Antoni Krzysztof M. oskarżony jest o to, że latem ubiegłego roku przy drodze z Kosowa Lackiego do Dębego śmiertelnie pobił swoją konkubinę. Przed Sądem Okręgowym w Siedlcach odpowiada za zabójstwo, proces niedawno się rozpoczął. W grudniu 2007 r. mężczyzna wyszedł z więzienia po tym, jak odsiedział 15-letni wyrok za zabójstwo żony.
O tamtej sprawie przeczytać można tu:
http://www.zyciesiedleckie.pl/zyciowe-sprawy/2454-z-zyciorysu-zabojcy
Krzysztof M. – bo takiego imienia najczęściej używają osoby, które go znają – 5 grudnia 2007 r. został warunkowo przedterminowo zwolniony, z okresem próby trwającym do 5 grudnia 2009 r. Na decyzję sądu wpłynęło to, że osadzony przez cały okres pobytu w zakładzie karnym pracował, przestrzegał regulaminu, był nagradzany, nie był członkiem więziennych podkultur.
Po zakończeniu kary Krzysztof M. wrócił w rodzinne strony. Związał się z dużo młodszą od siebie mieszkanką gminy Kosów Lacki. Jednak znów pojawił się alkohol, awantury i zazdrość. (…)
Czar prysł
Pod koniec kwietnia przed Sądem Okręgowym w Siedlcach rozpoczął się proces Krzysztofa M. Mężczyzna został doprowadzony z aresztu. Oskarżony jest o to, że 4 sierpnia 2011 r. przy drodze z Kosowa Lackiego do Dębego w zamiarze pozbawienia życia, wielokrotnie uderzył pięściami 22-letnią Magdę B., powodując u niej rozległe obrażenia, które doprowadziły do zgonu.
Zeznania na rozprawie złożył ojciec ofiary, występujący jako oskarżyciel posiłkowy i świadkowie. Odczytane zostały też wyjaśnienia zgromadzone w aktach sprawy w czasie postępowania przygotowawczego. Dają one obraz całego dramatu i tego, co go poprzedzało.
Krzysztof M. związał się z Magdą B. krótko po tym, jak wyszedł z więzienia. Dziewczyna, pochodząca z jednej z pobliskich wsi w lipcu 2008 r. zatrudniła się w barze w Kosowie Lackim. Już w sierpniu oświadczyła ojcu, że wyprowadza się z domu i zamieszka z Krzysztofem M.
- Namawiałem wtedy M., żeby ją pogonił. Ale on mówił, że ją kocha – mówił przed sądem ojciec Magdy B.