REKLAMA

Gra „błękitny wieloryb” wyjątkowo groźna. Rodzice uważajcie…

15:51, 20.03.2017 | BG/FOT. INTERNET
REKLAMA
Skomentuj

Niebezpieczna gra internetowa z Rosji, w której „wyzwania” dla dzieci polegają na samookaleczaniu się i samobójstwie zaczęła rozprzestrzeniać się także w Polsce. Przy tej okazji policja apeluje do rodziców i opiekunów: zainteresujcie się tym, co robią wasze dzieci…

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła w ubiegłym tygodniu postępowanie w sprawie samookaleczeń u trójki dzieci  z jednej z zachodniopomorskich szkół podstawowych. Wstępne ustalenia wskazują, że brały one udział w grze „niebieski wieloryb”. Śledczy wyjaśniają sprawę, ale też zwrócili się do kuratoriów oświaty, by za pośrednictwem psychologów i pedagogów szkolnych przekazali informacje uczniom i rodzicom o zagrożeniach wynikających z udziału w grze „Blue Whalle Challenge”. 
Na problem uczula też sokołowska policja. - W dzisiejszych realiach, przy tak powszechnym dostępie dzieci i młodzieży do Internetu, wymiana informacji, także tych, które mogą mieć negatywny wpływ na zachowania najmłodszych, jest błyskawiczna. Nie lekceważmy tego typu zagrożeń - apeluje st. sierż. Dominika Rozbicka, rzecznik prasowy sokołowskiej policji.
Gra internetowa „Błękitny wieloryb” wymiennie nazywana również ,,Niebieskim wielorybem”, powstała w ubiegłym roku w Rosji, popularna jest wśród dzieci w wieku od 10 do 15 lat. Jej nazwa pochodzi od wieloryba błękitnego - jednego z niewielu gatunków zwierząt, któremu naukowcy przypisują skłonności samobójcze. Według światowych mediów dla nawet 130 dzieci i nastolatków skończyła się śmiercią.

Zasady gry są szokujące. Uczestnicy biorący udział w „Blue Whale Challenge” testują swoją wolę życia oraz wytrzymałość psychiczną. Przez 50 dni otrzymują „od opiekuna” określone zadania do wykonania, głównie polegające na zadawaniu sobie bólu. Gracz oprócz samookaleczania się, wykonywania tatuaży. Nakłaniany jest też. m.in. do wstawania wcześnie rano i wchodzenia na krawędzie wysokich budynków, słuchania psychodelicznej muzyki i oglądami filmów z treściami sadystycznymi. Ostatnie, 50 zadanie, to samobójstwo w określony przez „opiekuna” sposób. 

Facebookowy profil gry został usunięty przez administratorów, mimo to rozprzestrzenia się ona innymi kanałami komunikacji internetowej. W ostatnim czasie zaobserwowano, że nawet jeśli nie ma ,,opiekuna”, uczestnicy nawzajem rzucają sobie wyzwania, podnosząc stopień ich brutalności.
Sokołowscy policjanci na spotkaniach profilaktycznych z dziećmi i młodzieżą rozmawiają także o zasadach bezpiecznego korzystania z Internetu, zwracają też uwagę na skutki nieodpowiedzialnego korzystania z portali społecznościowych. Ale ani policja, ani szkoła nie zastąpi tu jednak rodziców.
- Do rodziców przede wszystkim apelujemy o zwiększenie troski o to, co robią ich pociechy w sieci. Zwróćcie państwo uwagę na to, z jakich stron internetowych korzystają dzieci, ale też na to, jak się zachowują. Najmłodsi są wyjątkowo podatni na manipulacje, trudno im czasem właściwie ocenić sytuację i zagrożenie – podkreśla Dominika Rozbicka.
Problem bierze się też z tego, że smartfony z dostępem do Internetu ma dziś większość nawet najmłodszych uczniów. Urządzenia te przez większość dnia pozostają poza kontrolą dorosłych i trudniej dostrzec problem.

(BG/FOT. INTERNET)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017