Zamknij
REKLAMA

System się nie domykał. Ile za śmieci płacą mieszkańcy gminy?

12:29, 21.02.2020 | LK
REKLAMA
Skomentuj

Zwołanie na wniosek wójta Henryka Brodowskiego sesji nadzwyczajnej Rady Gminy Siedlce było dla wielu osób, a przede wszystkim radnych sporym zaskoczeniem.

Sytuacja, która powstała po konsultacjach wójta z RIO zmusiła włodarza gminy do takiego kroku. Dotyczyła zmiany wcześniej podjętej uchwały o odpadach komunalnych. 16 stycznia radni przyjęli tzw. uchwałę śmieciową, która ustalała wzrost opłat z 9 do 14 zł za śmieci segregowane i 42 zł za nie segregowane. Mniejsza o 2 zł była również cena dla tych, którzy posiadają kompostownik.  W uchwale znalazł się również zapis dotyczący ulgi w kwocie 2  zł dla piątej i każdej następnej osoby zamieszkałej w danym gospodarstwie. Uchwała różniła się zatem od projektu przedstawionego przez urząd gminy. Kiedy wydawało się, że temat śmieci został zakończony na 31 stycznia została zwołana sesja nadzwyczajna, którą poprzedziły obrady komisji planowania, budżetu i finansów, właściwej do zaopiniowania zaproponowanego tematu. Jak powiedział Henryk Brodowski zmiana uchwały jest konieczna ze względu na zastrzeżenia jakie pojawiły się w ocenie inspektora RIO. Rada gminy może podjąć uchwałę o obniżkach ale pod warunkiem, że zamykał się będzie tzw. system śmieciowy. Jednak wójt musi stać na straży budżetu. Zniżka obejmowała ponad 2 tysiące osób i wynosiła około 50 tys. zł rocznie. To dla części radnych koszt niewielki. Z takim stanowiskiem nie zgodził się przewodniczący rady Andrzej Rymuza i przewodnicząca komisji budżetu Aneta Olszak. Stwierdzili, że zastrzeżenia izby obrachunkowej dotyczyły sformułowania ulgi odnośnie kompostowania. Wcześniej rada udzieliła ulgi tym, którzy kompostować odpady. Jednakże rada powinna określić kwotę nie po obniżce ale wysokość tzw. ulgi częściowego zwolnienia z opłaty. Argumenty obydwu stron starł się chwilę przed nadzwyczajną sesją podczas obrad Komisji planowania, budżetu i finansów. Padały różne argumenty, warianty zmian zarówno finansowe jak i społeczne. Jak mówiła radna Aneta Olczak wprowadzenie 2 zł ulgi dla rodzin wielopokoleniowych kosztowałoby nieco ponad 4100 zł miesięcznie. Do kasy gminy wpływałoby miesięcznie za śmieci bez ulgi 223.426 zł, z ulgą 219.280 zł. Jak argumentowała to niewielka różnica dla bogatej gminy jaką jest gmina Siedlce. Z tą argumentacją nie zgodził się wójt Henryk Brodowski, który stwierdził, że to nie urząd dopłacałby różnicę po wprowadzeniu ulg ale wszyscy mieszkańcy. Gmina własnych pieniędzy na gospodarkę śmieciową nie ma. Zaznaczył, że jeżeli system się nie domyka to wtedy konieczne są decyzje dotyczące podwyższenia stawki. A to nieuchronnie by nastąpiło w przypadku podjęcia uchwały dotyczącej ulg. Odniósł się również do podnoszonego argumentu pomocy rodzinom biednym. A według niego najwięcej o zamożności mieszkańców wie Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, który może zweryfikować pojęcie potrzebujących w gminie Siedlce.

Ostatecznie radni przyjęli propozycję przedstawioną przez urząd i przyjęli uchwałę bez ulgi  na odbiór odpadów. Za zagłosowało 8 radnych, 3 było przeciw i 3 wstrzymało się od głosu. Stawki będą obowiązywały od 1 marca, a temat śmieci zapewne jeszcze wróci.

LK

 

 

 

 

(LK)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone