O jego historii można napisać książkę albo nakręcić dobry film. Rodzice Kacperka Boruty i wszyscy ludzie dobrej woli udowodnili, że miłość potrafi zdziałać cuda. Właśnie udało się zebrać całą kwotę wymaganą do tego, by rozpocząć leczenie w Stanach Zjednoczonych!
Kacperka nie trzeba nikomu przedstawiać - chłopiec choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Ratunkiem dla niego jest nowoczesna terapia genowa dostępna w USA. Niestety, jej koszt przekroczył najśmielsze oczekiwania - życie i zdrowie Kacpiego wyceniono na 9 milionów złotych.
Rodzice natychmiast ruszyli na ratunek swojemu synkowi. Trudno zliczyć wszystkie zbiórki, licytacje i koncerty, które odbyły się właśnie z myślą o zdrowiu Kacperka. W pomoc włączały się rozmaite instytucje i osoby, na przykład aktor Mateusz Damięcki z myślą o chłopcu brał udział w wyzwaniu - przez godzinę skakał na skakance, a za każdy skok Telewizja Kino Polska wpłacała złotówkę na konto zbiórki.
Niestety, po drodze rodzina napotkała również przeszkody - choćby między innymi pandemię, która zatrzymała cały świat. Na szczęście koronawirus nie wpłynął na dobre serca i zbiórka toczyła się dalej. Armii Kacperka nie zdołał powstrzymać także szybujący w górę kurs dolara. Nagle okazało się, że trzeba zwiększyć kwotę zbiórki o 300 tys. złotych. I udało się!
Są i pozytywy marca. Zbiórka na rzecz Kacpiego Boruty zakończyła się powodzeniem.
— Kamil Sulej (@SulejKamil) March 30, 2020
184 471 osób postarało się o zebranie kosmicznej kwoty 9 652 935,21 zł!
Brawa dla wszystkich zaangażowanych i zdrówka dla "młodego" :)
Mama Kacperka, Iga Przybyłowska-Boruta mówi: Na razie jeszcze nie wierzymy ze to się dzieje. Niemożliwe stało się możliwe! Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli do tego sukcesu choć małą cegiełkę. Każda kwota przybliżała nas do sukcesu. Jutro jedziemy do szpitala na czwartą dawkę Spinrazy, a potem rozpoczniemy formalności związane z leczeniem.
Zbiórkę prowadzoną na portalu siepomaga.pl wsparło 184478 osób.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz