Zamknij
REKLAMA

Pogoń pokazała charakter w derbach

07:06, 25.10.2020 | KS
Skomentuj
REKLAMA

Podopieczni Bartosza Tarachulskiego wygrali 2:1 ze Zniczem Pruszków, choć do 86 minuty przegrywała.

W jedenastce Pogoni doszło do jednej roszady względem przegranego 0:1 meczu z Olimpią Grudziądz. Wykartkowanego Tomasza Margola zastąpił Ishmael Baidoo. Piłkarz pochodzący z Ghany miał za zadanie wspierać Macieja Górskiego w ataku oraz stwarzać przewagę liczebną na skrzydłach. Nowością w kadrze meczowej Pogoni była obecność Miłosza Przybeckiego. 29-letni skrzydłowy podpisał kontrakt z MKP w przededniu meczu ze Zniczem. Ma na koncie 95 meczów w Ekstraklasie i 10 bramek. Ostatnio występował w Resovii, jednak na placu gry pojawiał się epizodycznie.

Od początku spotkania siedlczanie uzyskali przewagę. Już w 3 minucie piłka trafiła do Baidoo, który strzałem z powietrza próbował zaskoczyć Piotra Misztala. Futbolówka odbiła się jednak od słupka. Pogoniści grali dobrze, mieli optyczną przewagę, ale nie stwarzali przesadnie wielu sytuacji strzeleckich. W 20 minucie Baidoo był bliski przełamania dobrze wyglądającej defensywy gospodarzy, jednak w ostatniej chwili piłkę sprzed linii bramkowej wyekspediował Marcin Bochenek. Niespodziewanie to Znicz objął prowadzenie. W 25 minucie pruszkowianie skonstruowali kontrę. Mocnym dośrodkowaniem popisał się Dariusz Zjawiński, a idealnym strzałem z głowy akcję sfinalizował Mariusz Gabrych. Pogoniści do końca pierwszej połowy nie byli w stanie podnieść się po nokdaunie. Znicz wyciągnął jednak pomocną dłoń do gości z Siedlec. W 44 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, kartkę obejrzał Gabor Grabowski. Pruszkowski młodzieżowiec osłabił swój zespół, a jeszcze latem był jedną nogą w Pogoni. Testy nie zakończyły się jednak podpisaniem kontraktu.

Od początku drugiej połowy Znicz cofnął się do dosyć głębokiej defensywy. Pogoń z każdą minutą podejmowała coraz większe ryzyko. W 58 minucie gospodarze mogli to wykorzystać, ale Mariusz Gabrych w indywidualnym ataku poradził sobie z ograniem Bartosza Brodzińskiego, ale nie Ivana Ocenasa. Po godzinie gry Tarachulski zaordynował potrójną zmianę. Na placu gry pojawił się m.in. Kamil Walków, który w pierwszej linii miał wspierać niewidocznego Macieja Górskiego. W 70 minucie ze strzałem Ocenasa z 25 metrów poradził sobie Piotr Misztal, golkiper Znicza zdołał też chwycić piłkę po dobitce Franciszka Wróblewskiego. Młodzieżowiec rozkręcał się z minuty na minutę. W 86 minucie po jego akcji swojaka zaliczył grający bardzo dobre zawody Wichtowski. Pogoniści poczuli krew. Końcówka była nerwowa, ale ostatnie słowo należało do siedlczan, którzy kończyli mecz z trzema napastnikami - jednym z nich był nominalnym obrońca Piotr Pierzchała. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry wypożyczony z Korony Kielce piłkarz trafił głową po wrzutce Bartłomieja Olszewskiego. Pogoń wygrała 2:1 i poprawiła swoją sytuację w tabeli.

Na ławce trenerskiej Znicza zasiadł Artur Węska, który w przeszłości pracował w sztabie szkoleniowym Pogoni. Na murawie zaprezentowali się dwaj ekspogoniści Wichtowski oraz Zjawiński.

W sobotę (31 października) biało-niebiescy zmierzą się z Radomiakiem Radom w ramach Pucharu Polski.

 

24.10.20, 18:00 – Pruszków

II liga: Znicz Pruszków – Pogoń Siedlce 1:2 (1:0)

Bramki: Mariusz Gabrych 25 – Maciej Wichtowski 86 sam, Piotr Pierzchała 90+3

Znicz: 12. Piotr Misztal – 4. Marcin Bochenek, 5. Adrian Rybak, 3. Maciej Wichtowski, 11. Peter Drobňák – 20. Gabor Grabowski, 10. Maciej Machalski, 6. Krystian Pomorski, 22. Jakub Górski – 24. Mariusz Gabrych (87, 14. Mikołaj Szymański), 9. Dariusz Zjawiński (46, 19. Marcin Rackiewicz)

Pogoń: 33. Mikołaj Smyłek – 28. Marcin Kozłowski I (65, 10. Marcin Kozłowski II), 18. Ivan Očenáš, 31. Bartosz Brodziński, 14. Bartłomiej Olszewski – 23. Franciszek Wróblewski, 7. Piotr Marciniec (84, 15. Piotr Pierzchała), 6. Mateusz Piotrowski (65, 16. Wiktor Preuss), 11. Ishmael Baidoo (65, 9. Kamil Walków), 77. Eryk Więdłocha (72, 19. Miłosz Przybecki) – 22. Maciej Górski

Żółte kartki: Gabor Grabowski 36, 44, Jakub Górski 48, Marcin Bochenek 53, Mariusz Gabrych 79 – Mateusz Piotrowski 38, Bartłomiej Olszewski 87, Wiktor Preuss 90+2

Czerwona kartka: Gabor Grabowski 44 (Znicz, za drugą żółtą)

Sędzia: Robert Marciniak (Kraków)

(KS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA