Już sam fakt, że w porządku obrad dwudziestej, zwyczajnej sesji Rady Miasta Węgrowa znalazły się punkty dotyczące podjęcia uchwał o wystąpieniu miasta z trzech stowarzyszeń, wzbudził niezdrowe emocje wśród mieszkańców i samych radnych.
Chodzi o stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania „Bądźmy Razem”, Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna i Nadbużańska Lokalna Organizacja Turystyczna. Jak się później okazało spiritus movens (główny inspirator jakichś działań, duch sprawczy – przyp. red) tej sytuacji był kontrowersyjny radny Andrzej Grabek. W radzie miejskiej zasiada od wielu kadencji, a swoimi wypowiedziami budzi skrajne emocje, zaskakuje, złości ale i wzbudza uśmiech. Dlaczego radny jest przeciwny członkowstwu Węgrowa w tych organizacjach? On sam twierdzi, że chodzi o zbyt duże składki. Ale czy 20 tys. zł rocznie jest ogromnym obciążeniem dla kilkudziesięciomilionowego budżetu Węgrowa? Tym bardziej, że mieszkańcy mogą skorzystać z programu, który oferuje LGD, składać wnioski na projekty i aplikować o pieniądze dużo wyższe, rzędu 50, 100, a nawet 200 tys. zł. Ale o tym już radny Grabek nie powiedział. Być może nie wiedział, albo nie chciał powiedzieć.
Zaczęło się od Komisji Rolnictwa
Temat wypłynął na Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Gospodarki Terenami, której radny Grabek jest przewodniczącym. Podczas posiedzenia podjęto wniosek i skierowano pismo do biura rady o nadanie dalszego procedowania wniosku komisji dotyczącego wystąpienia miasta z trzech organizacji. Podczas sesji, która odbyła się 30 stycznia, potwierdziła to przewodnicząca rady Zofia Paczóska.
- Komisja przyjęła wniosek, a dalsze procedowanie, czyli ostateczna decyzja jest możliwa po przygotowaniu projektu uchwały. Dlatego zwróciłam się do radnego Grabka o przygotowanie stosownego dokumentu, w porozumieniu z radcą prawnym urzędu – powiedziała przewodnicząca Paczóska. O dalszych losach wniosku mówił mecenas Stanisław Cieciera.
- Komisje mają inicjatywę uchwałodawczą. Wniosek został podjęty i przegłosowany. Należy dostarczyć do przewodniczącej, a dalej umieścić w porządku obrad następnej sesji – podkreślił mecenas Cieciera. Zauważył również, że trzy organizacje z których miasto miałoby wystąpić posiadają różne statuty.
- Tam może się znajdować określony sposób występowania z nich. Tak więc można to zrobić podejmując jedną uchwałę lub też trzy. Były trzy uchwały o przystąpieniu, więc muszą być 3 uchwały o wystąpieniu. Trzeba przygotować projekt uchwały i skierować go do pracy w komisjach. Po zaopiniowaniu mogą być wprowadzone do porządku sesji – zauważył Stanisław Cieciera. Do złożenia wniosku odniósł się również A. Grabek.
Chodzi o składki na kwotę 20 tys. zł
- W listopadzie ub.r. temat został podjęty, niestety do chwili obecnej wniosek dalej leży. Nikt się nim nie zainteresował. Liczyłem na to, że prezydium rady tym wnioskiem się zainteresuje. Jednak stało się nie tak jak sobie wyobrażałem. Na ostatniej komisji został on ponownie przedstawiony, przedyskutowany i przegłosowany. A następnie przekazany na ręce przewodniczącej aby nadała mu dalszy bieg – stwierdził radny Grabek. Dodał, że chodzi o trzy organizacje do których należy miasto, a to wiąże się z opłatami rocznymi, według radnego dość pokaźnymi. Łączne koszty przynależności do różnych organizacji to około 20 tys. zł.
- Nam jako członkom komisji i może innym radnym zależy, żeby te środki nie wypływały z kasy miasta. Z tego powodu takie, a nie inne wnioski zapadły na komisji – mówił A. Grabek.
Zofia Paczóska i Beata Gashi odnosząc się do słów radnego stwierdziły, że dyskutowano na temat członkowstwa miasta w różnych organizacjach i ewentualnym wyjściu z nich, ale także o korzyściach jakie daje sam udział w nich. Dyskusje toczyły się również na komisjach. W grudniu ubiegłego roku na komisji oświaty tej wniosek komisja odrzuciła. Dlatego też nie było sensu tworzenie uchwały i przedstawianie jej na sesji. Naczelnik Anna Piotrowska, która była członkiem rady LGD wskazała, że nie jest to moment na takie decyzje. Chodziło o okres rozliczania różnych projektów. W LGD odbywał się nabór wniosków, byłoby to szkodliwe dla mieszkańców gdyby miasto wystąpiło z tej organizacji. Stąd też wniosek upadł. Z taką argumentacją nie zgodził się wnioskodawca.
- To nie było jednoznacznie przedyskutowane. Każda decyzja, czy to podjęta większością czy też nie jest odzwierciedleniem stanowiska radnych. Czy ja się z nią zgadzam czy też nie to zupełnie inna sprawa. Ten wniosek jest dla mnie ważny, jest słuszny i powinien być przez radę miasta podjęty. A w jaki sposób to już inna sprawa. Nawet jeden procent też coś znaczy i mówi, żeby skierować go pod obrady. Tym bardziej, że w grę wchodzą środki finansowe – nie dawał za wygraną radny Grabek.
W międzyczasie pojawiło się pytanie radnego Tomasza Staręgi, który stwierdził, że w grupie LGD jest gmina Bielany, której bliżej jest do Sokołowa Podlaskiego. Skąd więc ta przynależność? Jak powiedziała Zofia Paczóska definiuje to Lokalna Strategia Rozwoju, a obszar LGD „Bądźmy Razem” obejmuje zarówno powiat węgrowski, jak i gminę Bielany.
- To był wola gminy, że dołączyła się do obszaru LGD i wola władz stowarzyszenia, że została przyjęta. Każdej organizacji zależy na jak największej liczbie członków. Strategia był podstawą pozyskania środków o które mieszkańcy mogą aplikować. Ma na to też wpływ liczba mieszkańców – powiedziała Anna Piotrowska. Na odpowiedź radnego Grabka nie trzeba było długo czekać.
- Wspominano, ze w LGD jest gmina spoza powiatu węgrowskiego. Myślę, że wiąże się to nie tylko z względami dotyczącymi środków finansowych, ale też działań politycznych, szczególnie przed wyborami. Niektórzy tych spraw nie rozumieją albo nie chcą zrozumieć. My słyszymy mieszkańców i w ich imieniu podejmujemy te kroki. Dla dobra miasta. Kto tego nie zrozumiał, może już nie zrozumieć – tłumaczył, trochę mętnie radny Grabek.
Czym jest Lokalna Grupa Działania?
To organizacja pozarządowa, działającą w ramach europejskiego programu LEADER na rzecz rozwoju obszarów wiejskich. Powstała w 2008 r. z inicjatywy gmin Łochów, Korytnica i Stoczek. Obszar LGD tworzy dziesięć sąsiadujących ze sobą gmin powiatu węgrowskiego: Łochów, Stoczek, Korytnica, Liw, Miedzna, Wierzbno, Grębków, Sadowne, miasto Węgrów oraz jedna z powiatu sokołowskiego: gm. Bielany. W latach 2008-2015 stowarzyszenie pozyskało prawie 3,5 mln zł. Środki finansowe otrzymane z Unii Europejskiej w ramach Osi 4 Leader Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pozwoliły na zrealizowanie 74 projektów, wykonanych przez organizacje pozarządowe, przedsiębiorców, rolników, jednostki samorządu terytorialnego, instytucje kultury i osoby prywatne. Były to działania z odnowy i rozwoju, tworzenia i rozwoju mikro przedsiębiorstw”, różnicowania w kierunku działalności nierolniczej”, a także tzw. małych projektów. Z kolei od 2014 do 2018 LGD przeprowadziło 11 naborów. Wpłynęły 123 wnioski na przedsięwzięcia, a 72 uzyskały dofinansowanie na łączną kwotę 7 851 930, 05 zł. Stowarzyszenie miało nawet własną gazetę. Miało bo już nie ma. Miesięcznik został niefrasobliwie zlikwidowany, ale to temat na oddzielny artykuł.
Beneficjenci u burmistrza
Dzień przed sesją rady, 26 lutego do burmistrza Pawła Marcheli przyszło kilku mieszkańców Węgrowa, którzy w ramach naboru w LGD otrzymali dofinansowanie na działalność gospodarczą. W przypadku wyjścia miasta, jeszcze w okresie rozliczeniowym, musieliby te środki zwracać. Nic więc dziwnego, że podczas uchwalania porządku obrad rady, punkty dotyczące wyjścia miasta z tych organizacji zostały wycofane. W imieniu klubu PiS głos zabrała Beata Gashi, która zgłosiła wniosek o zmianę porządku obrad i zdjęcie trzech punktów.
- Na skutek długiej debaty na temat tych projektów, m.in. na komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego uchwały w 100% zostały odrzucone. Pojawiły się argumenty, które pozwalają sądzić, że wystąpienie z tych organizacji byłoby ze szkodą dla interesów miasta i mieszkańców. W związku z tym, że na kolejnych posiedzeniach poszczególnych komisji wniosek ten był przedstawiony i również nie uzyskał aprobaty wnoszę o zdjęcie tych punktów z porządku obrad - argumentowała radna B. Gashi.
Z zdjęciem głosowało 10 radnych, 1 był przeciw i 1 wstrzymał się od głosu. Nie trudno się domyślić, że przeciwny był radny Grabek, który nie skomentował tej decyzji. Do tematu zapewne powróci.

0 2
Szkoda słów.
3 0
Blokuja komentarze
4 0
Redaktor gazety i redaktor LGD to Jedna osoba ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciesiedleckie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz