KPS Siedlce wraca z Katowic bez punktów. W meczu 20. kolejki PLS 1. Ligi siedlczanie przegrali na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:3 (17:25, 25:23, 22:25, 18:25). Było to drugie zwycięstwo katowicza n nad zespołem z Siedlec w rundzie zasadniczej.
Niedzielne spotkanie od początku miało wyraźnego faworyta. GKS Katowice, występujący przed własną publicznością, przystępował do meczu jako wicelider tabeli z dorobkiem 44 punktów. KPS Siedlce zajmował 10. miejsce, mając na koncie 23 punkty. Różnica ośmiu lokat znalazła częściowe odzwierciedlenie w przebiegu rywalizacji, choć goście momentami potrafili nawiązać wyrównaną walkę.
Mocna końcówka gospodarzy w pierwszym secie
Początek spotkania był wyrównany. Do stanu 12:12 żadna z drużyn nie potrafiła zbudować przewagi, a gra toczyła się punkt za punkt. Kluczowy moment nastąpił w środkowej fazie seta, gdy GKS wykorzystał skuteczną zagrywkę. Seria Bartłomieja Krulickiego pozwoliła gospodarzom odskoczyć na kilka punktów, a końcówka partii przebiegała już pod ich pełną kontrolą. Pierwszego seta skutecznym atakiem zamknął Gonzalo Quiroga.
Odpowiedź siedlczan
Druga odsłona miała podobny początek, jednak ponownie to katowiczanie szybciej objęli prowadzenie i wydawało się, że zmierzają po kolejne zwycięstwo w secie. Przy stanie 19:14 dla GKS-u sytuacja KPS-u wyglądała trudnie, ale wtedy goście pokazali charakter. Seria zagrywek Michała Grabka pozwoliła doprowadzić do remisu 19:19. Emocjonującą końcówkę lepiej rozegrali siedlczanie, wygrywając 25:23 po decydującym punkcie Grabka.
Niewykorzystana szansa
Trzeci set przyniósł najbardziej zaciętą walkę. Po wyrównanym początku inicjatywę przejęli zawodnicy KPS-u, którzy objęli prowadzenie 8:5, a następnie 18:14. Dobrze funkcjonowała zagrywka Adriana Kacperkiewicza, jednak gospodarze nie złożyli broni. GKS doprowadził do remisu 19:19, a w decydujących akcjach zachował więcej spokoju. Punkty Wojciecha Włodarczyka i Damiana Domagały przesądziły o wygranej katowiczan 25:22.
GKS przypieczętował zwycięstwo
Czwarta partia przebiegała już pod dyktando gospodarzy. GKS szybko narzucił własne tempo, obejmując prowadzenie 11:7 i 14:10. Do końca seta katowiczanie kontrolowali przebieg gry, nie pozwalając siedlczanom na skuteczną pogoń. Spotkanie skutecznym atakiem zakończył Damian Hudzik, ustalając wynik seta na 25:18 i całego meczu na 3:1.
KPS Siedlce wraca z Katowic z jednym wygranym setem i świadomością, że w starciu z ligową czołówką zabrakło konsekwencji w kluczowych momentach.
Tytuł MVP spotkania trafił do Damiana Domagały.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz