Wizyta głowy państwa, hołd dla Zbigniewa Romaszewskiego

14:02, 11.02.2017 | MT
REKLAMA
Skomentuj

Siedlce są gotowe na bociany, które już w drodze, ale chętnie przyjęłyby też wojska amerykańskie - z taką deklaracją zwrócił się prezydent Siedlec Wojciech Kudelski do prezydenta Polski Andrzeja Dudy. Wizyta głowy państwa rozpoczęła się w naszym mieście od uroczystości związanych z nadaniem rondu przy wiadukcie łukowskim imienia Zbigniewa Romaszewskiego. - Siedlce rozwijają się także dzięki dziesięcioleciom pracy pana marszałka i także dlatego powinien on mieć tutaj swoje miejsce, dziękuję, że od dzisiaj będzie je miał - zaznaczył w swoim przemówieniu Andrzej Duda.

Hymn państwowy, poświęcenie ronda, odsłonięcie tablicy, przemówienia obu prezydentów, a na koniec możliwość uściśnięcia dłoni głowy państwa - taki przebieg miały dzisiejsze (11 lutego) uroczystości, na które przybyły setki siedlczan. Nie tylko tych zadowolonych z obecnej władzy, bowiem przez krótki czas słychać było grupę skandującą słowo „marionetka!”. Została ona jednak szybko zagłuszona przez większość skandującą „Andrzej Duda!”.

Prezydent Siedlec Wojciech Kudelski swoje przemówienie rozpoczął od wyeksponowania jak ważne jest upamiętnianie ludzi zasłużonych dla Polski, co Siedlce mają w zwyczaju czynić. - Grupa ludzi Solidarności wyszła z inicjatywą, żeby zgodnie ze zwyczajem siedleckim nazwać to rondo imieniem senatora Zbigniewa Romaszewskiego. Jest wiele rond w Siedlcach, które noszą imiona sławnych Polaków. Dlaczego? Chcemy w ten sposób oddać część ich pamięci, a także dać przekaz dla młodzieży, że byli wśród nas patrioci bezinteresowni. Dziękuję śp. panu Zbigniewowi Romaszewskiemu oraz jego małżonce, która z nim współpracowała. Dzięki pracy takich ludzi mamy wolną Polskę, a w niej piękne wolne Siedlce.

Następnie prezydent podkreślił, że Siedlce dobrze wykorzystały dane w czasie wolności możliwości. - Miasto rozwinęło się, jako jedno z niewielu nie traci ludności, ale ją zyskuje - zaznaczył i zwrócił uwagę na zaradność siedlczan, a także władz samorządowych, które zadbały o infrastrukturę.

- Panie prezydencie, to miasto jest bezpieczne, jesteśmy na 3. miejscu w rankingu, ale musimy też powiedzieć o naszych niepokojach - Wojciech Kudelski zwrócił się do Andrzeja Dudy. - Z radością widzimy jak wita pan żołnierzy amerykańskich w Polsce, ale trochę z niesmakiem patrzymy na to, że jesteśmy jakby pominięci w lokalizacji tych wojsk. Tak jakbyśmy Polskę chcieli bronić na linii Odry. Myślę, że dziś możemy pana prosić o uwzględnienie naszego regionu jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Za kolejny „temat godny wizyty prezydenta”, włodarz Siedlec uznał budowę drogi szybkiego ruchu do Warszaw. - Brak takiej drogi blokuje rozwój naszego regionu - zauważył i wspomniał o planach inwestycyjnych Siedlec: - Ubiegamy się o pieniądze z tzw. RiT-u, chcemy wybudować tunel pod torami i centrum przesiadkowe. Wiem, że pan prezydent tego nie załatwi, ale jeżeli powiem to w tak znakomitym towarzystwie, to może ktoś zwróci na nas uwagę - powiedział Wojciech Kudelski, a odpowiedział mu aplauz tłumu.

- Panie prezydencie, chcę podziękować, że pan i cała ekipa, która pełni władzę, konsekwentnie realizuje założenia z kampanii wyborczej. Jeżeli pan pochodzi po ulicach naszego miasta, zobaczy pan wiele niewiast przy nadziei. Mam informację z dobrych źródeł, że już lecą do Polski bociany i przyniosą do naszych rodzin największy skarb - małe dzieci. W Siedlcach z 500+ korzystają 564 rodziny. Te pieniądze podniosły stopę życiową - chwalił włodarz miasta. Zaznaczył też, ze wizyta prezydenta RP to dla Siedlec wydarzenie historyczne, które „podnosi rangę  miasta na naszej pięknej ścianie wschodniej”.  - W imieniu wszystkich mieszkańców miasta i regionu witam pana bardzo serdecznie, życzę dobrego i bezpiecznego pobytu oraz dobrych spotkań z ludźmi, którzy bardzo pana kochają - zakończył.

Po przemówieniu Wojciecha Kudelskiego, prowadzący uroczystość Mariusz Orzełowski przypomniał odśpiewaną w Siedlcach 17 marca, przed wyborami prezydenckimi, piosenkę „Wierzymy, że się uda szczęśliwy miesiąc maj… ”. - Pan Bóg dał nam tak wspaniałego prezydenta - nadmienił, zapowiadając przemówienie Andrzeja Dudy.

- Bardzo dziękuję za ten gest pamięci, jakim jest nadanie temu rondu imienia pana marszałka Zbigniewa Romaszewskiego (…), człowieka wolności, sprawiedliwości, godności i wielkiej prawości. Człowieka, który od swoich zupełnie młodych lat, od lat 60., kiedy było to naprawdę niebezpiecznie, czynnie walczył o prawa, godność człowieka, elementarną sprawiedliwość. Bardzo się cieszę, że jest dziś z nami pani Zofia, małżonka pana marszałka, która przez całe dorosłe życie towarzyszyła mu nie tylko jako jego żona i wielka miłość, ale jako ta, która ręka w rękę tę walkę prowadziła. Dziękuję, że przyjechała też pani Agnieszka, córka państwa Romaszewskich - rozpoczął prezydent RP. Następnie, odnosząc się do historii, podkreślał zasługi Zbigniewa Romaszewskiego. - Myślę, że byłby szczęśliwy, gdyby patrzył na dzisiejszą Polskę i gdyby słyszał te słowa, które przed momentem wypowiedział pan prezydent (Kudelski - przyp. red.), o tym, że są realizowane programy ukierunkowane na zwykłego człowieka, nie po to, żeby elity mogły sobie dołożyć jeszcze więcej pieniędzy do portfela, tylko po to, by wreszcie dostał je zwykły człowiek, który naprawdę ich potrzebuje - podkreślił. Na słowa te w tłumie odezwały się gromkie brawa. -  Myślę, że byłby zadowolony, gdyby widział, że dzisiaj twardo mówimy o sprawiedliwości, nie tylko mówimy, ale wreszcie czynimy starania w tym kierunku, aby państwo było sprawiedliwe. Aby ci, którzy powinni być ukarani, byli karani, aby ci, którzy powinni być ścigani, byli ścigani. Aby nie było takich, którzy są nietykalni. W państwie sprawiedliwość z założenia ma być jednakowa dla wszystkich, wszyscy mają być jednakowo traktowani przez prokuraturę i przez sądy. (…) Wiele zadań do wykonania jeszcze przed nami, ale jestem przekonany, że to dzieło, które przez właściwie całe swoje życie prowadził i któremu służył pan marszałek Zbigniew Romaszewski, będzie dokończone i będzie taka Polska, na którą pan marszałek będzie mógł patrzeć z nieba z uśmiechem - zakończył Andrzej Duda.

Po uroczystościach wielu siedlczan miało okazję uścisnąć dłoń prezydenta. W trakcie swojej wizyty w Siedlcach Andrzej Duda złożył też wieniec pod pomnikiem śp. Lecha Kaczyńskiego.

(MT)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017