Zamknij
REKLAMA

Wiec poparcia dla nauczycieli

08:00, 18.04.2019 | KS
REKLAMA
Skomentuj

Od 8 kwietnia trwa ogólnopolski strajk pracowników szkół, przedszkoli i placówek oświatowych. Przyłączyli się do niego również nauczyciele w Mińsku Mazowieckim. W ramach poparcia dla nich 16 kwietnia miał miejsce wiec, podczas którego część mieszkańców naszego miasta wyraziła wyrazy swojego wsparcia dla postulatów głoszonych w sporze oświatowców z rządem.

Edukacja jest najważniejszą sferą życia społecznego, a społeczeństwo widzi, że nauczyciele są tymi, których warto i trzeba wesprzeć w ciężkich chwilach. Stąd obywatelski gest, jakim jest wtorkowy wiec poparcia zorganizowany przez Dorotę Wnorowską, nauczycielkę i córkę z nauczycielskiej rodziny. Uczestniczyło w nim kilkaset osób, a głos zabierali m.in. oświatowcy i rodzice. Zaproszenie do udziału w wiecu przyjął wiceprezes ZG ZNP Krzysztof Baszczyński. - To jest moment niezwykły, kiedy obok siebie stoją nauczyciele, stoją rodzice, stoją uczniowie, żeby wspólnie powiedzieć: Dość temu wszystkiemu, co się dzieje w zakresie polskiej szkoły, w zakresie oświaty szeroko rozumianej, w zakresie odbierania nam, nauczycielom, godności - powiedział. - W czwartek kolejna tura rozmów i chcę wierzyć, że te rozmowy dadzą efekt. Mogę obiecać, że jeżeli po raz kolejny na stole zostanie położone to zdradliwe porozumienie z 7 kwietnia, my tego porozumienia na pewno nie podpiszemy. Są tutaj uczniowie. Mówię to do moich młodszych kolegów, uczniów: To, co dzisiaj robią nauczyciele, służy również uczniowi i polskiemu dziecku. Ten system dzisiaj jest postawiony, niestety, na głowie, i my chcemy postawić to na nogach. W interesie właśnie ucznia, w interesie dziecka. Bardzo wam dziękuję. Adresuję to przede wszystkim do rodziców. Wspierajcie nas, państwo.

Prezes mińskiego oddziału ZNP Stanisław Mejsztutowicz mówił m.in. o danych dotyczących strajków. 68 szkół w powiecie mińskim przystąpiło do strajku. Do końca zeszłego tygodnia strajkowało w sumie codziennie od 1800 do 1900 nauczycieli. - Nauczyciele zdają trudny egzamin w tym trudnym momencie – mówił S. Mejszutowicz. - Oczekujemy na zdanie egzaminu przez dyrektorów szkół i przez samorządy w kwestii wynagrodzeń związanych ze strajkiem. Bo jest to możliwe i dozwolone prawem.

Stanisław Mejszutowicz oraz Agnieszka Chocholska poruszyli ważny temat hejtu wylewanego na strajkujących nauczycieli. Zderzyli z realiami w swoich wypowiedziach argumenty o rzekomej niedostatecznej pracy nauczycieli w szkole.

- Byłem w ostatnich dniach w prawie wszystkich strajkujących placówkach w Mińsku Mazowieckim – powiedział burmistrz Marcin Jakubowski. - Widziałem puste szkoły, puste przedszkola, smutnych nauczycieli. Bardzo bym chciał, aby uczniowie wrócili do szkół i przedszkoli, aby w końcu z powrotem rozpoczęli naukę. Bardzo bym chciał, aby nauczyciele w Polsce, w moim mieście, godnie zarabiali.

Na wiecu obecny był również wicestarosta miński Witold Kikolski, który regularnie odwiedzał w trakcie strajku szkoły powiatowe.

- Cieszę się, że mogę być dzisiaj z państwem – powiedział poseł Czesław Mroczek. - Jestem przekonany, że duża część Polaków zrozumiała, że coś ważnego dzieje się w szkołach. Wszyscy wierzymy, że sprawa tego strajku zakończy się pozytywnie. W moim odczuciu rząd uznał, że poczeka na zmęczenie środowiska. Jedną z najpilniejszych kwestii do rozstrzygnięcia w naszym kraju jest właściwe ustawienie systemu edukacji.

Aneta Bartnicka na co dzień jest polonistką w Kołbieli. Jako przedstawicielka nauczycieli uczestniczyła w negocjacjach z minister Anną Zalewską. Na miński więc poparcia przyjechała na zaproszenie organizatorki, Doroty Wnorowskiej. - Wszyscy mieliśmy nadzieję, że strajk potrwa poniedziałek, wtorek i że w środę będziemy z naszymi uczniami w zespołach nadzorujących egzaminy - powiedziała na wiecu Aneta. - Chciałabym zapytać wszystkich naszych adwersarzy, za co nas tak nienawidzą. Czy za to, że solidarnie i uczciwie stanęliśmy do walki o lepsze życie dla nas i naszych rodzin? W demokratycznym państwie to przecież jedna z najwyższych wartości wolnościowych. Nauczyciele nie wykarmią za ideę swoich dzieci i nie kupią im za ideę butów.

„Miejcie nadzieję” to utwór, który rozbrzmiał na zakończenie największego od lat protestu w Mińsku Mazowieckim.

 

Fot. Sandra Budzyńska

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (3)

JjjJjj

2 4

Super szkoda że zgapilam bo też bym poszła. Popieram, a kto tego nie robi to z egoistycznych lub zawistnych pobude 11:12, 18.04.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Od łamistrajkaOd łamistrajka

2 0

Jak ta grupa, nauczycieli, nie nauczycieli może występować z ramienia wszystkich, czy oni zapomnieli że dla prawdziwych nauczycieli to uczeń jest podmiotem działań, a nie przedmiotem walki politycznej. Zacznijcie wreszcie zmieniać system edukacyjny, a najlepiej zacznijcie od własnego myślenia o uczniach. 16:52, 18.04.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanuszJanusz

4 1

Bo nauczyciele to prostytutki nie zapłacą to nie uczą. Zapłacą uczą 18:28, 18.04.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone