To właśnie na lokalnym poziomie widać najwyraźniej, że energia z wiatru może przynosić nie tylko prąd, ale także konkretne, codzienne korzyści dla mieszkańców i odpowiedź na potrzeby społeczne, infrastrukturalne i środowiskowe. Samorządy, które zdecydują się na inwestycje wiatrakowe są ich największymi beneficjentami.
Korzyść dla budżetu i pewność planowania
Zgoda na wiatraki pozwala samorządom w Polsce na wieloletnie planowanie. Przez co najmniej 25 lat ich budżety są zasilane podatkiem od nieruchomości. Przykładowo przy ośmiu nowoczesnych wiatrakach to wpływ 2 milionów 250 tysięcy złotych rocznie a 43 milionów złotych w ciągu 25 lat. Rachunek jest prosty: im więcej wiatraków, tym więcej dochodów. Środki mogą zostać przeznaczone na poprawę infrastruktury takiej jak wodociągi, drogi, ścieżki rowerowe, tereny zielone, boiska, działania kulturalne i edukacyjne dla dzieci i seniorów.
Ale korzyści z wiatraków nie ograniczają się wyłącznie do budżetu dla gminy. Właściciele gruntów na których stawiane są wiatraki mogą uzyskiwać stałe dochody z dzierżawy, bez konieczności rezygnacji z dotychczasowego użytkowania ziemi. Realizacja inwestycji trwa sześć – siedem lat i w tym czasie inwestor współpracuje z lokalnymi przedsiębiorcami, tj. firmami budowlanymi, transportowymi, korzysta z usług hotelowych i gastronomicznych.
Dla samorządów znaczenie ma również ożywienie lokalnego rynku pracy. Powstają nowe miejsca pracy, zarówno bezpośrednio przy inwestycji, jak i w powiązanych sektorach: serwisie technicznym, logistyce czy obsłudze administracyjnej. Z kolei powstająca infrastruktura, jak drogi dojazdowe pozostaje do dyspozycji mieszkańców.
Firmy realizujące projekty wiatrowe angażują się w życie lokalnych społeczności, wspierając inicjatywy kulturalne, edukacyjne, sportowe i społeczne a mieszkańcy mogą za pośrednictwem samorządowców zgłaszać swoje propozycje.
„Obecnie standardem jest przeprowadzenie konsultacji społecznych podczas których mieszkańcy mogą wyrazić swoje opinie i lepiej poznać założenia planowanej inwestycji. To bardzo ważne aby w ten proces zaangażowali się sołtysi, radni i włodarze gmin i miast. Dla mieszkańców są oni istotnym głosem w dyskusji i punktem odniesienia. Ważne też aby samorządowcy podejmowali działania edukacyjne z zakresu całego procesu inwestycji wiatrakowej, w szczególności z uwagi na oszacowanie możliwych korzyści ale również z uwagi na działania dezinformacyjne wokół wiatraków. Znając fakty a nie mity łatwiej będzie im rozmawiać z mieszkańcami” – mówi Dawid Litwin, prezes Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej.
Korzyść dla środowiska i zdrowia ludzi
Energia z wiatru nie wiąże się z emisją zanieczyszczeń podczas wytwarzania, co przekłada się na poprawę jakości powietrza i ograniczenie emisji dwutlenku węgla.
W przeciwieństwie do tradycyjnych elektrowni węglowych, które emitują dwutlenek węgla energetyka wiatrowa nie emituje zanieczyszczeń: nie produkuje gazów cieplarnianych, nie zanieczyszcza gleby ani wód gruntowych i nie wymaga intensywnego wykorzystania wody, co ma istotne znaczenie w obliczu coraz częstszych susz. Praca jednej turbiny o mocy 2 MW w ciągu roku zapobiega przedostaniu się do atmosfery 4,5 tysiąca ton dwutlenku węgla, 30 ton dwutlenku siarki, 20 ton tlenków azotu i ponad 300 ton pyłów.
Rygorystyczne wymogi prawne nakładają na inwestora przeprowadzenie analiz środowiskowych, co skutkuje maksymalizacja ochrony fauny i flory. Nowoczesne farmy wiatrowe mogą funkcjonować w harmonii z działalnością rolniczą, uprawy rolne nie są w żaden sposób zagrożone przez obecność turbin. Wiatraki nie emitują substancji chemicznych, nie ingerują w strukturę gleby ani nie zakłócają cyklu wegetacyjnego roślin. Fundamenty turbiny zajmują bardzo niewielką powierzchnię – zwykle mniej niż 1% całkowitej powierzchni działki, na której się znajdują. Dzięki temu na pozostałym terenie wciąż można prowadzić uprawy lub wypas zwierząt.
Z kolei zwierzęta hodowlane szybko przyzwyczajają się do obecności turbin w krajobrazie i nie reagują na nie stresem. W wielu krajach, także w Polsce funkcjonują gospodarstwa, w których w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni wiatrowych hoduje się bydło mleczne i trzodę chlewną bez jakichkolwiek zakłóceń.
„Doświadczenia wielu gmin w Polsce pokazują, że elektrownie wiatrowe z czasem stają się naturalnym elementem krajobrazu, a miejscowości rozwijające odnawialne źródła energii są postrzegane jako nowoczesne i atrakcyjne dla kolejnych inwestorów, dla których ważny jest dostęp do taniej energii elektrycznej” – mówi Małgorzata Żmijewska – Kukiełka, prezes Fundacji Green Transition Hub.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz