Zamknij

Wokół Szkoły Podstawowej nr 4 nadal gorąco

08:55, 04.11.2019 | MP, fot. KS (zdjęcie wykonane podczas sesji czerwcowej)
REKLAMA
Skomentuj

W szkole - napięta sytuacja, obniżenie jakości pracy, a może nawet destabilizacja. Na sesji –  kłótnia o to, czyja to wina.

Przypomnijmy: w czerwcu odbył się konkurs na dyrektora Szkoły Podstawowej nr 4 w Siedlcach. Jedynym kandydatem na to stanowisko był Przemysław Anusiewicz, wieloletni dyrektor tej placówki. Nie otrzymał jednak wystarczającej liczby głosów od komisji konkursowej. Ogromnym poparciem obdarzyli go za to rodzice i większość nauczycieli, którzy wystąpili z protestem, żądając, by Anusiewicz dalej sprawował funkcję dyrektora. Jednak prezydent miasta, działając w oparciu o przepisy prawa, postanowił powołać na to stanowisko innego kandydata. Zaproponował Wojciecha Mamcarza, wicedyrektora SP nr 5. Wystąpił też do rady pedagogicznej, by zaopiniowała tę kandydaturę.  Wnioskował już trzykrotnie. Rada za każdym razem znajdywała powód, by opinii nie wydać. Obecnie obowiązki dyrektora szkoły pełni wcześniejsza wicedyrektor Anna Pluta.

Niech pan nie narzuca!
Na ostatniej sesji radny miasta (31 października) rozgorzała dyskusja na temat sytuacji w SP nr 4. Andrzejowi Sitnikowi zarzucano, że „z uporem maniaka” (słowa radnego M. Dobijańskiego) wskazuje swojego kandydata, który nie jest akceptowany przez środowisko szkoły.
- Wbrew stanowisku rady pedagogicznej, próbuje pan narzucić swojego kandydata. Rada, nie zajmując stanowiska, zajęła stanowisko – stwierdził radny Mariusz Dobijański.
– W czerwcu odczytałem na sesji list od rodziców. Stanowisko nauczycieli  jest podobne, czują się jak male dzieci, za które ktoś decyduje – podkreślił radny Robert Gryczka.
– Jednym z najważniejszych elementów edukacji dziecka jest stabilizacja. Jestem zaniepokojony listem części rady pedagogicznej. Sytuacja ta działa destabilizująco na pracę szkoły – ocenił radny Robert Chojecki. Rada pedagogiczna, jak przedstawili miejscy radni, ubiega się o utrzymanie na stanowisku  Anny Pluty do czerwca, a następnie rozpisanie konkursu.
– To przepisy prawa regulują, jakie obowiązki ciążą na prezydencie – odniósł się do sprawy Andrzej Sitnik. – Jako prezydent jestem ciągle wplątywany w takie sytuacje. Jeżeli nie odpowiadają państwu przepisy, proszę skierować list do ministerstwa i zawnioskować o to, by rada pedagogiczna wybierała dyrektora a nie komisja konkursowa – dodał.

Pan nie potrafi współpracować!
– Pan Anusiewicz miał bardzo dobry odbiór w szkole. W konkursie otrzymał 5 głosów za i 6 wstrzymujących, to jakby 5 do 0 -  zauważył radny Krzysztof Chaberski. - Problem nie jest w radzie pedagogicznej ani w radzie miasta, problem jest w panu. Pan nie potrafi współpracować. Przez pana upór doszło do sytuacji konfliktowej. Wymagamy, by był pan menagerem, nie dyktatorem! Niech się pan zastanowi nad sobą! – mówił coraz głośniej. Prezydent nie mógł nie poczuć się urażony. - Lincz to mało powiedziane – skomentował. - Jako prezydent zwróciłem się do dyrektora szkoły, żeby spotkać się z radą. Otrzymałem pismo, że nie życzy sobie, żebym było obecny. Niech pan wróci i jeszcze raz wykrzyczy te słowa.

Po odczytaniu pisma, okazało się, że dyrektor Anusiewicz nie użył tego typu słów.  Poinformował jedynie, że w danym czasie niemożliwe było zebranie większości rady pedagogicznej oraz że sam przedstawi członkom rady nowego kandydata na dyrektora. To, co z pisma „wyniósł” prezydent było interpretacją jego treści.

I szczypta ironii
– Chlebem, solą, kwiatami i zespołem ludowym należy witać prezydenta, który przychodzi do szkoły – ową interpretację skomentował radny Dobijański.
Na słowa poparcia dla działań prezydenta również przyszła pora. – W mojej ocenie, znajomi byłego dyrektora nie mogą się pogodzić z tym, że nie zyskał on akceptacji komisji konkursowej – stwierdziła radna Marlena Puzia.
Naczelnik wydziału edukacji Sławomir Kurpiewski poinformował zebranych, że  od 1 lipca musi być już wyłoniony dyrektor szkoły, dlatego z rozpisaniem konkursu nie można czekać do końca czerwca.

(MP, fot. KS (zdjęcie wykonane podczas sesji czerwcowej))

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

KibolKibol

0 1

W doskonale funkcjonującej szkole otoczenie prezydenta postanowiło mieć na stanowisku dyrektora swojego człowieka,
Że zgodził się być nim Pan Wojciech Mamcarz to jestem w głębokim szoku,
Wróble ćwierkają a Rodzice opowiadają, że głównym mieszaczem był Radny Roman, bo nie może wycierpiec że SP 2 w której pracuje tak podle wypada w opinii społecznej, że gdyby nie rejonizacja to większość rodziców zabrała y dzieci z tej szkoły 04:02, 09.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone