Zamknij

Marcin Sójka spotkał się z prezydentem Andrzejem Sitnikiem

16:41, 05.12.2018 | N.S
Skomentuj

"Marcin jest najlepszy."- takie słowa padły na koniec spotkania Marcina Sójki z prezydentem miasta Siedlce Andrzejem Sitnikiem.
1 grudnia odbył się finał dziewiątej edycji programu The Voice of Poland. „Najlepszym Głosem w Polsce” został Marcin Sójka, siedlczanin, który na co dzień jest przede wszystkim mężem i ojcem, a zawodowo zajmuje się realizacją dźwięku w siedleckim Centrum Kultury i Sztuki.
5 grudnia Marcin spotkał się z prezydentem miasta Siedlce Andrzejem Sitnikiem. W ramach podziękowania za promocję Siedlec otrzymał od miasta nagrodę- 5 tysięcy złotych. Prezydent Andrzej Sitnik pogratulował Marcinowi sukcesu i życzył dalszego spełniania marzeń scenicznych.

- Doznania kulturalne nie przekładają się na pieniądze, ale myślę, że cała Polska i nie tylko oglądała to jak pan Marcin występował, cieszył nas swoim głosem i wykonaniem. – mówił Andrzej Sitnik. - Zwracałem uwagę, kiedy oglądałem ostatnie odcinki, na komentarze jurorów. Byli zachwyceni głosem, interpretacją, sposobem bycia na scenie. No cóż, jako prezydent mogę się tylko cieszyć, że w Siedlcach mamy takie osoby.

Marcin Sójka podziękował prezydentowi i radzie miasta za docenienie. Podziękował również żonie i dzieciom za wsparcie oraz siedleckim firmom, z którymi jest związany od dawna: CKiS w Siedlcach, w którym obecnie jest realizatorem dźwięku oraz RM Meditrans i SPZOZ, w których również pracował.
Zwycięzca programu opowiedział o swojej przygodzie. Najtrudniejszym etapem dla Marcina, oprócz finału, był etap "Bitwy". Wspominał o grupowej pracy i przyjaznych relacjach z innymi uczestnikami, z którymi do dziś utrzymuje kontakt. W programie bardzo duże wsparcie otrzymał od swojej trenerki- Patrycji Markowskiej, o której wypowiadał się z wielką sympatią. Niedawno wyszedł nowy singiel Marcina. Teraz szykuje płytę, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy się ona ukaże.
Nasuwa się pytanie, jak Marcin Sójka zamierza pogodzić życie zawodowe z karierą? Powiedział, że w pewnym stopniu zamierza zostać w Centrum Kultury i Sztuki.

- To firma, w którym jestem od dziecka. - odpowiadał Marcin. - Teraz jestem zatrudniony jako pracownik, ale jestem związany z Centrum Kultury i Sztuki od małego. Jest to dla mnie drugi dom, nie wyobrażam sobie żeby w moim życiu zabrakło tej instytucji.

(N.S)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone