraju i zmarł w Szczurowie. Należy mieć nadzieję, że władze gminy zadbają o renowacje tego świadectwa naszej historii. Obchody rocznicy powstania listopadowego w 2021 roku są dobrą ku temu okazją.
Sylwetki i dokonania
Z historią tej gminy związana jest także postać innego oficera wojsk powstańczych pułkownika Ludwika Kamińskiego dziedzica majątku w Górkach. Za udział w powstaniu był zesłany na Sybir. Zasługi tego dowódcy województwa mazowieckiego i wysokiego oficera sztabu powstańczej armii, tłumacza literatury angielskiej, francuskiej, włoskiej i niemieckiej, ojca poetki Zofii Węgierskiej przedstawili w swoich publikacjach regionaliści Arkadiusz Kołodziejczyk i Andrzej Kruszewski. Należy mieć nadzieję, że szkoły w Górkach i Pniewniku oraz w innych miejscowościach powiatu węgrowskiego podejmą się popularyzacji sylwetek powstańców listopadowych. Z terenu powiatu węgrowskiego pochodziło wielu żołnierzy i oficerów armii powstańczej. Biogramy niektórych oficerów są zamieszczone w Polskim Słowniku Biograficznym oraz w „Słowniku biograficznym oficerów powstania listopadowego” autorstwa R. Bieleckiego. W przyszłym roku będziemy popularyzować ich sylwetki i dokonania na łamach Życia Siedleckiego. Miejmy nadzieję, że w oparciu o publikacje takich autorów jak: dr Andrzej Chojnacki, mgr Artur Rogalski i dr Rafał Dmowski powstanie publikacja, która będzie prezentować informacje o większej ich liczbie oraz przedstawiać wyniki najnowszych badań. Inicjatywę taką powinno podjąć działające na terenie powiatu stowarzyszenie LGD „Bądźmy Razem” wspólnie z władzami samorządowymi.

1 0
W Węgrowie każdego roku była zbiórka na cmentarzu na ratowanie pomników naszych bohaterów. W tym roku można wpłacać na konto Towarzystwa Miłośników ziemi Węgrowskiej. Dobrze ,że piszecie takie teksty.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz