Zamknij

Uderzył w drzewa tak mocno, że „wyrwany” z auta silnik upadł kilka metrów dalej

08:39, 03.07.2018 | N.S/KPP Łuków
Skomentuj

Do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami grozi 37-latkowi z gminy Wojcieszków (powiat łukowski), który kierując samochodem marki Audi, wypadł z drogi i uderzył w drzewa. Siła uderzenia w drzewa była tak duża, że „wyrwany” z auta silnik upadł kilka metrów od samochodu. Po wypadku jego syn z niegroźnymi urazami trafił do szpitala. Kierowca audi miał ponad pół promila w alkoholu i nie miał prawa jazdy.
W niedzielny poranek policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu drogowym do jakiego doszło w Borowinie. Ze zgłoszenia wynikało, że samochód osobowy uderzył w drzewo, a jedna osoba z auta jest ranna. Mundurowi ustalając okoliczności wypadku, dowiedzieli się, że kierujący samochodem marki Audi 37-latek z gminy Wojcieszków (powiat łukowski) jadąc ze swym synem, śpieszył się na stację kolejową. W trakcie podróży na łuku drogi, najprawdopodobniej w wyniku nadmiernej prędkości kierowany przez niego samochód zjechał z jezdni i uderzył w drzewa. Siła uderzenia była tak ogromna, że wyrwany z pojazdu silnik wraz z podzespołami upadł kilka metrów od uszkodzonego auta. Z miejsca wypadku 17-letni pasażer Audi został przewieziony do szpitala. Na szczęście okazało się, że urazy, jakich doznał są niegroźne, a jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Będący na miejscu wypadku policjanci ustalili, że 37-latek nie ma prawa jazdy. Dodatkowo, po sprawdzeniu jego stanu trzeźwości okazało się, że miał on ponad pół promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że alkohol spożywał poprzedniego dnia, a rankiem syn poprosił go o pilne zawiezienie na stację kolejową. 37-latek nie sądził że znajduje się jeszcze pod działaniem alkoholu. Wkrótce 37-latek usłyszy zarzuty i jego sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami.

(fot. KPP Łuków)

(N.S/KPP Łuków)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone