Zamknij

To jawna kpina z pacjenta

10:17, 16.10.2021 | KS
Skomentuj
REKLAMA

Przychodnia Podstawowej Opieki Zdrowotnej przy ulicy Mazurskiej w Siedlcach nie cieszy się renomą. 

Od naszych czytelników otrzymaliśmy informacje, że skontaktowanie się z telefoniczną rejestracją poradni dla dzieci jest praktycznie niemożliwe. Na dowód na naszą skrzynkę redakcyjną trafiła lista kilkunastu połączeń zakończonych niepowodzeniem. Co ciekawe, nasz czytelnik po dotarciu do przychodni w obecności pracowników rejestracji ponownie spróbował się dodzwonić, ale telefonu nie było ani widać, ani słychać.

To potwierdza opinie o przychodni, które można znaleźć w internecie.

- Od dłuższego czasu przychodnia funkcjonuje tragicznie. Jako medyk jest mi wstyd za to, że takie placówki jeszcze istnieją. Panie z rejestracji bardzo niemile, odrzucają połączenia, są chamskie, kiedy już się do nich zawita osobiście to nawet trudno jest im wstać nie mówiąc już o arogancji w stosunku do pacjenta - pisze pani Daria.

- Kpina z pacjenta. O ile poradnia dziecięca jeszcze funkcjonuje to leczenie dorosłych to fikcja w dobie pandemii, ale jak widać to zależy od szefa danej poradni, jak się traktuje pacjenta. Nie ma szansy na dodzwonienie się do rejestracji poradni ogólnej. Zostały podane na stronie numery telefonów służbowych lekarzy... Po co? Na te też się dodzwonić nie można - dodaje pani Monika.

- Tragedia. Nawet jeśli po 20 minutach dzwonienia jestem pierwsza w kolejce, nagle sygnał się urywa... I tak kilka razy. Zaproponowana teleporada za 5 dni! Pani rejestratorka nawet nie pyta o chorobę, nie wspominając o kontakcie z COVID. Zdaje się, że to lekarz decyduje o przyjęciu bądź nie przyjęciu pacjenta, tym bardziej telefonicznym - mówi pani Agnieszka.

Negatywnych opinii jest mnóstwo, a na pierwszy plan wysuwa się chroniczny problem z dodzwonieniem się do poradni. Zapytaliśmy więc u źródła, dlaczego istnieje taki problem ze skontaktowaniem się z przychodnią przy Mazurskiej.

- Od 11 października uruchomiliśmy nowe call center czynne do 15. Od teraz jest łatwiejsza możliwość kontaktu. Następuje on po jednym lub dwóch sygnałach - otrzymaliśmy odpowiedź.

Po sprawdzeniu okazało się, że wcale nie jest lepiej. Przez dwie minuty słuchaliśmy muzyki, a później po sygnale zajętości doszło do rozłączenia.

(KS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

KiełKieł

7 1

A jak odbiorą to karzą wzywać pogotowie nie pytając z jakim problemem dzwonisz 12:42, 16.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MatkaMatka

3 1

Nie tylko na Mazurskiej są takie cyrki. Centrum na Kleeberga też nie funkcjonuje lepiej. Rozumiem, że przychodnie mogą być przeciążone, ale jako matka nie jestem w stanie zrozumieć jak można czekać na wizytę z dzieckiem TYDZIEŃ. Dzwonie na infolinię przychodni po to żeby nie chodzić z chorym dzieckiem z nadzieją że MOŻE jednak lekarz przyjmie. A jak już to robię to okazuje się że według telefonicznej rejestracji wszyscy lekarze mają już komplet, a na miejscu zdarza się że lekarz sam podchodzi i zapytał czy potrzebujemy konsultacji. Dobrze że są w mieście jeszcze przychodnie i lekarze pracujący z powołania 14:03, 16.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PacjentPacjent

7 1

Doigrały się panie pielęgniarki. Może wyciągną wnioski. Albo ustąpią miejsca innym. 16:40, 17.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%