Zamknij

Z wizytą u Hutnika w Uniejowie

09:39, 07.02.2019 | KS
REKLAMA
Skomentuj

Od 4 lutego Hutnik Huta Czechy przebywa na obozie w Uniejowie. Odwiedziliśmy lidera siedleckiej okręgówki.

Hutnicy mają za sobą rundę jesienną rodem z marzeń. W spędzeniu zimy na fotelu lidera siedleckiej okręgówki pomogły seryjne zwycięstwa oraz brak porażek. Obóz w Uniejowie to jednak nie nagroda za świetną rundę, lecz wypełnienie planu z sierpnia. To właśnie wtedy kolektyw Hutnika podjął decyzję o wyjeździe na zimowe zgrupowanie.

W organizacji zgrupowania pomógł Kamil Tlaga, były piłkarz Widzewa Łódź, a prywatnie brat cioteczny Rafała Głąbickiego, grającego trenera Hutnika. Warto dodać, że za obóz piłkarze z Trąbek zapłacili z własnej kieszeni. Musieli także dobrze żyć z szefostwem w różnych branżach (nie tylko w Hucie Czechy), aby otrzymać urlopy w planowanym terminie.

Drużyna Głąbickiego nie miała prawa narzekać na komfort uniejowskich obiektów. Warunki socjalne i treningowe stały na wysokim poziomie. Gdyby było inaczej to do Uniejowa nie zjeżdżałyby się kluby ze szczebla centralnego. Kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem w sparingu z Turem 1921 Turek odbył się mecz Widzewa Łódź z Wartą Poznań.

Hutnicy mieli okazję skorzystać z bogatej oferty uniejowskich term. Wizytę w nich potraktowano jako formę regeneracji, a była ona potrzebna po wysiłkach treningowych. Przed wyjazdem na obóz piłkarze Hutnika skupiali się na pracy na siłowni i hali. Pierwszym kontaktem z piłką i zielonym boiskiem był sparing z Bizonem Jeleniec. Dwa treningi dziennie w Uniejowie to końska dawka dla piłkarzy, którzy nie są zawodowcami.

Pierwszym sparingowym rywalem Hutnika w Uniejowie był Tur. Drużyna z Wielkopolski swego czasu występowała na zapleczu ekstraklasy, ale dopadły ją problemy finansowe. W 2013 roku klub odtworzono. Obecnie występuje w kalisko-konińskiej lidze międzyokręgowej (szósty poziom rozgrywkowy). W pierwszej połowie Hutnik przeważał i zasłużenie prowadził 3:1. Bramki zdobyli: Kamil Szostak, Bartłomiej Jedynak i Sebastian Grzegorczyk. Po krótkiej przerwie na boisku zameldowała się niemal zupełnie nowa jedenastka. Przez długi czas Hutnicy grali jak równy z równym, ale w końcówce zabrakło im koncentracji. Tur doprowadził do remisu 3:3 w ostatniej akcji meczu.

Zza linii bocznej grze swoich kolegów przyglądał się Piotr Szostak. Pomocnik, który swego czasu był testowany przez Pogoń Siedlce, dochodzi do siebie po dwóch operacjach. Hutnik musiał sobie radzić również bez Jakuba Kardyki, który doszkala się we Włoszech, oraz legendarnego Bogdana Głąbickiego. Popularny Wuja został w domu z wnukami. W składzie lidera siedleckiej okręgówki pojawiły się dwie nowe twarze: Rafał Macioszek (rocznik 2000, Wilga Garwolin) oraz młodzieżowiec z przeszłością w LZS. - Jesteśmy zgraną drużyną. Siłą piłkarzy Hutnika są pasja i charakter. Żaden z piłkarzy nie pobiera pieniędzy za swoją grę. W gminie Pilawa jesteśmy stawiani jako wzór organizacji sportowej. Rozliczamy się co do złotówki i nie mamy długów - zaznaczył prezes Mirosław Grzeszczak.

- Nie tylko nikt nie zarabia w Hutniku, ale jeszcze dokładamy do interesu - dodał trener Głąbicki. - W szatni jest skarbonka, do której należy wrzucić piątaka za spóźnienie lub brak koszulki. Zebraliśmy już ponad 1000 złotych.

Hutnik od strony organizacyjnej spełnia wymogi IV ligi. Każdy piłkarz ma kilka kompletów strojów, a w klubie nikt nie narzeka na brak sprzętu. Trwają pracę nad nowym wzorem koszulek, który będzie konkurował o miano najładniejszych w siedleckiej okręgówce. W Trąbkach myślą także o poprawie infrastruktury. Zamontowanie piłkochwytów jest kwestią czasu, a stworzenie klatki dla gości planem na nieodległą przyszłość. Finanse klubu dają pewność spokojnego funkcjonowania. W 2018 roku budżet zbliżył się do 200 tysięcy złotych. Poza sponsorami klub wspierają władze gminy Pilawa.

Hutnik podsumuje obóz sparingiem z Termami Uniejów oraz wieczorkiem integracyjnym. Wszyscy w klubie wierzą, że wykonana praca przełoży się na wiosenny sukces, którym bez wątpienia byłby awans do IV ligi.

REKLAMA

Komentarze (2)

N.N.

0 0

Mocno Hutnik!! 10:29, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Loko Loko

0 0

Ewentualny awans nie byłby wcale historyczny. Hutnik grał już dawniej na czwartym poziomie rozgrywkowym obecnie 3 liga. Bodajże lata 80' 21:05, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone