- Głodne dzieci to hańba dla Polski – takie zdanie w swoim expose zawarł premier Donald Tusk. Ale identycznie wypowiadali politycy z różnych stron polskiej sceny politycznej – także Jarosław Kaczyński i Jolanta Fedak. - W Polsce jest tak, że blisko 16 mln Polaków żyje na granicy minimum socjalnego, a blisko cztery mln na granicy ubóstwa. Ale największą hańbą rządzących jest to, że blisko 200 tys. dzieci nie ma drugiego śniadania, a często i obiadu. To nie jest tylko hańba rządzących, ale poszczególnych polityków, którzy dziś odpowiadają za Polskę - powiedział z kolei Grzegorz Napieralski I trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem.
W poniedziałek z kierowaniem Narodowym Centrum Sportu zrezygnował Rafał Kapler. Głównym zadaniem owego centrum było wybudowanie Stadionu Narodowego w Warszawie. Obiekt powstał z półrocznym opóźnieniem, a do tego ciągle są z nim jakieś problemy. Rafał Kapler mówił w mediach, że inwestycję uważa za duży sukces. Ale mimo tego „sukcesu” zdecydował się złożyć rezygnację i odejść ze stanowiska na cztery miesiące przed rozpoczęciem Euro 2012.
To, co jest najbardziej bulwersujące to informacje o wysokości premii, jaką dostanie Kapler za swoją pracę. Ma to być gigantyczna kwota – ok. 570 tys. zł. I do tego przyznana zgodnie z prawem – bo na mocy kontraktu, jak szef NCS zawarł swego czasu z ministerstwem sportu. Ile czasu musiałby pracować Polak z przeciętnym wynagrodzeniem, żeby zarobić tylko ową premię? Łatwo obliczyć. Ale trudno nie stwierdzić przy okazji, że cała sytuacja to kolejny powód do wstydu dla rządzących.
BOŻENA GONTARZ
17.02.2012
| « poprzednia | następna » |
|---|