Zamknij

REKLAMA
22:20, 07.03.2018
Znane już z licznych działań dla mieszkańców swojej miejscowości i gminy Siedlce Stowarzyszenie „Nasze Iganie” zorganizowało kolejną zimową imprezę. W słoneczne popołudnie minionej niedzieli na skraju pokrytego (na szczęście) śniegiem lasu zapłonęło przygotowane wcześniej ognisku. Chętnych do zabawy przy ogniu nie zabrakło. Wokół gorejących polan zgromadził się tłumek dorosłych i dzieci. Promieniujące ciepło łączyło się z wonią pieczonych kiełbasek. W dość mroźnym dniu gorące kiełbaski popijane serwowaną z dużego termosu gorącą herbatą były wręcz balsamem dla chłodzonych zimowym powietrzem organizmów. Nie była to – co oczywiste - jedyna atrakcja przygotowana dla iganian. Kiedy zabrzmiały akordy żywej, akordeonowej muzyki, z każda minutą rozrastał się chór ogniskowych śpiewaków. W pewnym momencie do rozbawionego towarzystwa podjechał „mechaniczny zaprzęg”. A potem ze „stacji Ognisko” co pewien czas odjeżdżał … ciągnik ciągnący pełne sanie, by kluczyć między leśnymi, ośnieżonymi nie najgorzej jeszcze, dróżkami. Po kilku godzinach impreza musiała dobiec końca. Po niej zaś koniecznie trzeba złożyć wielkie podziękowania głównemu organizatorowi harców na śniegu – prezesowi Stowarzyszenia Tomaszowi Nasiłowskiemu. STEFAN TODORSKI/FOT. TOMASZ NASIŁOWSKI
REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: redakcja@zyciesiedleckie.pl
REKLAMA
REKLAMA
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone