Zamknij

Nowa karetka dla sokołowskiego szpitala przyjechała ze zgrzytem

00:07, 29.12.2017 | BG/FOT. SP ZOZ
REKLAMA
Skomentuj

Przed świętami w sokołowskim szpitalu po cichu poświęcono nową karetkę N. Pieniądze na zakup pojazdu wpłacali także mieszkańcy, czemu teraz z całej sprawy dyrektor SP ZOZ Ewa Wojciechowska zrobiła tajemnicę?

Przypomnijmy, że używana przez kilka lat do transportu noworodków specjalistyczna karetka N została zniszczona w wypadku, do którego doszło we wrześniu w Warszawie. Zmarł przewożony nią noworodek, ranna została pielęgniarka. Zniszczony został też specjalistyczny sprzęt, m.in. inkubator transportowy.
Po wypadku szybko pojawiły się apele w mediach o wsparcie i ruszyła zbiórka pieniędzy na nowy pojazd. Wpłat dokonywali m.in. internauci, fundusze na zakup karetki zadeklarowały też samorządy z Garwolina i Kosowa Lackiego. Dzięki staraniom szefa senackiej Komisji Zdrowia, senatora Waldemara Kraski, 544 tys. zł dotacji na zakup nowej „Enki” przekazało Ministerstwa Zdrowia i to pozwoliło na zebranie potrzebnej kwoty (nowa karetka kosztowała 552,4 tys. zł). A pozostałe uzyskanie ze zbiórki pieniądze szpital  chce przeznaczyć na zakup drugiego pojazdu sanitarnego.
Pojazd marki Mercedes dotarł do Sokołowa Podlaskiego przed świętami i – jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie internetowej sokołowskiego SP ZOZ – 21 grudnia w samo południe został poświęcony. Pani dyrektor najwyraźniej uroczystością chwalić się nie chciała, wbrew wcześniejszym praktykom nie zaproszono na nią mediów. 

Na zdjęciach z 21 grudnia widać nową karetkę i grupę osób, m.in. dostrzec można wicestarostę Martę Sosnowską. Nie było natomiast senatora Waldemara Kraski, który „wychodził” dotację na zakup specjalistycznego pojazdu. Czy dostał zaproszenie?
- Tak, dostałem. Ale uprzedzałem, że w tym terminie mam posiedzenie Senatu, muszę w nim wziąć udział i nie mogę być w Sokołowie. Pani dyrektor poinformowała mnie jednak, że poświęcenia karetki nie może przełożyć – mówi senator.

Podziękowania senatorowi dyrekcja szpitala złożyła „zaocznie”, publikując skan dokumentu na stronie internetowej szpitala. Przyznała w nim, że oprócz karetki parlamentarzysta pomógł też przy odzyskaniu kontraktu na leczenie udarów w oddziale neurologicznym i w możliwości utworzenia w sokołowskim szpitalu SOR. 
Dlaczego pani dyrektor do tej pory ochoczo zapraszała media na otwarcie OIT czy DDOM, na konferencje prasowe w szpitalu, gdy trwał konflikt ze związkami zawodowymi, także za pomocą SMS-ów, a nową karetkę oddano do użytku cichaczem? Szpital dostał na święta cenny prezent, ale pani Ewie Wojciechowskiej należy się w tej sytuacji rózga.

(BG/FOT. SP ZOZ)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone