Zamknij

Paweł Truszkowski: Zaniedbań nie da się nadrobić w kilka tygodni

08:00, 30.11.2019 | KS
REKLAMA
Skomentuj

Rozmowa z Pawłem Truszkowskim, prezesem Agencji Rozwoju Miasta Siedlce.

 

Za panem ponad pół roku pracy w roli prezesa Agencji Miasta Siedlce. Jak pan ocenia ten czas?

Z pewnością był to ciekawy okres i dużo wyzwań. Wszyscy wiemy, w jakim stanie były finanse miasta, a te mają bezpośredni wpływ na finanse spółki i vice versa. Myślę, że najtrudniejszy okres spółka ma już za sobą. Organizacja imprez nie jest zagrożona, obiekty funkcjonują bardzo sprawnie. Udało się to osiągnąć dzięki rzetelnej i profesjonalnej pracy wszystkich pracowników ARMS. Być może nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele pracy wykonują ci ludzie na co dzień, aby obiekty agencji mogły służyć mieszkańcom Siedlec. Podjęliśmy szereg działań zmierzających do zwiększenia dochodów agencji m.in. po to, żeby odciążyć budżet miasta. Jednocześnie każda wydawana złotówka jest oglądana po kilka razy. Liczba imprez w tym roku powinna być większa niż w poprzednim, przy czym ich budżety zostały odchudzone o zbędne wydatki.

 

Zakres kompetencji ARMS jest szeroki. Co zajmuje najwięcej czasu: kontrolowanie finansów, sprawowanie pieczy nad obiektami, organizacja imprez?

Wszystko jest równie ważne. Organizacja każdej imprezy wiąże się z finansami oraz z dbaniem o obiekty. Nie da się tego rozgraniczyć, a jednocześnie żaden z tych elementów nie może dominować nad innymi. Poza tym, ograniczenie aktywności medialnej zarządu pozwoliło na zaoszczędzenie czasu, który można spożytkować bardziej produktywnie.

 

Czy obiekty, którymi zarządza ARMS mogą samofinansować się?

Obiekty agencji nie były budowane po to, aby same na siebie zarabiały - to nigdzie w Polsce się nie udało - lecz by zaspokajały potrzeby mieszkańców Siedlec. To właśnie w tym celu utworzono samorządy - w celu realizacji na rzecz mieszkańców szeregu zadań, w tym także tych z zakresu upowszechniania sportu. Ważne jest natomiast, by w miarę możliwości agencja osiągała jak najlepszy wynik finansowy, gdyż to odciąży budżet miasta. Zarządzanie tak specyficzną spółką miejską jak ARMS jest niełatwym zadaniem polegającym z jednej strony na zapewnieniu korzystnej oferty dla siedlczan, z drugiej zaś na minimalizacji straty finansowej. Tym bardziej, że w 2020 roku czeka nas wiele niewiadomych, które mogą mieć istotny wpływ na naszą działalność, chodzi tu np. o ceny prądu czy zapowiadany kolejny wzrost płacy minimalnej. Ponadto skończyły się gwarancje na Parku Wodnym, więc wszelkie koszty napraw będą musiały być pokrywane ze środków agencji.

 

Siedlczanie zauważyli zmiany, jakie zaszły na placu Sikorskiego. Jakie są dalsze plany odnośnie miejsca, które powinno stanowić wizytówkę miasta?

Plac Sikorskiego - centralny punkt Siedlec - od lat był zaniedbany. W tym roku udało się wykonać remont najbardziej zniszczonej części chodnika. Stopniowo będziemy przywracać plac mieszkańcom. Kolejnym krokiem będzie rewitalizacja trawników. Co do głównej części placu planujemy ogłoszenie konkursu na pomysł dotyczący jego zagospodarowania jako terenu rekreacyjnego. Niestety, nie potrafię w tej chwili powiedzieć, kiedy plany te uda się zrealizować. Poza oczywistą kwestią niezbędnych środków finansowych należy także pamiętać o konieczności zmiany planu zagospodarowania przestrzennego tego miejsca. Za rządów prezydenta Wojciecha Kudelskiego forsowano bowiem koncepcję budowy na placu Sikorskiego sześciopiętrowego ratusz. Zmiana takiego planu jest, niestety, czasochłonną procedurą. Ale na pewno nie zostawimy tego miejsca na kolejnych kilkanaście lat samemu sobie. Dołożymy wszelkich starań, aby przywrócić plac mieszkańcom.

 

Jubileuszowa edycja Biegu Siedleckiego Jacka przyciągnęła setki biegaczy w różnym wieku z całej Polski. Jak pan ocenia tę imprezę?

Bieg Siedleckiego Jacka to impreza, która na stałe wpisała się w siedlecki kalendarz i stanowi świetną wizytówką miasta. Tegoroczna, 10 edycja biegu, zgromadziła rekordową liczbę uczestników, którzy byli pod wrażeniem organizacji i atmosfery. Z pewnością Siedlce stały się ważnym punktem na krajowej mapie biegowej. W nadchodzącym roku chcemy nieco zmienić, odświeżyć jej format, po to, by jeszcze więcej chętnych biegaczy mogło znaleźć w niej coś dla siebie.

 

Niemal równie dużym powodzeniem cieszył się Rajd Rowerowy, który nie jest kosztowną imprezą, ale jak pokazuje życie - potrzebną.

Koszty tego przedsięwzięcia, jak również organizowanego przez ARMS Nightskatingu rzeczywiście nie były wielkie w porównaniu do innych, wcześniej organizowanych imprez, które nie cieszyły się aż tak wielkim zainteresowaniem. Jazda na rowerze czy na rolkach, to obok biegania, to najbardziej dostępna forma ruchu dla każdego i z pewnością będziemy chcieli poszerzyć naszą ofertę w tym zakresie. Niezmiernie ważna jest przy tym dla nas współpraca z policją i Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. Dzięki niej możemy wspólnymi siłami pracować nad poprawą stanu bezpieczeństwa na drogach w naszym mieście oraz wyrabianiem dobrych nawyków tej grupy uczestników ruchu drogowego.

 

Jako prezes ARMS musi pan godzić często odmienne interesy siedleckich klubów. Czy to trudne zadanie?

To zadanie mogłoby rzeczywiście wydawać się trudne do wykonania, bo, co zrozumiałe, każdy klub patrzy przez pryzmat swojej dyscypliny i swoich potrzeb. Staramy się za pomocą rzeczowych i merytorycznych argumentów przekonywać naszych partnerów z klubów i stowarzyszeń, że obiekty mają służyć wszystkim, ale w oparciu o pewne zasady, które są takie same dla wszystkich. Zasady te wprowadzono wyłącznie po to, by obiekty agencji były w jak najlepszym stanie, a ich przestrzeganie jest w interesie samych klubów i zawodników. Dzięki temu mogą rozgrywać mecze na obiektach o wysokim standardzie. Szkoda, że nierozumienie tego faktu było przyczyną dość, mówiąc delikatnie, nieeleganckich ataków, choć mam nadzieję, że ten okres już mamy za sobą. Jestem zawsze otwarty na rozmowy i nie chowam urazy, bo to nie służyłoby dobru siedleckiego sportu. Warto zauważyć, że z wielu stron spotykam się z opiniami, że Siedlce mają świetne obiekty. Ten wysoki standard zamierzamy wykorzystać tworząc profesjonalną ofertę także dla drużyn spoza miasta a nawet kraju.

 

Duży nacisk w ostatnim czasie został położony na wspieranie akcji charytatywnych przez ARMS. To działania godne pochwały, choć nie to jest najważniejsze.

Akcje charytatywne, obok wydarzeń sportowych czy rekreacyjnych, budują pozytywną więź w lokalnej społeczności. Właśnie dzięki takim wydarzeniom jak Mecz Charytatywny z czy koncert Lady Pank będziemy zdolni budować i rozwijać poczucie lokalnej wspólnoty. W końcu ARMS zawiera w swojej nawie także słowo „rozwój”. Cieszę się, że udało się przeprowadzić takie wydarzenie jak koncert charytatywny Lady Pank w Siedlcach. Zebrana kwota mówi sama za siebie. Chylę czoła przed Karolem Świderskim, który był duchem sprawczym tej wspaniałej inicjatywy. Gdyby takich ludzi było więcej, Siedlce z pewnością byłyby przyjemniejszym miejscem do życia.

 

Jakie ma pan plany na najbliższe miesiące? Czego mieszkańcy regionu mogą spodziewać się od ARMS w 2020 roku?

Chciałbym, aby w 2020 roku agencja kontynuowała to, do czego została powołana, czyli do udostępniania siedlczankom i siedlczanom obiektów sportowych o jak najwyższym standardzie oraz organizowania imprez, w których będzie uczestniczyć jeszcze więcej miłośników sportu. Będziemy starali się osiągnąć te cele przy utrzymaniu racjonalnych kosztów działania. Już niedługo uporządkujemy również sytuację na parkingu przy Parku Wodnym - chodzi tu przede wszystkim o zapewnienie, by korzystali z niego wyłącznie klienci aquaparku. Poza tym już w tym roku podjęliśmy nowe wyzwania, których efekty dostrzegli mieszkańcy. Mam na myśli prace przy rewitalizacji Parku Aleksandria. Po kilkunastu latach zaniedbań, park ma szansę być czymś więcej niż wyłącznie skupiskiem chaszczy. Oczywiście, tych zaniedbań nie da się nadrobić w kilka tygodni i prace te będziemy kontynuować w 2020 roku. Kolejnym wyzwaniem jest, jak już wspominałem, przywrócenie placu Sikorskiego mieszkańcom. Chciałbym, żeby ta wizytówka Siedlec stała się jak najszybciej miejscem spotkań mieszkańców i miłego spędzania czasu. Chciałbym na koniec podkreślić, że sprawne działanie ARMS oraz podejmowanie nowych wyzwań jest możliwe dzięki profesjonalnej i rzetelnej pracy wszystkich pracowników agencji. Mam nadzieję, że ich wysiłek, często dla osób z zewnątrz niedostrzegany, będzie przez wszystkich należycie doceniany i szanowany.

REKLAMA
(KS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (5)

ApisApis

5 1

Czy to ten Pan tak aktywnie wspierał Pana Prezydenta w czasie kampanii wyborczej? Wydaje mi się, że szczególnie na Facebooku? 10:49, 30.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LeośLeoś

4 1

Chyba chłop w szoku jest ? 11:44, 30.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KristKrist

1 0

Zieleń i laweczki wokół placu. Zeby jak najwiecej mieszkańców moglo sobie przucupnac w codziennym biegu. 15:02, 30.11.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

emilemil

0 0

Kudysie będą mieli gdzie chlać! 12:45, 06.12.2019


milomilo

4 0

Czy redaktor, zadający tak naiwne pytania, ma w tym jakiś interes? Coś tu brzydko pachnie. Nawet z odpowiedzi prezesa widać, że jeszcze niczego nie ogarnął. A gdzie prokurent za 9 tys miesięcznie? To też ograniczanie kosztów? 09:38, 04.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMAhttp://zyciesiedleckie.pl/dd_cms/ew_admin.php?modul=banery&action=edit
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone