Myśliwi kontra kłusownicy

10:26, 13.12.2017 | MT
REKLAMA
Skomentuj

Są jakby niewidzialni. Brak śniegu powoduje, że nie zostawiają po sobie śladów. Tłumiki zagłuszają ich bezprawnie oddane strzały. Niektórych stać nawet na noktowizory. Kłusownicy – ich aktywność rośnie wraz ze zbliżaniem się świąt, a ich grzechy czasami przypisuje się myśliwym…

Chociaż niechlubna, przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja kłusownictwa, traci na sile, problem nadal istnieje. Zmieniają się sposoby działania, a rozwój  techniki czyni zwierzęta jeszcze bardziej bezbronnymi.

- Szacujemy, że kłusownicy pozyskują  przynajmniej drugie tyle zwierzyny, co myśliwi - mówi Adam Wróblewski, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowickiego w Siedlcach. - W okresie przedświątecznym działają najintensywniej.  Kłusują również w same święta,  kierując się tezą, że myśliwi świętują, zamiast polować. To bywa dla nich zgubne, gdyż koledzy, po świątecznym biesiadowaniu, lubią się przewietrzyć w lesie - dodaje. 

- Zwierzyna złapana na wnyk, zanim się udusi, przeżywa straszne męczarnie - podkreśla Jerzy Osiak, nadleśniczy Nadleśnictwa Siedlce i jednocześnie sekretarz Okręgowej Rady Łowieckiej. - Cierpienie może trwać nawet kilka dni. To ogromny stres, zwierzę, próbując się uwolnić, bardzo się kaleczy - dodaje. 

Znaleziono…
Ofiarą kłusowników najczęściej padają sarny. W minionym roku przyrodniczym (od 1 kwietnia 2016 do 31 marca 2017) na terenie siedleckiego okręgu łowieckiego (obejmuje on powiaty: siedlecki, sokołowski, miński, węgrowski, garwoliński, łukowski) znaleziono w urządzeniach kłusowniczych 127 saren (zwierzyna lub jej szczątki np. sierść), w Polsce - 2335. Na drugim smutnym miejscu są zające - znaleziono ich 111 (1991 na terenie całej Polski), dalej bażanty - 67 (2336), lisy - 48 (702), kuropatwy - 39 (633), piżmaki - 18 (82), dziki - 15 (557), łosie - 6 (21), borsuki - 5 (65), jelenie - 3 (265), daniele - 1 (61).

Myśliwemu nie można, a kłusownik…
Skala kłusownictwa ma w Polsce delikatną tendencję spadkową. Na przestrzeni lat zmienia się też sposób uprawiania tego procederu. - Kiedyś to były wnyki, różnego rodzaju sidła i potrzaski. Później, gdy hitem był handel ze Wschodem, przemycono dużo broni palnej. A to najgroźniejsza forma kłusownictwa, bo reakcja złapanego na gorącym uczynku delikwenta może być różna - przyznaje Adam Wróblewski. Przypadek użycia broni przez kłusownika wobec człowieka miał miejsce w naszym regionie na początku lat 80. - zginął wówczas strażnik łowiecki koła łowieckiego Warszawianka.
Kłusownicy podczas polowania mają dużą przewagę nad myśliwymi.  - Wyposażają broń w urządzenia, których myśliwi nie mogą używać, czyli w tłumiki, celowniki noktowizyjne i termowizyjne. Są jak duchy, nie słychać strzału i zwierzyny nie ma. Są nowocześni i mobilni - zaznacza Jerzy Osiak. (...)
W związku z silnym rozprzestrzenianiem się ASF, na obszarach oznaczonych jako zapowietrzone i zagrożone wirusem, myśliwi mają teraz możliwość polowania z termowizorem i noktowizorem, ale jak mówią nasi rozmówcy, 95% myśliwych na taki sprzęt nie stać. Ceny noktowizorów rozpoczynają się od 10 tys. zł.  

W minionym roku przyrodniczym na terenie siedleckiego okręgu stwierdzono 154 przypadki (2000 w Polsce) kłusownictwa przy użyciu broni (sprawca nieznany).  Ująć z bronią udało się jedynie 4  kłusowników (na terenie Polski - 66). 

Chronią wszystkie
Podstawową metodą walki z kłusowniczą działalnością są cierpliwe poszukiwania i zabieranie zadających cierpienie urządzeń. Leśnicy i myśliwi zajmują się tym szczególnie przed świętami. W minionym roku przyrodniczym na terenie siedleckiego okręgu łowieckiego zebrano 2767 wnyków (51234 w Polsce), 13 sztuk żelaza (543) i 62 inne urządzenia kłusownicze (1177).  (...)

Cały tekst w ŻS z 15 grudnia

(MT)
REKLAMA

Komentarze (1)

poszkodowanyposzkodowany

0 0

niech kola lowieckie zaczna placic za ich zwierzyne,ktora wyrzadza szkody w plonach oraz za rozbite samochody z powodu dziczyzny. jak tak to oni sa poszkodowani,gdy ktos klusuje a jak do zaplaty to twierdza,ze to nie ich zwierze. no cholera zdecydujcie sie 12:54, 16.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018