Zamknij
REKLAMA

Michał B. i Kewin M. przed sądem. Jeden płakał, drugi przepraszał.

09:29, 08.06.2018 | BG/FOT. AS
REKLAMA
Skomentuj

W czwartek, 7 czerwca, przed Sądem Okręgowym w Siedlcach rozpoczął się proces zabójców 18-letniej Katarzyny S. ze Stanów Dużych. Na ławie oskarżonych zasiadło dwóch młodych siedlczan.

Katarzyna zaginęła wieczorem 24 kwietnia 2017 r. Powiedziała rodzicom, że na chwilę wychodzi z domu, ale już do niego nie wróciła. W piątek, 28 kwietnia, ciało dziewczyny znaleziono w lesie w okolicy jej rodzinnej miejscowości. Szybko w sprawie zatrzymano jej dwóch znajomych, wówczas 19-letnich: Michała B. i Kewina M.
W czwartek zasiedli oni na ławie oskarżonych. W akcie oskarżenia prokurator zarzucił im, że działając wspólnie i porozumieniu i w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia Katarzyny S. zadali jej kilkanaście uderzeń w głowę, tułów oraz ręce, pięściami, nogami oraz młotkiem (narzędzie to zostało zabezpieczone w toku śledztwa), powodując u pokrzywdzonej liczne obrażenia ciała, skutkujące jej zgonem. Obaj oskarżeni w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej i utrudnienia postępowania karnego zatarli ślady przestępstwa, ukrywając ciało Katarzyny S. oraz niszcząc jej telefon komórkowy i rzeczy użyte podczas zabójstwa. Oskarżycielami posiłkowymi w procesie są rodzice zamordowanej 18-latki.

Żaden z oskarżonych nie przyznał się do zabójstwa. Michał B. przed sądem odmówił składania zeznań – z akt sprawy odczytano jego wyjaśnienia ze śledztwa, zebrani na sądowej sali obejrzeli też nagranie z eksperymentu procesowego – wizji lokalnej w miejscu zbrodni. W trakcie zeznań i podczas eksperymentu mężczyzna płakał, opisując ostatnie chwile życia Katarzyny S.

Michał B. konsekwentnie utrzymywał, że pojechał z Kewinem M. jego samochodem do Stanów Dużych, gdzie mieszkała 18-latka, bo kolega chciał od niej kupić działkę marihuany. Po transakcji cała trójka miała wspólnie palić „zioło” i papierosy, a w końcu wyjść na spacer do pogrążonego w ciemnościach lasu. W jego trakcie Kewin M. miał zadać dziewczynie kilkanaście ciosów narzędziem z drewnianym trzonkiem, zniszczyć jej telefon i zmusić Michała B. do milczenia. - Powiedział, że mam milczeć, bo jak się wyda, to jego stać na dobrych adwokatów i na mnie spadnie wina – mówił w śledztwie Michał B. Według niego, Kewin M. miał też powiedzieć, że „zabijanie to normalna rzecz. My też jesteśmy zwierzętami”.
Po zabójstwie obaj wrócili do Siedlec, Michał B. miał kupić podpałkę do grilla, a Kewin M. spalić rzeczy należące do zabitej dziewczyny.

Odmiennie wydarzenia z wieczoru 24 kwietnia 2017 r. relacjonował Kewin M. W jego przypadku także odczytywano zeznania ze śledztwa, zgodził się jedynie odpowiadać na pytania swojego obrońcy. - Nie znałem wcześniej tej dziewczyny i nie miałem powodu, żeby ją zabijać – mówił w śledztwie. Twierdził, że to Michał B. poprosił go o podwiezienie do Stanów Dużych, bo miał do załatwienia jakąś sprawę z koleżanką. Z Katarzyną S. spotkali się pod budynkiem mleczarni, a później pojechali do lasu. Tam podczas spaceru Michał B. miał zadać Katarzynie S. ciosy w głowę młotkiem. Dziewczyna zaczęła charczeć i próbowała się podnosić, wtedy na jej głowę spadły kolejne uderzenia. - Powiedział wtedy, że musiał to zrobić, bo skończyłby gorzej niż ona – mówił w śledztwie Kewin M. - Bałem się, że mnie tym młotkiem zaatakuje. Później mówił, że jak komuś o tym powiem to mnie zajeb... - dodał.

Po pytaniach obrońcy Kewin M. dodał: Chciałbym bardzo przeprosić rodzinę, a w szczególności rodziców Kasi za to, że nie zapobiegłem temu, co się stało.
- Nas się nie da przeprosić – zareagowała natychmiast matka zamordowanej 18-latki. - Zmarnowaliście życie naszemu dziecku i naszej rodzinie. Jeżeli byłeś z nim i on niby zadawał ciosy, to powinieneś temu zapobiec. Nie rozumiesz, co znaczy stracić dziecko w tak perfidny sposób. W czasie II wojny światowej ludziom nie zadawali tak ciosów, jak wy zadawaliście. Ona w trumnie wyglądała jak 70-letnia osoba. Nie mogliśmy jej poznać my, rodzice. Dla nas życie nie będzie już normalne do końca naszych dni – dodała.

Na czwartkowej rozprawie zeznawali też rodzice Katarzyny S. Podkreślali, że nie mieli z Kasią problemów wychowawczych, ale ostrzegali córkę, by nie zadawała się z niewłaściwym towarzystwem. Nie zauważyli, by Katarzyna S. miała ubrania czy przedmioty inne niż te, na które pieniądze dostała od rodziców lub babci. 
Relacjonowali poszukiwania zaginionej w lasach, które prowadzili wraz z sąsiadami. - Robiliśmy to na własną rękę, bo baliśmy się, że za poszukiwania z policją i strażą zostaniemy obciążeni kosztami – mówił ojciec Katarzyny S.
Nazwiska oskarżonych usłyszeli pierwszy raz od Daniela W., chłopaka swojej córki, który mówił że ci dwaj jego koledzy – gdy wspólnie pili alkohol -pocieszali go, że Kasia na pewno się znajdzie. Mają żal do niego, że na pogrzebie nie złożył im kondolencji, a później całkowicie zerwał kontakty.
Ojciec Katarzyny S. podkreślił, że badania wykonane po śmierci 18-latki wykluczyły, by zażywała ona narkotyki. Zwrócił uwagę, że zniknęły pieniądze – 1200 zł, które dziewczyna odłożyła na kurs kosmetyczny. Miała na niego jechać we wtorek, ale w poniedziałkowy wieczór została zabita. - Uważam, że pożyczyła komuś te pieniądze i przez nie zginęła – stwierdził.
Kolejna rozprawa w przyszłym tygodniu.

NA GÓRNYM ZDJĘCIU MICHAŁ B., NA DOLNYM - KEWIN M.

(BG/FOT. AS)
REKLAMA

Komentarze (9)

!!!!!!

9 4

A ten się jeszcze *%#)!& śmieje! 10:52, 08.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

karmakarma

5 5

Kto sie śmieje ten sie śmieje ostatni
Mam nadzieje że to będzie dozywocie dla tych dwóch osobników
To i tak za mało za to czego sie dopuscili
niech ich rodziny beda przeżywały to do końca zycia tego im zycze 13:38, 08.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Brak słówBrak słów

7 5

Temu jeszcze do śmiechu, jego zachowanie jest to szczyt bezczelności. 14:57, 08.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WidzWidz

5 5

Nie oceniaj ksiazki po okladce....czytacie tylko to co jest pisane w tych szmatławcach siedleckich a tak naprawde *%#)!& wiecie......po drugiej monitora jesteś cwany a w realu to bys zesral.... 21:05, 08.06.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AWAW

3 0

No gnojku to próbujemy czy bym się zesrał. 22:00, 10.06.2018


WidzWidz

0 0

Dawaj...a smród będzie sie ciągnął... 23:51, 12.06.2018


XyxXyx

8 2

Zmieńcie to zdjęcie!! Tani chwyt. I niesmaczny. Droga Redakcjo nie przystoi. Chyba, że jesteście szmatławcem. 21:29, 08.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DoolDool

2 2

Ten cwel juz sie smieje w wiezniu jak mu pakuja w dupe 21:57, 11.06.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

........

0 3

Cwel?wiesz co to znaczy?moze tobie pakuja w dupe... 23:53, 12.06.2018


REKLAMA
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone