Amelka kolejny raz liczy na Wasze wsparcie.
Poznajecie tę małą dziewczynkę?
To mała Amelka Chybowska, o której nóżki walczyliśmy wspólnie klika lat temu. Dziewczynka pochodzi z miejscowości Borki Paduchy, gmina Wiśniew. Od urodzenia cierpiała na wrodzony brak kości piszczelowych (tibial hemimelia), a jedyną szansą było długotrwałe leczenie w Paley Institute na Florydzie mające na celu wyprostowanie przykurczów poprzez założenie aparatów Ilizarowa, a następnie rekonstrukcję kolan i fuzję stawów skokowych.

Poprzez nagłośnienie sprawy przez Sprawę dla reportera, lokalne media i przede wszystkim dzięki ludziom o dobrym sercu, którzy codziennie dorzucali do skarbonki swój grosz, organizowali licytacje i festyny, udało się sprawić, że wyjazd doszedł do skutku.
Amelka wspólnie z rodzicami w kwietniu 2019 roku wyruszyła w podróż za ocean. Pierwszą operację przeprowadzono dosłownie tydzień po przyjeździe. Chodzić w aparacie zaczęła po dwóch tygodniach. Następnie Amelia przeszła jeszcze dwa zabiegi. Ostatnim było zdjęcie aparatowni i założenie gipsów, w których spędziła 2 tygodnie, a potem dostała ortezy i mogła wrócić do domu. W Ameryce spędziła łącznie 9 miesięcy.

Serce pękło nam na milion kawałków, gdy ta, obecnie 6-letnia dziewczynka, przyszła do nas do redakcji na własnych nóżkach, z progu krzycząc: ,,Zobacz, ja chodzę!"

Co zmieniło się od tego czasu u małej wojowniczki? I jakie są teraz główne potrzeby?
- Obecnie Amelia cały czas porusza się za pomocą ortez. Średnio wymieniamy je raz na 3-4 miesiące, ponieważ szybko rośnie. Koszty wyrobu ortez ulegają ciągłej zmianie, wcześniej robiliśmy to w innej firmie to płaciliśmy ponad 10 tys.zł., teraz znaleźliśmy inne miejsce i koszt wynosi około 7 tys.zł (1600 zł pokrywa NFZ, a resztę dokładamy sami, bądź jeśli mamy to ze środków z subkonta). Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze rehabilitacja. Mieliśmy je codziennie, teraz jednak musieliśmy ograniczyć się do 2-3 razy w tyg. Jedna godzina ćwiczeń obecnie kosztuje 140zł - mówiła Weronika, mama Amelki.

Amelka potrzebuje po raz kolejny naszego wsparcia. Konieczna jest operacja bioderek, aby mogła normalnie chodzić i nadal cieszyć się, że może biegać i tańczyć.
Koszt takiej operacji, która nie jest refundowana w Polsce to 330 tys.zł. Operacja właściwie powinna być zrobiona już teraz, jednak rodzinę przerastają koszty.
Już raz udowodniliśmy, że może na nas liczyć, pokażmy i tym razem, że jest tak samo.
Dziewczynka jest ogromnym pokładem energii. Pełni podziwu obserwowaliśmy, jak radzi sobie z codziennymi rzeczami. Nie wyobrażamy sobie, że nie podołamy.

Amelka obecnie chodzi do szkoły. Uwielbia swoje koleżanki i kolegów. Wiele też opowiadała nam o nowym członku jej rodziny. Od kilku tygodni sprawdza się też w nowej roli, jako starszej siostry. Po opowieści dziewczynki mamy pewność, że mały Marcel jest pod dobrą opieką.
Dodatkowo podczas odwiedzin u nas być może odkryła swoją nową pasję, fotografowanie. Aparatu nie opuszczała ani na chwilkę, a i my nigdy nie mieliśmy aż tylu zdjęć.
Tylko w Was ta mała tancerka pokłada nadzieję.
zapraszam do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/ratujemyamelke
Przekaż 1,5 % podatku Amelii: https://www.siepomaga.pl/ratujemyamelke/procent-podatku

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz